Amerykanie ruszyli na zakupy
Liczba transakcji sprzedaży w toku na amerykańskim rynku nieruchomości wzrosła o 9,6% w ujęciu rok do roku, osiągając najwyższy poziom od września 2022 roku.
Z danych Redfin wynika, że sprzedaż w ujęciu sezonowym zwiększyła się we wszystkich głównych aglomeracjach miejskich w Stanach Zjednoczonych z wyjątkiem trzech Houston, Detroit i Seattle.
Czytaj też: Nieruchomości. Nowe podatki uderzą w najbogatszych. Oto ile zapłacą flipperzy i właściciele kilku mieszkań
Co więcej, liczba wniosków o kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości wzrosła o 4% w ujęciu tygodniowym.
Mediana ceny sprzedaży mieszkań wzrosła natomiast o 2,2% rok do roku w ciągu czterech tygodni zakończonych 10 maja, co stanowi drugą co do wielkości zwyżkę w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy.
„Rynek nieruchomości od co najmniej roku zdecydowanie sprzyja kupującym, ale być może minęliśmy już szczytowy moment rynku kupującego. Różnica między sprzedającymi a kupującymi zmniejszyła się i może się jeszcze bardziej skurczyć w nadchodzących miesiącach, jeśli popyt na zakup domów będzie nadal przyspieszał”, przekazano w raporcie.
Chen Zhao, dyrektorka ds. badań ekonomicznych w Redfin ostrzegła, że „większa liczba nabywców na rynku oznacza większą konkurencję, co może wywołać wojnę ofertową, podnieść ceny i utrudnić znalezienie idealnego domu”.
„Osoby poszukujące mieszkania powinny wziąć to pod uwagę: wraz z pojawieniem się na rynku większej liczby nabywców mogą stracić część swojej siły negocjacyjnej”, przekazała.
„Mimo że w ostatnich tygodniach oprocentowanie kredytów hipotecznych nieznacznie wzrosło, zdecydowani nabywcy mogą rozważyć podjęcie działań raczej wcześniej niż później”, dodała.
Czytaj także: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”

Źródło: Redfin.
Zobacz również: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Fed w fazie przejściowej. Co dalej ze stopami procentowymi?
Jak podkreślają eksperci Redfin, sprzedający nieruchomości studzą optymizm na rynku sprzyjającym kupującym.
„Liczba nowych ofert spadła o 1,6% w ujęciu rok do roku, co oznacza trzeci tydzień spadków z rzędu. Niektórzy potencjalni sprzedający czekają, aby zobaczyć, czy rosnący popyt spowoduje dalszy wzrost cen nieruchomości w dalszej części roku, a inni wciąż niechętnie rezygnują z wyjątkowo niskich oprocentowań kredytów hipotecznych”, czytamy.
„I chociaż rynek pracy się umacnia, niektórzy właściciele domów nadal niechętnie wystawiają swoje nieruchomości na sprzedaż w sytuacji, gdy gospodarka wydaje się niepewna z powodu trwającej wojny z Iranem i rosnących cen ropy”, dodano.
Z raportu wynika, że „na rynek wchodzi coraz więcej nabywców nieruchomości, częściowo ze względu na poprawę sytuacji na rynku pracy”.
„Niektórzy Amerykanie czują się pewniej, podejmując decyzję o dokonaniu poważnego zakupu. W kwietniu oprocentowanie kredytów hipotecznych spadało przez trzy kolejne tygodnie, co było kolejnym czynnikiem zwiększającym pewność osób poszukujących nieruchomości, choć średnie dzienne oprocentowanie kredytów hipotecznych wzrosło w środę do 6,57%, osiągając poziom bliski najwyższemu od sierpnia”, przekazano.
Dane wskazują, że wiosna jest zazwyczaj „najgorętszym” okresem na rynku nieruchomości, który tym razem zbiegł się ze zmianą na stanowisku przewodniczącego amerykańskiego banku centralnego.
To Kevin Warsh, który wkrótce zajmie miejsce Jerome'a Powella, podejmie następną decyzję Fed w sprawie stóp procentowych po oficjalnym zaprzysiężeniu na szefa Fed.
Więcej o tym przeczytasz w artykule: Kurs dolara i euro przed zmianą. Warsh zetnie stopy procentowe? Ekspert: „Prosta droga do katastrofy”

Źródło: Trading Economics.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: Redfin.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję