Chodzi o zastąpienie podatku od nieruchomości, którego maksymalne stawki regulowane są przez Ministerstwo Finansów, podatkiem katastralnym, którego wysokość byłaby uzależniona od wartości nieruchomości.
Polacy płacą zbyt niskie podatki?
Takiego zdania mają być urzędnicy z Rady Unii Europejskiej, którzy wydali zalecenia dotyczące polityki gospodarczej w Polsce, a także polityki socjalnej i budżetowej. Unijni urzędnicy w dokumencie, który publikowany jest raz do roku wskazali, że Polska jest jednym z nielicznych krajów “wspólnoty”, w którym wysokość podatku od nieruchomości ustalana jest przez rząd, a nie naliczona od jej wartości. W ich ocenie, to niesie za sobą negatywne skutki w postaci niższych wpływów do budżetu państwa, a także galopujących cen nieruchomości, które stały się lokatą kapitału.
"Polska pozostaje jednym z niewielu państw członkowskich, które opierają podatek od nieruchomości na bardzo niskiej maksymalnej stawce kwotowej ustalanej centralnie przez prawo, a nie na wartości nieruchomości. Tworzy to regresywny system podatkowy od nieruchomości i przyczynia się do spekulacyjnego popytu inwestycyjnego, ponieważ nieruchomości są opodatkowane znacznie niżej niż bardziej ryzykowne aktywa finansowe, takie jak akcje, co zwiększa inflację cen nieruchomości" - czytamy w dokumencie stworzonym przez unijnych urzędników.
W ocenie Rady Unii Europejskiej sposób naliczania podatku od nieruchomości w Polsce, który obecnie obowiązuje powoduje, że właściciel apartamentu w Warszawie wartego kilka milionów złotych może zapłacić podobnie niski podatek, jak właściciel nieruchomości w małej miejscowości w Polsce, którego wartość jest klika razy niższa. Zmianę tej sytuacji miałby sprawić podatek katastralny, czyli taki, w którym właściciele nieruchomości płaciliby podatek od wartości mieszkania czy domu, a nie jego wielkości, jak to jest obecnie. Warto podkreślić, że rząd, podobnie jak minister finansów i gospodarki Andrzej Domański utrzymują, że nie planują wprowadzenia podatku katastralnego w Polsce. Jeszcze w kampanii wyborczej weto przeciwko wprowadzeniu takiej daniny zapowiadał Karol Nawrocki. Można się spodziewać zatem, że prezydent Polski obecnie także nie poparłby takiego rozwiązania.
Podatku katastralnego chce Nowa Lewica
W polskiej polityce co do wprowadzenia podatku katastralnego występują skrajne emocje. Największy sprzeciw słychać wśród polityków Konfederacji, którzy podnoszą, że ta danina dla Polaków nie jest niczym uzasadniona. Wprowadzenia daniny chcą natomiast politycy Nowej Lewicy, którzy uważają, że przez jej brak ceny mieszkań w Polsce są tak wysokie. Za tymi słowami poszły czyny. Partia przygotowała projekt ustawy, który miałby wprowadzić podatek katastralny, ale póki co tą propozycją nie zajął się Sejm. Nowa Lewica proponuje zamianę dotychczasowego podatku opartego o maksymalne stawki wprowadzone przez rząd na podatek uzależniony od wartości nieruchomości. Ten miałby wynosić 0,02% od wartości rynkowej. To znacznie więcej niż obecnie. W przypadku 50-metrowego mieszkania, za które maksymalny podatek od nieruchomości obecnie może wynieść niewiele powyżej 60 zł rocznie, po zmianie zaproponowanej przez Nową Lewicę wysokość daniny za taki sam lokal byłaby blisko 100% wyższa. Stawki podatku rosłyby wraz z kolejnymi mieszkaniami. Od trzeciego i każdego kolejnego mieszkania miałaby ona wynosić początkowo 0,5% i każdego roku miałaby rosnąć o 0,1 punktu procentowego aż do poziomu maksymalnego wynoszącego 1,5%. W praktyce mogłoby to doprowadzić, że roczny podatek od mieszkania mógłby wynieść nawet 8 tys. zł.
Zdaniem ekspertów taki sposób naliczania daniny nie koniecznie przyczyniłby się do obniżenia cen mieszkań i blokowania pustych lokali na rynku, które traktowane są jako lokata kapitału. W ich ocenie tymi kosztami byliby obciążeni potencjalni najemcy, którym drastycznie wzrósłby miesięczny czynsz.
Zobacz również: Właściciel nieruchomości może więcej? Liberalne podejście skarbówki do tego typu biznesu
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
niech się unia odpierdoli od naszych podatków. podatki mają być niskie