Nowe cła z USA. Unia Europejska protestuje
Biały Dom nałożył nowe cła w wysokości 10% i 12,5% na towary importowane od 60 partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, w tym z Unii Europejskiej.
Decyzję, podjętą w ramach dochodzeń prowadzonych na podstawie sekcji 301 ustawy o handlu z 1974 roku, uzasadniono zarzutami dotyczącymi niewystarczającego egzekwowania przepisów zakazujących stosowania pracy przymusowej.
Ogłoszenie zbiegło się również w czasie z wygaśnięciem tymczasowego globalnego cła w wysokości 10%.
Czytaj też: Amerykańskie cła wracają do gry. 25-procentowa stawka nadchodzi - ostrzega rząd USA
Kaja Kallas, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej zakwestionowała uzasadnienie Waszyngtonu dotyczące nałożenia nowych ceł na towary europejskie, uznając przedstawione zarzuty za bezpodstawne.
„Nie można tego powiedzieć o Unii Europejskiej”, powiedziała w rozmowie z Reuters.
„Jeśli porównać nasze przepisy prawa pracy z tymi obowiązującymi w Stanach Zjednoczonych, to mamy przecież płatne urlopy i bardzo dobre warunki pracy dla naszych pracowników, więc to nie ma tak naprawdę uzasadnienia”, dodała.
Kallas przyznała, że Unia Europejska nie spodziewała się wprowadzenia nowych ceł przez Stany Zjednoczone, zwłaszcza że europejscy urzędnicy wywiązali się ze zobowiązań wynikających z zawartej umowy handlowej.
„Mieliśmy umowę ze Stanami Zjednoczonymi i dotrzymaliśmy jej, przynajmniej z naszej strony. Dlatego fakt, że umowa ta nie została dotrzymana, jest dla nas negatywną niespodzianką”, dodała.
Decyzja Donalda Trumpa zapadła po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych unieważnił w maju tzw. „wzajemne cła”, które Biały Dom nałożył na szereg państw w ubiegłym roku.
Zgodnie z komunikatem dochodzeniem objęto między innymi Argentynę, Norwegię, Rosję i Wielką Brytanię.
Czytaj także: Kurs dolara na długiej drodze do 4 PLN? Ekspert wydał prognozy dla USD/PLN i EUR/USD. „Dolar może zyskać”
Zobacz również: Kurs dolara jeszcze zaskoczy? Ekspert wydał prognozę dla USD/PLN i EUR/USD. „Ciężko mi uwierzyć w brak kolejnych pożarów”
Szwajcarzy odrzucają decyzję Trumpa
Economiesuisse, szwajcarskie stowarzyszenie przedsiębiorców, podobnie jak Unia Europejska zakwestionowało najnowszą decyzję Białego Domu dotyczącą wprowadzenia nowych ceł, które objęły również Szwajcarię.
„Nie ma żadnych dowodów na to, że szwajcarskie łańcuchy dostaw są wykorzystywane do przemycania na rynek amerykański towarów wyprodukowanych przy użyciu pracy przymusowej”, przekazano.
„Praca przymusowa jest już zakazana w Szwajcarii na mocy prawa konstytucyjnego, cywilnego i karnego”, podkreślono.
Członkowie stowarzyszenia uznali, że nowe ograniczenia handlowe mogą narazić szwajcarskie przedsiębiorstwa na kryzys wizerunkowy, szczególnie w obliczu konkurencji ze strony firm z regionów objętych niższymi stawkami celnymi, takich jak Unia Europejska i Wielka Brytania.
„Nowa stawka celna zwiększa koszty szwajcarskiego eksportu, nie eliminując jednocześnie istniejącej niepewności”, stwierdzono.
Czytaj także: Kurs dolara przed szansą na wybicie? Ekspert: „Kapitał ponownie popłynie do USD”
Zobacz również: Kurs dolara przed „nerwowym i dynamicznym” ruchem, euro czeka spadek? Ekspert wydał prognozę dla USD/PLN i EUR/USD
Źródła: White House, Reuters/Reuters.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję