Reklama
Reklama
Reklama

Nieruchomości: Spodziewasz się dziecka? Bank obniży Twoją zdolność kredytową nawet o ponad 100 000 PLN!

Wyobraź sobie, że przeglądasz rynek nieruchomości z ustalonym budżetem i nagle z Twojego portfela wyparowuje ponad 100 000 PLN. Nie masz już szans na zakup wymarzonego mieszkania. Niestety to brutalny realizm polskiego sektora finansowego. Najnowsze dane ujawniają paradoks. Choć nasz kraj kurczy się demograficznie w katastrofalnym tempie, systemy ratingowe bezlitośnie tną zdolność kredytową młodych rodziców.

Nieruchomości: Spodziewasz się dziecka? Bank obniży Twoją zdolność kredytową nawet o ponad 100 000 PLN! | Mieszkania, ceny mieszkań, prognozy
Opracowanie FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Algorytmy bankowe kontra demografia 
    1. Nawet wysoki kapitał traci udziały w rynkowej wycenie 

      Na giełdzie spadek liczby klientów zmusza firmy do walki o konsumentów, podczas gdy na rynku nieruchomości mechanika ta zdaje się działać zupełnie odwrotnie.

       

      Algorytmy bankowe kontra demografia 

      Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że od 2000 roku populacja Polski zmniejszyła się o ponad 800 tys. mieszkańców.

      To tak, jakby z mapy kraju nagle wyparowało drugie co do wielkości miasto, czyli Kraków.

      Czytaj także: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni

      Teoretycznie popyt powinien słabnąć, a instytucje finansowe ułatwiać zakup mieszkań. Rzeczywistość jednak brutalnie weryfikuje te założenia

      Reklama

      Analiza Credipass i Metrohouse pokazuje bolesną sprzeczność. Z jednej strony słyszymy o katastrofie demograficznej, z drugiej natomiast system bankowy nakłada finansowe sankcje na osoby decydujące się na dzieci.

      Marta Żółkowska, Country Manager DH Group, wskazuje, że pojawienie się potomka generuje natychmiastowe trudności w procesie zakupowym nieruchomości.

      Zamiast premii za ratowanie demografii, rodziny zderzają się ze ścianą kryteriów, co zmusza je do kompromisów dotyczących metrażu lub lokalizacji.

      Bezdzietna para generująca miesięczny dochód na poziomie 8 000 PLN netto dysponuje obecnie maksymalną zdolnością kredytową na poziomie około 586 000 PLN.

      Jednak, jeśli w arkuszu analitycznym pojawi się pierwsze dziecko, automatyczny system scoringowy momentalnie redukuje tę kwotę do około 475 000 PLN.

      To nagły spadek o 111 000 PLN

      Reklama

      W miastach takich jak Katowice, Olsztyn, Kielce czy Bydgoszcz, gdzie średnia cena metra na rynku wtórnym wynosi 8000-9000 PLN, ta różnica odpowiada utracie około 11-12 m2 nieruchomości.

      Narodziny dziecka oznaczają zatem konieczność rezygnacji z jednego pokoju. Zamiast przestrzeni dla noworodka, algorytm funduje młodym rodzicom ciasnotę. 

      Co ciekawe, podobną korektę notuję single działający na rynku samodzielnie. Singiel zarabiający 6500 PLN netto ma szansę na kredyt w wysokości 547 000 PLN. Gdy ta sama osoba samotnie wychowuje jedno dziecko, bank pożyczy już tylko 500 000 PLN.

      Strata 47 000 PLN w dużych miastach to często równowartość miejsca postojowego w podziemnym garażu. Posiadanie dziecka drastycznie utrudnia więc życie nie tylko rodzicom, ale także singlom z dziećmi. 

       

      Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”

      Reklama

       

      Nawet wysoki kapitał traci udziały w rynkowej wycenie 

      Czy wyższy poziom kapitału chroni przed tym zjawiskiem? Choć wyższe zarobki amortyzują uderzenie systemu, to nie zatrzymują algorytmu całkowicie.

      Para bez dzieci osiągająca 12 000 PLN netto miesięcznie ma zdolność kredytową na poziomie około 1 100 000 PLN.

      Jedno dziecko obniża tę zdolność do 963 000 PLN, a w przypadku dwójki dzieci, aż do 911 000 PLN

      Sektor bankowy nie odcinak jednak finansowania zupełnie bezwzględnie i teoretycznie stara się uwzględnić naturalne zmiany życiowe u swoich klientów.

      Jak podkreśla Tomasz Przyrowski, prezes zarządu Credipass, większość banków w pełni akceptuje dochody uzyskiwane podczas urlopu macierzyńskiego oraz zwolnień lekarskich przed porodem.

      Reklama

      Ponadto świadczenie 800 plus jest traktowane przez systemy scoringowe jako stabilny zastrzyk gotówki podnoszący zdolność finansową

      Niestety w połączeniu z faktem, że Polska nadal ma jedne z najdroższych kredytów w Unii Europejskie, jest to raczej gorzkie pocieszenie.

      Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Kredytowy koszmar w Polsce. Raty należą do najdroższych w UE. Płacimy więcej niż większość Europy

       

      Zobacz również: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%

       

      Reklama

      Źródła: Credipass, Metrohouse.


      Jeremi Krok

      Jeremi Krok

      Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

      Obserwuj autoraLinkedInInstagram


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane