Wielka Brytania. Farage zabrał głos w sprawie mieszkań socjalnych
Brytyjski polityk Nigel Farage poparł ideę ograniczenia cudzoziemcom w Wielkiej Brytanii prawa do korzystania z mieszkań socjalnych.
„W ramach rządów partii Reform UK cudzoziemcy nie będą mieli dostępu do świadczeń socjalnych”, stwierdził w eseju opublikowanym za pośrednictwem Substacka.
„Cudzoziemcy, którzy po upływie trzymiesięcznego okresu karencji nie będą w stanie znaleźć prywatnego mieszkania na wynajem, utracą prawo do pobytu i będą podlegać deportacji w ramach operacji Restoring Justice”, dodał.
Farage uznał, że w przypadku wprowadzenia zmian „pierwszeństwo w przyznawaniu takich mieszkań będą mieli weterani oraz długoletni mieszkańcy danej miejscowości, z wyjątkiem takich grup, jak ofiary przemocy domowej oraz osoby opuszczające placówki opiekuńcze”.
Jak informuje BBC, obecnie na listach oczekujących na mieszkania socjalne w Wielkiej Brytanii znajduje się około 1,34 mln gospodarstw domowych.
Media przypominają, że migranci przebywający w Wielkiej Brytanii na podstawie wiz studenckich lub pracowniczych, osoby, które przybyły do kraju nielegalnie bez zezwolenia na pobyt, a także osoby ubiegające się o azyl, w praktyce prawie nigdy nie spełniają kryteriów uprawniających do otrzymania mieszkania socjalnego.
Niemniej skrajnie prawicowa partia polityczna Reform UK zapowiada, że pozbawieni prawa do korzystania z mieszkań socjalnych mieliby zostać również obywatele Unii Europejskiej.
Ed Davey, lider Liberalnych Demokratów cytowany przez BBC, stwierdził, że Farage „propaguje politykę opartą na poczuciu krzywdy i podziałach, co jest całkowicie sprzeczne z naszymi fundamentalnymi wartościami Wielkiej Brytanii, takimi jak tolerancja i przyzwoitość”.
Sarah Elliott, dyrektor generalna organizacji charytatywnej Shelter zajmującej się kwestiami mieszkaniowymi, stwierdziła z kolei, że powyższa propozycja doprowadzi do pogłębiania problemu bezdomności, wywierając presję na samorządy lokalne.
„Wysiedlanie z domów osób legalnie przebywających w tym kraju jest rasistowskie i moralnie niewłaściwe. To kolejna próba odwrócenia uwagi od prawdziwej przyczyny kryzysu mieszkaniowego, jaką jest trwające od dziesięcioleci zaniedbanie w zakresie budowy wystarczającej liczby prawdziwie przystępnych cenowo mieszkań socjalnych”, dodała.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Wybory i bezlitosne sondaże. Zwycięzca może być jeden
The Guardian zauważa, że Nigel Farage zabrał głos kluczowym momencie zbliżających się wyborów uzupełniających w okręgu Makerfield, które zostały zaplanowane na 18 czerwca.
„Dwa ostatnie sondaże przeprowadzone w Makerfield sugerują, że partia Reform UK Farage'a nadal traci potencjalnie kluczowe poparcie na rzecz swojego skrajnie prawicowego rywala, partii Restore Britain, na której czele stoi były poseł Reform, Rupert Lowe”, czytamy.
Brytyjskie media podają, że Farage w eseju liczącym 6 800 słów próbował przekonać wyborców skłaniających się ku Restore Britain, czyli partii o bardziej radykalnym podejściu do imigracji niż Reform.
Sondaże przywołane przez The Guardian wskazują, że poparcie dla Restore może pozbawić Reform szansy na zwycięstwo w nadchodzących wyborach.
Czytaj też: Ponure dane z brytyjskiego rynku nieruchomości. Padł niechlubny rekord
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródła: BBC, Substack, The Guardian.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję