Podwyżka, którą widać przy jednym tankowaniu
Od początku lipca średnia cena benzyny wzrosła o 1,47 zł na litrze. Olej napędowy podrożał jeszcze mocniej, bo o 1,75 zł. Przy tankowaniu 50-litrowego zbiornika oznacza to wydatek większy odpowiednio o 73,50 zł i 87,50 zł niż zaledwie kilka tygodni wcześniej. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia Pb95 zdrożała o blisko 30 groszy, a diesel o 37 groszy. Oba paliwa szybko oddaliły się od poziomu 7 zł, który jeszcze niedawno wydawał się psychologiczną granicą. Teraz kierowcy patrzą z niepokojem w stronę ósemki.
Na wzrost złożyło się wiele czynników. Pierwszym z nich jest przede wszystkim podniesienie VAT z 8 do 23 proc., kolejnym konflikt na Bliskim Wschodzie, który wywindował giełdowe notowania paliw. Dodatkowo słabszy złoty zwiększył koszt zakupów rozliczanych w dolarach. Efektem jest benzyna, za którą płacimy o 25% więcej niż przed rokiem.
Diesel znalazł się w potrzasku
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy właścicieli samochodów z silnikiem Diesla. Ropa Brent przekroczyła 100 dolarów za baryłkę, a analitycy ostrzegają, że blokada Morza Czerwonego może spowodować podbicie ceny nawet do 120 dolarów.
Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie ograniczają podaż oleju napędowego na europejskim rynku.
Tona diesla na londyńskiej ICE kosztowała blisko 1300 dolarów, czyli o połowę więcej niż miesiąc wcześniej. Wysokie marże produkcyjne zwiększają zyski koncernów, lecz dla kierowcy kończą się one kolejną zmianą cyfr na stacji.
Jak podkreśla Bankier,
oferował Ekodiesel po 6565 zł za metr sześcienny. Po doliczeniu 23-procentowego VAT-u odpowiadało to kwocie około 8,07 zł za litr, jeszcze przed uwzględnieniem realiów sprzedaży detalicznej.
W ciągu trzech tygodni cena hurtowa wzrosła o 1,30 zł na litrze. Przekroczenie ośmiu złotych na stacjach wygląda więc nie jak ryzyko, lecz po prostu następny etap podwyżek.
Tańsze tankowanie wymaga decyzji politycznej
Benzyna na giełdzie nowojorskiej utrzymuje się powyżej 3,30 dolara za galon, ropa pozostaje droga, a mocny
dodatkowo obciąża krajową sytuację rynku paliw.
W krótkim terminie jedynym wskazanym sposobem na odczuwalne obniżenie rachunków pozostaje powrót do 8-procentowego VAT-u. Przy takiej stawce Pb95 mogłaby kosztować około 6,60 zł za litr, a diesel około 7,40 zł. To najbardziej prawdopodobny scenariusz, by zobaczyć znów niższe ceny.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję