Rynek nieruchomości w Singapurze wyhamował
Sprzedaż nowych nieruchomości w Singapurze spadła w czerwcu do najniższego poziomu od lutego 2024 roku, wynika z danych Urban Redevelopment Authority (URA).
Deweloperzy sprzedali łącznie 156 nowych mieszkań, wobec 447 w maju oraz 272 w czerwcu ubiegłego roku.
Do słabego wyniku przyczyniło się ograniczenie liczby nowych projektów wprowadzanych na rynek w okresie wakacyjnym, gdy aktywność kupujących tradycyjnie maleje.
Jak informuje Bloomberg, nastąpiło to po dynamicznym początku roku, gdy oferta nowych inwestycji ponownie przyciągnęła nabywców.
Na singapurskim rynku nieruchomości widoczne są jednak oznaki stopniowego spowolnienia wzrostu cen.
Wstępne szacunki URA wskazują, że ceny prywatnych mieszkań wzrosły w drugim kwartale o 0,5%, wobec 0,9% w pierwszych trzech miesiącach roku.
Perspektywy na kolejne miesiące pozostają optymistyczne, ponieważ deweloperzy planują wznowić w lipcu wprowadzanie nowych mieszkań do sprzedaży, co może przełożyć się na potencjalne ożywienie aktywności na rynku.
Według danych w drugim kwartale sprzedano 5 420 mieszkań, wobec 5 413 lokali w pierwszym kwartale
Ostateczne dane ostaną opublikowane 24 lipca.

Źródło: Bloomberg.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Rząd walczy ze spekulacją w dobie globalnych zawirowań
Rynek nieruchomości w Singapurze, jak podkreśla Bloomberg, pozostaje odporny na napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, wynikające z braku przełomu w konflikcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Duże zainteresowanie nowymi inwestycjami utrzymuje się również mimo podejmowanych przez rząd działań mających ograniczyć spekulację na rynku mieszkaniowym.
„Jest to charakterystyczne dla przejścia od gwałtownego ożywienia gospodarczego po pandemii do bardziej zrównoważonej i stabilnej fazy wzrostu”, stwierdził Leonard Tay, dyrektor ds. badań Knight Frank Singapore.
Ekspert spodziewa się, że w drugiej połowie roku ceny ponownie będą rosły umiarkowanym tempem wraz z pojawieniem się nowych projektów.
Podtrzymał również prognozę zakładającą wzrost cen mieszkań o 3-5% w 2026 roku.
Równocześnie popyt na nowe mieszkania pozostaje wysoki. Tylko w kwietniu sprzedano ponad 1,5 tys. lokali, najwięcej od sześciu miesięcy.
Kupujących wspierały między innymi relatywnie niskie koszty finansowania, wynikające z różnicy między stopami swapowymi w Singapurze i Stanach Zjednoczonych.
Niemniej, co istotne, większość mieszkańców mieszka w lokalach budowanych przez rząd, które są sprzedawane po niższych cenach.
Obawy dotyczące dostępności mieszkań skłoniły singapurskie władze w maju do wprowadzenia ograniczeń dotyczących tzw. Executive Condominiums, czyli mieszkań o charakterze quasi-publicznym.
Celem zmian było ograniczenie odsprzedaży tych lokali w celu osiągnięcia zysku.
Analitycy wskazują, że nowe regulacje mogą sprawić, iż część nabywców skieruje się w stronę prywatnego rynku nieruchomości.

Źródło: Bloomberg.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję