Fundamentalnym wsparciem dla złotego były czerwcowe dane z realnej gospodarki, w tym lepsze od oczekiwań odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej. Na ich podstawie szacujemy, że wzrost PKB Polski w 2q26 mógł sięgnąć 4,0% r/r. Rosnąca przewaga tempa wzrostu krajowej gospodarki nad strefą euro może zwiększać atrakcyjność polskich aktywów i sprzyjać napływowi kapitału.
Wsparciem dla PLN był również wzrost oczekiwań na podwyżki stóp NBP, prowadzący do rozszerzenia oczekiwanego dyferencjału stóp NBP–EBC.
Skalę aprecjacji złotego ograniczały jednak globalne umocnienie dolara oraz wzrost cen ropy Brent w pobliże 100 USD/b, związany z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Mocniejsze zachowanie złotego wobec euro wpisuje się na razie w scenariusz technicznej korekty, wspieranej przez poprawę krajowych fundamentów makroekonomicznych. Do odwrócenia trwającego od początku czerwca trendu osłabienia PLN potrzebna byłaby jednak również poprawa otoczenia zewnętrznego, przede wszystkim wiarygodne sygnały deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz wyraźny spadek cen surowców energetycznych.
Dodatkowym wsparciem dla złotego mogłyby być osłabienie dolara i spadek rentowności UST, gdyby przekaz ze środowego posiedzenia FOMC okazał się mniej jastrzębi, niż oczekuje rynek, wyceniający obecnie 2 podwyżki stóp Fed do wiosny 2027.
Ze względu na wysoką niepewność związaną przede wszystkim z sytuacją geopolityczną ostrożnie zakładamy, że w bieżącym tygodniu będzie oscylował w przedziale 4,3050–4,34
W przypadku
ryzyko pozostaje skierowane w górę, a
kurs może przetestować tegoroczny szczyt w pobliżu 3,8130.

Krajowy rynek stopy procentowej
Na krajowym rynku stopy procentowej w nadchodzącym tygodniu zaplanowane zostały wydarzenia, które mogą sprzyjać utrzymywaniu się podwyższonych rentowności obligacji. W konsekwencji rentowności papierów 2-letnich mogą wciąż oscylować blisko 4,45%, a 10-letnich w pobliżu 5,75%.
Choć w dłuższej perspektywie spodziewamy się ich spadków, krótkookresowo brakuje argumentów wspierających taki scenariusz. Wycenom obligacji będzie dodatkowo ciążyć pojawienie się nowej podaży, co przy niepewnym otoczeniu rynkowym nabiera szczególnego znaczenia.
Już w środę Ministerstwo Finansów zorganizuje aukcję z ofertą rzędu 7-13 mld PLN, a dzień później przetarg obligacji FPC przeprowadzi również BGK. Ponadto w piątek GUS opublikuje dane o lipcowej inflacji, która naszym zdaniem przekroczy 3% w ujęciu rocznym.
Potwierdzenie presji inflacyjnej będzie negatywnym sygnałem dla rynku, wyceniającego obecnie wzrost stóp procentowych NBP o 25pb w 2026 i 50pb w 2027. Należy przy tym pamiętać, że oczekiwania wobec przyszłych decyzji RPP są w głównej mierze determinowane przez informacje napływające z Bliskiego Wschodu, a geopolityka pozostanie w najbliższych dniach kluczowym czynnikiem ryzyka.
Utrzymujące się napięcia na linii USAIran oraz brak wiarygodnych sygnałów o deeskalacji konfliktu mogą generować presję na utrzymanie wysokich cen surowców energetycznych, a w konsekwencji - na ewentualne zaostrzenie polityki pieniężnej przez główne banki centralne.
W tym kierunku swoją retorykę zmienił już w zeszłym tygodniu EBC, sugerując możliwość podwyżki stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu. Z kolei w najbliższą środę odbędzie się posiedzenie Fed, po którym z wysokim prawdopodobieństwem usłyszymy równie jastrzębie komentarze.

Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję