Pauza na brytyjskim rynku nieruchomości
Wskaźnik cen mieszkań w Wielkiej Brytanii, opracowany przez The Royal Institution of Chartered Surveyors (RICS), utrzymał się w maju na niezmienionym poziomie -34%, w porównaniu z kwietniem.
Miesiąc wcześniej spadł o dziewięć punktów procentowych do najniższego poziomu od listopada 2023 roku, kończąc trwający trzy miesiące trend spadkowy.
Czytaj też: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Takiego załamania nie widziano od niemal 3 lat
Liczba agentów nieruchomości zgłaszających spadek cen ponownie przewyższyła zatem liczbę tych, którzy odnotowali ich wzrost.
Z raportu wynika, że brytyjski rynek mieszkaniowy w ubiegłym miesiącu pozostawał osłabiony, popyt ze strony kupujących i liczba transakcji sprzedaży utrzymywała się na ujemnym poziomie.
Jednocześnie rynek najmu pozostawał napięty z powodu ograniczonej podaży mieszkań.
„Sytuacja na rynku w maju pozostawała trudna, choć niektóre wskaźniki sugerują, że ostatnie pogorszenie koniunktury może zaczynać się stabilizować”, przekazano.
Czas sprzedaży mieszkań wydłużył się i obecnie wynosi średnio 21,5 tygodnia, najwięcej od początku zbierania danych w 2017 roku.
Co istotne, wskaźnik RICS na poziomie -45% sugeruje, że w najbliższych trzech miesiącach większość respondentów spodziewa się dalszych spadków cen.
Jednocześnie wynik na poziomie +6% oznacza, że część badanych oczekuje stabilizacji lub niewielkiego wzrostu cen w perspektywie roku.
„Najnowsze dane ankietowe wskazują, że ostatnie spowolnienie aktywności gospodarczej może zaczynać się stabilizować, a kilka kluczowych wskaźników utrzymuje się zasadniczo na niezmienionym poziomie. Ponieważ jednak wskaźniki te nadal znajdują się w strefie ujemnej, przedwczesne byłoby interpretowanie tego jako początku ożywienia gospodarczego”, przekazał Tarrant Parsons, dyrektor ds. badań i analiz rynkowych w RICS.
Jak zauważył Stan Shaw, członek RICS z Mervyn Smith „na rynku panuje oczywisty impas, w którym zbyt wielu sprzedających wciąż czeka na cenę, która nie jest już osiągalna, a podaż rośnie”.
„Z drugiej strony, gdy nowe nieruchomości pojawiają się na rynku w odpowiedniej cenie, są chętni nabywcy”, podkreślił.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Impas w kluczowym segmencie gospodarki w rękach Banku Anglii
Stopy procentowe w Wielkiej Brytanii ostatnią decyzją Banku Anglii zostały utrzymane na niezmienionym poziomie 3,75%.

Źródło: Trading Economics.
Niemniej decydenci, zgodnie z zapewnieniami, są gotowi do podjęcia działań w celu poskromieniu potencjalnego wzrostu inflacji.
„Spadek inflacji CPI do 2,8% w kwietniu przyniósł chwilową ulgę, ale Bank Anglii zasygnalizował, że prawdopodobne są dalsze presje inflacyjne, w miarę jak wyższe koszty energii będą się nadal przenosić na ceny”, przekazał Tarrant Parsons cytowany w raporcie RICS.
„W tej sytuacji nie można wykluczyć perspektywy dalszych podwyżek stóp procentowych, a dopóki sytuacja nie stanie się bardziej jasna, nastroje rynkowe prawdopodobnie pozostaną niestabilne”, dodał.

Źródło: Trading Economics.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: The Royal Institution of Chartered Surveyors.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję