Drogo, drożej, San Francisco
Mediana ceny sprzedaży nieruchomości w Stanach Zjednoczonych wzrosła w czerwcu o 2,2% w ujęciu rocznym, osiągając rekordowy poziom 408 776 USD.
Z danych Redfin wynika, że łączna liczba sprzedanych mieszkań, zarówno z rynku wtórnego, jak i pierwotnego, spadła w czerwcu o 0,5% w ujęciu miesięcznym.
Mimo to pozostała na drugim najwyższym poziomie od października 2022 roku, a w ujęciu rocznym wzrosła o 4,5%.
Poprawa koniunktury na amerykańskim rynku nieruchomości wynika z kilku czynników, a jednym z nich jest popyt ze strony zamożnych Amerykanów, szczególnie z regionu Zatoki San Francisco oraz południowej Florydy.
Mediana ceny sprzedaży nieruchomości w San Francisco wzrosła o 9,2% w ujęciu rok do roku, co stanowi największy wzrost spośród głównych aglomeracji miejskich w Stanach Zjednoczonych.
Na kolejnych miejscach uplasowały się Pittsburgh, gdzie odnotowano wzrost o 9,1% oraz West Palm Beach z wynikiem 8,6%.
Zarówno West Palm Beach, jak i San Francisco odnotowały rekordowy wzrost liczby sfinalizowanych transakcji sprzedaży nieruchomości o około 23% w ujęciu rok do roku.
„Miliarderzy, dyrektorzy i inni niezwykle zamożni Amerykanie przenoszą się na Florydę i kupują tam drogie domy ze względu na korzystne warunki podatkowe, słoneczny klimat i styl życia nad morzem; na przykład Mark Zuckerberg niedawno nabył posiadłość o wartości 170 mln USD w okolicach Miami”, czytamy w raporcie.
„Nieco inaczej wygląda sytuacja w regionie Zatoki San Francisco, gdzie boom związany ze sztuczną inteligencją napędza gwałtowny wzrost sprzedaży luksusowych nieruchomości i powoduje wzrost cen. Wielu pracowników branży technologicznej wykorzystuje swoje pensje i premie do zakupu luksusowych domów”, dodano.
Agenci Redfin wskazują, że podobny trend odnotowały również Boston oraz Nashville.
„Nabywcy z segmentu luksusowego napędzają popyt i ceny w znacznej części kraju. Wielu poszukiwaczy nieruchomości, którzy kupują domy, to osoby, które mogą sobie pozwolić na dzisiejsze wysokie ceny i podwyższone oprocentowanie kredytów hipotecznych bez nadwyrężania swojego budżetu”, stwierdziła Chen Zhao, dyrektor ds. badań ekonomicznych w Redfin.
„Istnieje grupa nabywców o wyższych dochodach, którzy kupują domy za siedmiocyfrowe kwoty, ale wielu nabywców kupujących po raz pierwszy oraz tych, którzy zamierzają zamienić dotychczasowe mieszkanie na większe, nie stać na zakup, ponieważ oprocentowanie kredytów hipotecznych utrzymuje się na poziomie około 6,5%, co sprawia, że miesięczne raty są trudne do spłacenia”, dodała.
Jak podkreślają eksperci, Amerykanie reprezentujący klasę średnią, w przeciwieństwie do zamożnych nabywców, zwracają uwagę na kwestie, takie jak wysokie koszty mieszkaniowe, czy niepewność gospodarcza związana m.in. z wojną na Bliskim Wschodzie.

Źródło: Redfin.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Dostępność cenowa w górę czy w dół?
Jak wskazano w raporcie Redfin, ceny sprzedaży nieruchomości rosną wolniej niż w poprzednich latach.
„Na przykład przez większą część 2024 roku mediana ceny sprzedaży w Stanach Zjednoczonych rosła o około 5% w ujęciu rok do roku, a podczas boomu na rynku nieruchomości w latach 2021–2022, związanego z pandemią, wzrost ten osiągał dwucyfrowe wartości”, przekazano.
„Wzrost cen o 2% jest mniejszy niż wzrost wynagrodzeń w USA wynoszący 3,5%, co oznacza, że mieszkania stają się nieco bardziej dostępne cenowo, co jest jednym z czynników napędzających popyt”, dodano.
Rosnący popyt na nieruchomości oznacza również większą konkurencję na rynku.
Ponad jedna piąta (22,2%) mieszkań sprzedanych w czerwcu osiągnęła cenę wyższą od pierwotnej ceny wywoławczej, co stanowi najwyższy odsetek od ponad roku.
Podczas gdy sprzedaż domów nabrała tempa, liczba nowych ofert spadła w czerwcu o około 1% w ujęciu miesięcznym, osiągając najniższy poziom od grudnia.
„Potencjalni sprzedawcy zdali sobie sprawę, że na rynku jest znacznie więcej osób sprzedających domy niż kupujących, i niektórzy z nich postanowili wstrzymać się ze sprzedażą do czasu, aż sytuacja na rynku się wyrówna”, czytamy.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: Redfin.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję