Amerykański rynek nieruchomości przeżywa ponowny rozkwit
Ponad połowa (57,6%) nieruchomości sprzedanych w Newark w stanie New Jersey w maju osiągnęła cenę wyższą niż pierwotnie oferowana, wynika z danych Redfin.
To najwyższy odsetek wśród pięćdziesięciu najbardziej zaludnionych aglomeracji w Stanach Zjednoczonych.
Z danych wynika, że chętnych na zakup mieszkania przyciągają nie tylko przedmieścia Nowego Jorku, ale także region Zatoki San Francisco, gdzie w ubiegłym miesiącu powyżej ceny wywoławczej sprzedano 57,3%.
Podium zamyka natomiast San Jose z wynikiem 53,2%.
Redfin podkreśla, że za ogromny popyt na nieruchomości w powyższych regionach odpowiada popyt na sztuczną inteligencję, który przyciąga wykwalifikowaną siłę roboczą na lokalne rynki.
„W maju San Jose i San Francisco przodowały w kraju pod względem wzrostu sprzedaży domów – oba obszary metropolitalne odnotowały dwucyfrowe wzrosty w ujęciu rocznym, a ceny w San Francisco rosną szybciej niż gdziekolwiek indziej w kraju”, przekazano.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Ceny mieszkań poza zasięgiem? Nie dla wszystkich. Branża AI zapewnia gigantyczne premie za podpisanie umowy
„Przedmieścia Nowego Jorku cieszą się niezmienną popularnością, ponieważ znajdują się w pobliżu jednego z największych ośrodków zatrudnienia w kraju, a ceny domów są tam zazwyczaj niższe niż na Manhattanie. Ponadto surowe przepisy utrudniają budowę nowych domów na przedmieściach Nowego Jorku, co może przyczyniać się do wzrostu cen”, dodano.

Źródło: Redfin.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Przewaga kupujących i presja na obniżki cen. „Nabywcy wiedzą, że to oni mają przewagę, i wykorzystują ją”
Z raportu Redfin wynika, że w skali kraju około jedna czwarta (25,8%) nieruchomości sprzedanych w Stanach Zjednoczonych w maju została sprzedana powyżej ceny wywoławczej.
Ponad połowa (55%) mieszkań znalazła nabywców poniżej ceny wywoławczej.
Pozostała część transakcji została zawarta po niezmienionej cenie z oferty.
„Większość sprzedających domy otrzymuje mniej pieniędzy, niż by chcieli, ze względu na obecny silny rynek kupujących”, czytamy.
„W Stanach Zjednoczonych jest o setki tysięcy więcej sprzedających niż kupujących, ponieważ wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych, uporczywie wysokie ceny nieruchomości oraz powszechna niepewność gospodarcza sprawiają, że wielu potencjalnych nabywców wstrzymuje się z decyzją”, dodano.
Łączna liczba ofert sprzedaży nieruchomości osiągnęła najwyższy poziom od 2020 roku, co oznacza, że wielu kupujących może negocjować obniżki cen i ustępstwa ze strony sprzedających.
„Nabywcy wiedzą, że to oni mają przewagę, i wykorzystują ją”, powiedział Juan Castro, agent Redfin Premier.
„Aby sfinalizować transakcję, nabywcy domagają się pokrycia kosztów zamknięcia transakcji, obniżenia oprocentowania kredytu hipotecznego oraz niższych cen. Czasami po przeprowadzeniu inspekcji, gdy wykryją drobne usterki, prowadzą agresywne negocjacje przed wyrażeniem zgody na sfinalizowanie transakcji”, dodał.

Źródło: Redfin.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: Redfin.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję