Reklama
Reklama
Reklama

Budowa mieszkań wystrzeliła o 23%. Deweloperzy znów rozdają karty. „Wracają do gry”

Polski rynek mieszkaniowy łapie upragniony oddech, a deweloperzy wracają do gry z impetem, jakiego nie było od miesięcy. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na wyraźne ożywienie na placach budowy - kwiecień okazał się najlepszym miesiącem od półrocza. Czy jest to jednak trwały trend, czy może tylko chwilowa anomalia spowodowana nastrojami popytowymi i geopolityką?

Nieruchomości: Budowa mieszkań wystrzeliła o 23%. Deweloperzy znów rozdają karty. „Wracają do gry” | Mieszkania
Unsplash
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Wiosenne przebudzenie na placach budowy 
    1. Papierologia stabilna, ale to geopolityka mąci nastroje popytowe 
      1. Finalizacja projektów i tworzenie nowej rzeczywistości rynkowej 

        Kwiecień przyniósł zdecydowane ożywienie w budownictwie mieszkaniowym. Deweloperzy zainicjowali budowę aż 15 118 nowych lokali, co oznacza wzrost o 22,4% w skali rok do roku.

         

        Wiosenne przebudzenie na placach budowy 

        To najlepszy wynik od października 2024 roku, udowadniający, że branża potrafi skutecznie wstać z kolan. Choć branża świętuje, to eksperci jednak chłodzą głowy: 

         

        Jest jednak zdecydowanie za wcześnie, aby ogłaszać na tej podstawie większą zmianę trendu. Przyczyn tak dobrego rezultatu należy raczej upatrywać w próbie odbicia po kiepskich pierwszych dwóch miesiącach roku, na co z pewnością wpływ miały niekorzystne warunki atmosferyczne tej zimy 

         

        - komentuje Patryk Kozierkiewicz, radca prawny w Polskim Związku Firm Deweloperskich.

        Reklama

         

        Co istotne, w ujęciu pierwszych czterech miesięcy roku dynamika wprowadzeń spadła o 4,9%. Przy wysokiej ofercie wolnych mieszkań to dobra wiadomość dla rynku. Deweloperzy nie zamierzają na ślepo zalewać rynku towarem w obawie przed niskim tempem wyprzedaży gotowej oferty. Zamiast tego decydują się sukcesywnie wprowadzać nowe lokale. 

         

        Zobacz również: Wykup mieszkania za bezcen to już przeszłość. Rząd przygotowuje regulacje, które zmienią zasady w budownictwie społecznym

         

        Papierologia stabilna, ale to geopolityka mąci nastroje popytowe 

        W segmencie pozwoleń na budowę wieje nudą, ale w obecnych realiach gospodarczych to zdecydowanie pożądany stan rzeczy. W kwietniu deweloperzy uzyskali zielone światło dla 18 372 lokali, co stanowi kosmetyczny spadek o zaledwie 0,5% mniej niż miesiąc wcześniej. Jednak szerszy horyzont czasowy ujawnia pozytywną dynamikę. Dzięki doskonałym wynikom z przełomu kwartałów, skumulowana liczba pozwoleń wzrosła o 22,5%, względem analogicznego okresu 2025 roku. 

        Reklama

         

        Świadczy to o kontynuowaniu przygotowań deweloperów do wprowadzania nowych inwestycji w niedalekiej przyszłości, choć trudno oszacować, czy silna dynamika z marca i kwietnia utrzyma się również w pozostałych miesiącach

         

        - dodaje Patryk Kozierkiewicz

        Branża wyraźnie szykuje amunicję pod nowe inwestycje, choć analitycy Otodom Analytics ostrzegają przed nadmiernym optymizmem. Ostatnie skoki sprzedażowe i rosnąca liczba rezygnacji mogą mieć charakter jednorazowy. Klienci ulegli obawie przed nagłym pogorszeniem sytuacji makroekonomicznej, wywołanej chociażby przez długotrwały konflikt w Iranie. Kiedy geopolityka zaczyna coraz mocniej mącić nastroje, wolny kapitał chętnie ucieka wówczas w segment nieruchomości, traktując fizyczny beton jako bezpieczną przystań. Ten stan nie musi jednak trwać wiecznie. 

         

        Zobacz również: Zwrot na rynku nieruchomości. Ceny mieszkań w kraju nagle wyhamowały! Największe przeceny w stolicy

        Reklama

         

        Finalizacja projektów i tworzenie nowej rzeczywistości rynkowej 

        Dane dotyczące pozwoleń na użytkowanie zachowują ze wszystkich wskaźników największy poziom stabilności. Od stycznia do kwietnia liczba mieszkań gotowych do użytku spadła o 4,4%. Czy to powód do niepokoju, szczególnie wśród inwestorów sektora budowlanego? Absolutnie nie. Cykl budowy obiektów wielorodzinnych rządzi się swoimi restrykcyjnymi prawami. 

         

        Z uwagi na średni czas budowy budynków wielorodzinnych i wzrost dynamiki nowych budów w 2024 r., liczba ta powinna jednak w naszej ocenie sukcesywnie zwiększać się z każdym miesiącem bieżącego roku, domykając obecną, kilkuprocentową lukę 

        - podsumowuje ekspert PZFD.

         

        Zobacz również: Nieruchomości. Nowe podatki pogrążą najbogatszych? Biznesmeni sprzeciwiają się nowym zmianom

        Reklama

         

        Źródło: Money.


        Jeremi Krok

        Jeremi Krok

        Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

        Obserwuj autoraLinkedInInstagram


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane