Pauza na brytyjskim rynku nieruchomości
Ceny nieruchomości w Wielkiej Brytanii w marcu nie odnotowały zmian w ujęciu rocznym, wynika z danych Office for National Statistics (ONS).
Dla porównania, w lutym ceny wzrosły o 1,7% rok do roku.
W ujęciu miesięcznym ceny mieszkań w marcu spadły o 0,4%, w porównaniu ze wzrostem o 1,2% odnotowanym w analogicznym okresie rok wcześniej.
„Miało to miejsce przed zmianami w podatku od czynności cywilnoprawnych (Stamp Duty Land Tax) w Anglii i Irlandii Północnej, które weszły w życie w kwietniu 2025 roku”, przekazano w raporcie.
Z danych ONS wynika, że marcowe ceny nieruchomości nie sprzyjały nabywcom w Irlandii Północnej, gdzie odnotowano ich zwyżkę o 7,4%.
Na drugim biegunie uplasował się Londyn, gdzie stawki spadły o 2,1%.
Mimo trudności na rynku, wśród których można wymienić wysokie oprocentowanie kredytów hipotecznych, a także niepewność gospodarczą i polityczną, średnia cena nieruchomości w marcu wyniosła 268 000 GBP, czyli tyle samo ile rok temu.

Źródło: Bloomberg.
Dane wskazują również, że od czasu ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran na początku lutego gwałtownie wzrosły koszty finansowania dla brytyjskich kredytobiorców.
Jak informuje Moneyfacts, średnie stałe oprocentowanie dwuletnich kredytów hipotecznych wzrosło do 5,73%.
Oznacza to wzrost o 0,9 pkt proc. w porównaniu z końcem lutego, czyli okresem bezpośrednio poprzedzającym eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Źródło: Bloomberg.
Czytaj także: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Zobacz również: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Wstrząs na 10 Downing Street zmieni dynamikę rynku nieruchomości?
Bloomberg przypomina, że wraz z przedłużającym się konfliktem na Bliskim Wschodzie rosną obawy o kondycję brytyjskiego rynku nieruchomości.
Zgodnie z prognozami ekspertów sytuacja ma ulec pogorszeniu, między innymi przez brak przełomu w napiętych relacjach Waszyngtonu i Teheranu.
Gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii znajdują się teraz pod presją wysokich cen energii, które mają miejsce w czasie kryzysu politycznego związanego z potencjalnym ustąpieniem Keira Starmera ze stanowiska premiera.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Funt brytyjski słabnie. Starmer traci władzę, padło nazwisko nowego premiera UK?
Brytyjczycy, niezadowoleni z polityki lidera Partii Pracy, nawołują do zmiany przywództwa w kraju, co może mieć negatywny wpływ na popyt na rynku.
Starmer, zgodnie z obietnicami, zamierza poprowadzić partię do następnych wyborów parlamentarnych.
Zapytany o przedstawienie harmonogramu ustąpienia ze stanowiska, w przypadku powrotu Andy'ego Burnhama do Izby Gmin, stwierdził: „Nie zamierzam tego robić”.
„Chcę walczyć w następnych wyborach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że po wynikach wyborów lokalnych, a także wyborów w Walii i Szkocji, pierwszym zadaniem jest oczywiście odwrócenie sytuacji i upewnienie się, że skupiam się na tym, co najważniejsze”, dodał.
Czytaj także: Tąpnięcie na rynku nieruchomości. Poszukujący mieszkania „powinni to wiedzieć” - mówią eksperci
Zobacz również: Nieruchomości już nie schodzą. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży, mieszkania zalegają na rynku przez 60 dni
Źródło: Office for National Statistics, Bloomberg.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
2 miesiące temu
Rynek stoi od kilku lat a wy piszecie takie rzeczy 😆