Rynek nieruchomości w Wielkiej Brytanii wciąż niestabilny
Liczba Brytyjczyków planujących zakup nieruchomości spadła w marcu do najniższego poziomu od sierpnia 2023 roku, wynika z danych Royal Institution of Chartered Surveyors.
Jak podkreślają eksperci, pierwsze skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie dotarły na brytyjski rynek mieszkaniowy, co znalazło odzwierciedlenie w spadku liczby sfinalizowanych transakcji.
Pogorszenie nastrojów wśród Brytyjczyków dodatkowo wzmacniają oczekiwania dotyczące potencjalnych podwyżek stóp procentowych, na które może zdecydować się Bank Anglii.
Dwutygodniowe zawieszenie działań zbrojnych w regionie początkowo uspokoiło rynek, jednak kruchość rozejmu i nieustanne naciski Donalda Trumpa na władze Iranu w sprawie odblokowania Cieśniny Ormuz, podtrzymują oczekiwania utrzymania podwyższonych kosztów kredytu.
„W ciągu ostatnich kilku miesięcy nastroje na brytyjskim rynku nieruchomości uległy znaczącej zmianie”, powiedział Tarrant Parsons, dyrektor ds. badań i analiz rynkowych w RICS.
„Powolna poprawa sytuacji na rynku została zniweczona przez szersze skutki makroekonomiczne konfliktu na Bliskim Wschodzie”, dodał.
Eksperci twierdzą, że krótkoterminowe prognozy dotyczące sprzedaży nieruchomości stały się „znacznie bardziej pesymistyczne”, o czym świadczy rosnąca liczba rzeczoznawców spodziewających się pogorszenia koniunktury na rynku.
„To trudny rynek, na którym ceny mają absolutnie kluczowe znaczenie”, przekazał Alex Howard Baker z Savills.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie i wynikająca z niej niepewność co do stóp procentowych, zdaniem Bakera, spowodowały zastój „na i tak już trudnym rynku”.
W nadchodzących miesiącach brytyjscy agenci nieruchomości spodziewają się spadku sprzedaży i obniżenia cen nieruchomości po tym, jak średnie stałe oprocentowanie kredytów hipotecznych ponownie wzrosło powyżej 5%.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Sprzedaż mieszkań nagle runęła o niemal 20%
Zobacz również: Pęknięcie na rynku nieruchomości. „Rok 2026 zapowiada się jako dobry na zakup mieszkania”
Mieszkania drożeją czy tanieją? Odpowiedzi jest kilka
Bank Anglii na posiedzeniu w marcu zdecydował o utrzymaniu głównej stopy procentowej na poziomie 3,75%.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Inflacja najniższa od 11 miesięcy. Kurs funta na drodze do 5 PLN, choć rynek widzi więcej
Jedna podwyżka, której spodziewa się rynek, spowodowałoby wzrost stopy banku centralnego do poziomu 4%, niewidzianego od listopada ubiegłego roku.
Eksperci twierdzą, że koszty kredytów w Wielkiej Brytanii przez pewien czas pozostaną na wyższym poziomie, za co odpowiadać ma wciąż niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie.
„Im dłużej utrzyma się zawieszenie broni i spokój na rynkach, tym bardziej ustabilizuje się rynek kredytów hipotecznych, a oprocentowanie może nawet zacząć nieznacznie spadać. Jednak na razie bardziej prawdopodobne jest spowolnienie lub wstrzymanie wzrostów niż wywołanie gwałtownych spadków”, uznał Adam French, dyrektor ds. finansów konsumenckich Moneyfacts.
Tymczasem z rynku pierwsze dane mówiące o sytuacji mieszkaniowej w Wielkiej Brytanii niedługo po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran 28 lutego.
Według danych Halifax ceny nieruchomości spadły w marcu o,5% w ujęciu miesięcznym, ale pozostały o 0,8% wyższe niż analogicznym okresie ubiegłego roku.
Statystyki Nationwide wskazały z kolei na wzrost cen mieszkań w tym okresie o 0,9% miesiąc do miesiąca i 2,2% rok do roku.
Różnica w danych może wynikać na przykład z odmiennego sposobu ich gromadzenia przez obie firmy.

Źródło: Trading Economics.
Zobacz również: Brutalne dane z rynku nieruchomości. W miesiąc zerwano 40 tys. umów sprzedaży mieszkań
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję