Wielu młodych Amerykanów jest pozbawionych możliwości nabycia własnego domu. Widać to w danych: w 2025 roku odsetek osób kupujących swoją pierwszą nieruchomość spadł do rekordowo niskiego poziomu 21%.
Dane pokazują, że młodzi przestają być grupą docelową dla deweloperów mieszkaniowych. Średni wiek osób kupujących swoją pierwszą nieruchomość w USA wzrósł w tym roku do rekordowego poziomu 40 lat, wynika z danych National Association of Realtors (NAR). Tymczasem, jeszcze rok temu, w 2024 roku, wynosił on 38 lat. Natomiast w 2020 roku nabywca swojego pierwszego domu miał 33 lata, co już wtedy uważano za alarmujące.
Odsetek osób kupujących pierwsze mieszkanie czy pierwszy dom zmniejszył się o 50% od 2007 roku. - skomentowała Jessica Lautz, zastępca głównego ekonomisty NAR.
Rekordowo niski odsetek osób kupujących pierwszą nieruchomość podkreśla rzeczywiste konsekwencje niedoboru przystępnych cenowo mieszkań na rynku. - dodała.
Jeszcze bardziej niepokojące jest spojrzenie na medianę wieku kupującego nieruchomość (ogółem, niekoniecznie pierwszą). W 2024 roku wyniosła ona aż 56 lat! To ważna zmiana pokoleniowa, bo w 1981 roku było to zaledwie 31 lat, czyli… blisko dwa razy mniej, szacuje NAR.
Wykres: Mediana wieku statystycznego nabywcy nieruchomości w USA.

Źródło: NAR, Apollo Global Management.
Osoby urodzone po 1990 roku, czyli młodsze niż 34-35 lat, stanowiły w tym roku zaledwie 15% nabywców mieszkań:

Źródło: NAR, Fortune.
Ceny nieruchomości poza zasięgiem
Ceny nieruchomości kompletnie odpłynęły przeciętnemu Amerykaninowi. Aby zwykły obywatel mógł sobie pozwolić na przeciętną nieruchomość, to jego roczna pensja w tym roku powinna wynieść 141 tys. dolarów, oszacowało Krajowe Stowarzyszenie Budowniczych Domów (National Association of Home Builders). A to przecież około dwa razy więcej niż przeciętne wynagrodzenie w USA.
Niestety, sytuacja ta ulega pogorszeniu. Według raportu Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych z 2024 roku, czynsze i ceny nieruchomości wzrosły szybciej niż dochody w większości regionów USA.
Nie dziwi zatem, że opracowany przez NAR indeks przystępności cenowej mieszkań, od roku utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie.
Linia granatowa: indeks przystępności cenowej mieszkań opracowany przez NAR. Linia błękitna: stosunek ceny nieruchomości do mediany dochodu amerykańskiej rodziny.

Źródło: NAR, Bank of America Global Research.
Stosunek cen nieruchomości do średniego dochodu rodziny jest wyższy niż w szczytowym momencie bańki mieszkaniowej w 2005 roku. - wyliczył Bank of America.
Zobacz również: Sprzedający nieruchomości uciekają z rynku! W miesiąc ubyło ich 85 tysięcy
Czy rynek amerykański nieruchomości naprawi się?
“Prawdopodobnie nie w najbliższym czasie” - uważają ekonomiści z Bank of America.
Dostępność mieszkań zapewne pozostanie poważnym wyzwaniem”. Zarówno oprocentowanie kredytów hipotecznych, jak i ceny nieruchomości są bardzo wysokie. - czytamy w analizie Bank of America.
Średnie oprocentowanie najpopularniejszych 30-letnich kredytów hipotecznych obecnie wynosi w USA około 6,4%. Pocieszające jest to, że w przyszłym roku może ono nieznacznie spaść w wyniku obniżek stóp procentowych przez Fed.
Problem w tym, że na amerykański rynek wtórny trafia mało nieruchomości. Wiele osób skorzystało z bardzo niskich (niemal zerowych) stóp procentowych w okresie pandemii i zapewniło sobie tani kredyt. Teraz, nie chcą go stracić, więc nie kwapią się do sprzedaży mieszkania czy domu.
Ten efekt “zamrożenia” ogranicza podaż na rynku wtórnym. W połączeniu z wysokim popytem powoduje to utrzymywanie się wysokich cen nieruchomości w Stanach Zjednoczonych.
Do tego dochodzą utrudnieniach w dostawach materiałów budowlanych spowodowanych cłami. Pomimo pewnego spowolnienia w ostatnim czasie ceny nieruchomości pozostają o około 16% powyżej poziomu sprzed pandemii.
Czytaj także: Fala rabatów na nieruchomości. „Black Friday pomógł deweloperom”, twierdzą eksperci
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję