Ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym (nominalne) spadły w czerwcu w 9 z 12 największych miast Polski, wynika z nowych danych oszacowanych przez Marcina Drogomireckiego, analityka nieruchomościowego. Tylko w dwóch z nich zanotowano nominalny wzrost cen.
Jednak w ujęciu realnym, ceny mieszkań spadły w każdym 12 miast. Innymi słowy, uwzględniając efekt wpływu inflacji, nieruchomości z drugiej ręki wyraźnie potaniały.

Źródło: Profil Marcina Drogomireckiego na X.
“Czy mieszkania chronią dziś zainwestowany w nie kapitał przed inflacją? Jeżeli nie są wynajmowane i nie przynoszą właścicielowi dochodu z tego tytułu, to nie. [z wyjątkami]. Realny spadek cen mieszkań na rynku wtórnym w ciągu roku sięga prawie 6%” - napisał Marcin Drogomirecki na X.
W tych miastach ceny mieszkań spadły najmocniej
Najmocniejsze nominalne spadki zaobserwowano w Krakowie. Tam przeciętna cena ofertowa za metr kwadratowy spadła o 4,3% rok do roku do 15 893 PLN, wynika z danych Marcina Drogomireckiego dla Morizon i Gratka.

Źródło: Analiza Marcina Drogomireckiego dla Morizon i Gratka.pl.
Ceny ofertowe mocno spadły również w Olsztynie, bo o 3,5% rok do roku do 8678 PLN za m. kw. Kolejne miejsce w rankingu zajął Lublin ze zniżką o 2,7% w ujęciu rocznym do 9682 PLN za metr kwadratowy.
Trzema miastami, gdzie nominalnych spadków rok do roku nie odnotowano, były Bydgoszcz (wzrost o 1,5% rdr), Łódź (+0,1% rdr) oraz Poznań (bez zmian rdr).
“Ceny ofertowe mieszkań na rynku wtórnym nie wracają na Ziemię tak szybko jak Sławosz Uznański-Wiśniewski, ale jednak. W ogłoszeniach poruszają się po utartych orbitach ale po wejściu w strefę zainteresowania potencjalnego klienta szybciej poddają się przyciąganiu ziemskiemu” - opisał barwnie sytuację Marcin Drogomirecki, analityk nieruchomościowy.
Czytaj także: Flipper żali się na pięciokrotne załamanie sprzedaży. "Mega zastój" w nieruchomościach
Na rynku nieruchomości przebiega "naturalny proces”
Według Marcina Drogomireckiego, “rozgrzany do czerwoności rynek mieszkaniowy wraca do normalności”.
“Dziś, w spokojnej atmosferze, bez krzykliwych nagłówków i głośnych konferencji prasowych można śmiało powiedzieć, że rynek sam, bez niczyjej pomocy, dostosowuje się do aktualnych realiów” - stwierdził Marcin Drogomirecki w analizie przygotowanej dla Morizon i Gratka.pl.
“Podaż reaguje na zmniejszony popyt korektą cen, a relacja stawek za mkw. do poziomu (rosnących) wynagrodzeń systematycznie się poprawia. Proces ten przebiega naturalnie, powoli i bez większego rozgłosu” - dodał ekspert rynku nieruchomości.
Atmosfera na rynku mieszkaniowym jest spokojniejsza, zapanowała normalizacja i “względna równowaga”. Według Marcina Drogomireckiego, korekta cen jest efektem reakcji podaży na zmniejszony popyt. Poprawia się też relacja stawki za metr kwadratowy mieszkania do poziomu wynagrodzeń w gospodarce. W ciągu ostatnich dwóch lat płace w Polsce dynamicznie wzrastały, przekraczając wartość wskaźnika inflacji.

Źródło: Profil Marcina Drogomireckiego na X.
Niższe ceny mieszkań i więcej ofert
“Długo oczekiwana normalizacja rynku, czyli powrót do względnej równowagi między popytem a podażą, przynosi korzyści planującym zakup mieszkania” - czytamy w notatce przygotowanej przez Marcina Drogomireckiego.
“Mają dziś większy wybór ofert, więcej czasu na poszukiwanie, oglądanie i porównanie oferowanych do sprzedaży mieszkań oraz większe możliwości negocjacyjne. Coraz więcej sprzedających decyduje się na obniżki cen, zarówno na etapie publikacji ogłoszenia, jak i w bezpośrednich rozmowach z klientami”
Zobacz również: Pozwoleń na budowę mniej o 25%. Deweloperzy: to nie “objaw kryzysu” na rynku nieruchomości
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję