Uczciwe praktyki na rynku nieruchomości - to jeden z głównych punktów polityki mieszkaniowej prowadzonej przez ministrę funduszy i polityki regionalnej, Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.
Teraz, na celownik wzięła ona sprawę “pseudometrów”. To powierzchnia mieszkania pod ścianami działowymi, która często wliczana jest do ceny mieszkania, choć nie powinna.
“O czym mowa? O wliczaniu pseudometrów, czyli metrów pod ścianami, do ceny mieszkania” - wyjaśniła sama ministra funduszy we wpisie na X.
Ministra skierowała pismo do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytała w nim o to, jakie podjęto działania wymuszające na deweloperach stosowanie norm w sprawie liczenia metrażu mieszkań.
“Setki tysięcy oszukanych” nabywców mieszkań
“Państwo nie może być bezradne wobec takich nieuczciwych praktyk. UOKiK musi działać skutecznie” - podkreśliła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
“A my dodatkowo złożymy we wrześniu stosowny projekt ustawy - zamykający furtkę do nadużyć raz na zawsze” - zaznaczyła.
“To wymaga czasu, ale działamy systemowo i konsekwentnie. Cel jest jasny: skończenie z bezzębnym państwem względem samowolki deweloperów i zwiększenie dostępność mieszkań dla ludzi” - napisała Pełczyńska-Nałęcz na X.
Czytaj także: “Ceny mieszkań poza zasięgiem. Przystępność cenowa nieruchomości szoruje po dnie”
Pseudometry w mieszkaniach deweloperskich - ministra apeluje do UOKiK
29 lipca ministra skierowała do UOKiK wspomniane pismo “w sprawie wliczania przez deweloperów do cen mieszkań m2 pod ścianami działowymi”. W drafcie tego dokumentu czytamy, że jest “to nadużycie trwające od wielu lat”, które “skutkuje ogromnymi stratami dla nabywców mieszkań”
“Według szacunków setki tysięcy osób straciło średnio po kilkadziesiąt tys. zł” - napisała ministra funduszy w liście do prezesa UOKiK.
“Z satysfakcją odnotowuję, że Pan Prezes również przyznaje, że jest to poważny problem. Uważam, że w tej sprawie należy podjąć skuteczne działania, które zatrzymają ten proceder” - czytamy.
Zobacz również: “Flipper żali się na pięciokrotne załamanie sprzedaży. "Mega zastój" w nieruchomościach”
“Obchodzenie normy przez deweloperów kosztem klientów ciągle trwa”
Sednem problemu, zdaniem ministry, jest niestosowanie się deweloperów do obowiązujących norm. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyliczyła je: PN-ISO 9836:1997, PN-ISO 9836:2015-12, PN-ISO 9836:2022-07.
“Norma budowlana opisująca sposób liczenia metrażu powierzchni użytkowej mieszkania zmieniała się trzykrotnie. Ich celem było wyłączenie powierzchni pod ścianami działowy z powierzchni użytkowej”
Pomimo tego, “obchodzenie normy przez deweloperów kosztem klientów ciągle trwa”.
“Obecnie dostaję sygnały od nabywców lokali, że do obliczania powierzchni nowo oferowanych lokali deweloperzy stosują aktualną normę, ale na potrzeby obliczania ceny deweloperzy odwołują się nie do ceny m2 powierzchni użytkowej, lecz używają wytrychów w postaci ‘powierzchni posprzedażowej’ i ‘powierzchni wykończeniowej’, ‘powierzchni rozliczeniowej’”
Ministra skierowała do prezesa UOKiK, Tomasza Chróstnego, prośbę o odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy i jakie działania wymuszające stosowanie normy zostały podjęte?
- Czy prowadzone było postępowanie w sprawie o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone?
- Czy w wyniku wcześniej prowadzonych spraw, oprócz nałożonych kar, deweloperzy zobowiązani zostali do zwrotu nabywcom lokali nienależnie naliczonych kwot za powierzchnię pod ścianami działowymi w zakupionych lokalach?
Na koniec listu ministra podkreśliła znaczenie egzekwowania przepisów:
“Najlepiej ustanowione prawo nie pomoże konsumentom, jeśli organy ochrony konsumentów nie będą bezwzględnie ścigały nieuczciwych praktyk” - podsumowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Ministra obiecała zmienić politykę mieszkaniową “stawiając ją z głowy na nogi”. Jeden z elementów tej transformacji już miał miejsce. Są to wprowadzone niedawno przepisy zobowiązujące deweloperów do jawności cen oferowanych mieszkań.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przed tygodniem mówiła również o tym, że Polska 2050 przygotowała już poselski projekt ustawy o podatku katastralnym. Nie jest on jednak procedowany przez lojalność z koalicjantem: “Projekt ustawy już gotowy. Jest jedno ale”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
11 miesięcy temu
"Ministra walczy". Co to za kalectwo językowe?