Sytuacja na rynkach mieszkaniowych w całej Europie jest bardzo dynamiczna. Duży popyt na nieruchomości w części krajów powoduje wzrost cen. Ten w czwartym kwartale 2024 roku – jak podaje Eurostat – był najwyższy w Bułgarii, gdzie ceny mieszkań w porównaniu do analogicznego okresu w 2023 roku wzrosły aż o 18,3%. Drugie miejsce w tym rankingu zajęły Węgry, gdzie wzrost odnotowano na poziomie 13,4%, a trzecie Portugalia, gdzie wzrost wyniósł 11,6%.
Polska w tym rankingu uplasowała się bliżej środka stawki ze wzrostem wynoszącym 10,4%.
Średnie ceny mieszkań w strefie euro wzrosły w czwartym kwartale 2024 roku, w porównaniu do czwartego kwartału 2023 o 4,2%. Natomiast w całej Unii Europejskiej wzrost był wyższy, osiągając 4,9%.
Spośród krajów, dla których dostępne są dane, spadek cen mieszkań w czwartym kwartale 2024 roku względem analogicznego okresu rok wcześniej odnotowano we Francji i Finlandii. W obu przypadkach wyniósł 1,9%.
Zobacz również: Głucha cisza na rynku mieszkań. “Zainteresowanie chwilami niemal całkowicie zanikło”
Mieszkania droższe z miesiąca na miesiąc, ale... nie wszędzie
W porównaniu wyników z czwartego i trzeciego kwartału 2024 roku spadek cen widoczny jest w sześciu krajach. Największy we Francji i na Cyprze (w obu przypadkach -1%) i w Estonii (-0,7%). W dwóch krajach w Finlandii i na Malcie ceny pozostały na tym samym poziomie. Natomiast w aż 18 krajach objętych notowaniem ceny w czwartym kwartale wzrosły względem trzeciego. Najwyższy skok zanotowano na Słowacji o 3,6%, w Słowenii o 3,1% oraz w Portugalii o 3%.
W Polsce tempo wzrostu mniejsze
Sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce jest dynamiczna. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Polski Instytut Ekonomiczny, w czwartym kwartale 2024 roku w aż 17 największych polskich miastach wzrost w ujęciu rocznym wyniósł średnio 10,9% na rynku pierwotnym i 11,2% na rynku wtórnym. To odpowiednio o 2,8 oraz 6,1 punktu procentowego mniej niż w poprzednim kwartale.
Najwyższy wzrost na rynku wtórnym, ponad 10-procentowy spośród największych polskich miast zanotowano w Gdyni. Biorąc pod uwagę rynek pierwotny, najwyższe wzrosty osiągnęły Gdańsk, Wrocław i Warszawa, gdzie w ujęciu rocznym wyniósł on ponad 13%.
- W następnych kwartałach wzrost cen powinien zmierzać do poziomów jednocyfrowych we wszystkich miastach. Zdaniem Rady Polityki Pieniężnej obecny poziom stóp procentowych sprzyja realizacji celu inflacyjnego ze względu na planowane podwyżki cen administracyjnych energii w przyszłości. Według prognoz obniżki stóp procentowych najpewniej będą miały miejsce dopiero w drugiej połowie 2025 roku. Oznacza to, że zdolność kredytowa Polaków ze względu na komponent stóp procentowych nie zostanie szybko zwiększona, ale wzrost wynagrodzeń utrzyma ją na podobnym poziomie jak w czwartym kwartale 2024 roku. Brak wzrastającego popytu przy nieznacznie spadającej podaży powinien doprowadzić do dalszej stabilizacji cen – powiedział Jędrzej Lubasiński, starszy analityk z zespołu zrównoważonego rozwoju w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

źródło: Polski Instytut Ekonomiczny
Wzrost, choć nieznaczny zanotowały mieszkania na rynku najmu. Ten wyniósł w siedmiu największych polskich miastach o 1,5%. Wzrost jest niższy o ponad połowę ten odnotowany w Unii Europejskiej. W czwartym kwartale w porównaniu do trzeciego wzrost wyniósł on 3,2%.
Czytaj także: Mieszkania tanieją, więc popyt rośnie. Polacy ruszyli na zakupy, kredyty w górę
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję