Tempo wzrostu cen nieruchomości spowolniło w Wielkiej Brytanii w październiku, pokazały świeże dane Nationwide. We wrześniu obserwowaliśmy zwyżkę o 0,5% w ujęciu miesięcznym, a w październiku już nieco mniejszą, bo o 0,3%. W rezultacie, średnia cena brytyjskiej nieruchomości w zeszłym miesiącu wyniosła 272 tys. 226 funty.
Z kolei analitycy z platformy Rightmove zwrócili uwagę, że nie nastąpiło typowe dla okresu jesiennego odbicie cen ofertowych. Pomimo tego, określili rynek jako “odporny”.
Niemniej, rok do roku zwyżka cen nieruchomości w UK była wyraźna, a brytyjskie domy i mieszkania podrożały o 2,4% rok do roku. Ten wzrost nastąpił pomimo doniesień o spowolnieniu sprzedaży nieruchomości z wyższej półki, ocenili analitycy Nationwide.
“Rynek jest „spowolniony, szczególnie w segmencie nieruchomości z wyższej półki” - stwierdzili analitycy z Antony Roberts, agencji nieruchomościowej.
Wkrótce nowy podatek od nieruchomości w UK?
To właśnie ten segment rynku będzie w centrum uwagi opinii publicznej w Wielkiej Brytanii, bowiem już 26 listopada brytyjski rząd przedstawi ramy budżetu na przyszły rok. Państwo potrzebuje pieniędzy, a jedna z najczęściej podnoszonych kwestii jest nowy podatek od nieruchomości o wysokiej wartości.
“Nabywcy domów czekają na to, co przyniesie budżet” - uważają analitycy z RBC Capital Markets.
Urzędnicy z brytyjskiego ministerstwa finansów rozważają wprowadzenie nowego podatku od sprzedaży domów o wartości powyżej 500 tys. funtów. Nie jest jeszcze jednak jasne, czy szefowa resortu, czyli kanclerz skarbu Rachel Reeves, zdecyduje się go wprowadzić.
Czytaj także: Brutalne dane z rynku nieruchomości. Na zakup 50-metrowego mieszkania w Warszawie potrzeba 103 średnich pensji
Odporny, stabilny rynek nieruchomości w UK
“Jeśli miałbym wskazać jedną cechę rynku nieruchomości, to byłaby to odporność” - ocenili analitycy z RBC.
Podobnego zdania jest Robert Gardner, główny ekonomista Nationwide, który powiedział, że “rynek wykazywał w ostatnich miesiącach ogólną stabilność”. Nastąpił przy tym ciągły wzrost cen nieruchomości przy podobnej liczbie kredytów hipotecznych zatwierdzonych na zakup nieruchomości, jak w okresie przed pandemią koronawirusa.
“W kontekście osłabionego zaufania konsumentów i oznak osłabienia na rynku pracy wyniki te wskazują na odporność, zwłaszcza że oprocentowanie kredytów hipotecznych jest ponad dwukrotnie wyższe niż przed wybuchem pandemii Covid, a ceny nieruchomości są bliskie historycznych maksimów” - stwierdził Robert Gardner, główny ekonomista Nationwide.
Firma nieruchomościowa stwierdziła, że spodziewa się niewielkiej poprawy dostępności mieszkań w nadchodzących miesiącach. Zwłaszcza, gdy wzrost dochodów Brytyjczyków będzie nadal przewyższał dynamikę cen nieruchomości.
Jednocześnie niższe stopy procentowe już pomogły wesprzeć aktywność na brytyjskim rynku mieszkaniowym. Bank Anglii ostatnio obniżył je w sierpniu, a kolejne cięcie jest spodziewane już na czwartkowym posiedzeniu.
“Perspektywa dalszych obniżek stóp procentowych będzie jednak wspierać ceny domów” - dodali.
Zobacz również: Drożyzna na rynku nieruchomości. Czynsze za mieszkania pochłaniają już 44% przeciętnego wynagrodzenia
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję