Kamil Markiewicz (FXMAG): Podatek katastralny, w końcu trafi pod obrady Sejmu, czy to kolejna polityczna gra?
Paweł Komorowski (ekspert finansowy): Biorąc pod uwagę zarówno sytuację gospodarczą, jak i liczbę obietnic polityków, myślę, że przez najbliższy rok, a może nawet dwa lata Sejm nie zajmie się tym tematem. To nie oznacza, że nie będzie się o tym mówić, a wręcz przeciwnie. Uważam, że ten temat dalej będzie wałkowany, chociażby dlatego, że pobudza to emocje ze wszystkich stron sceny politycznej. Na zapowiedziach moim zdaniem się zakończy i to z kilku powodów. Jednym z nich jest sprzeciw części społeczeństwa. To tak, jakby Sejm nagle podjął decyzję o zabraniu 800 plus. Z drugiej strony nie ma narzędzi, ani wytycznych, dzięki którym można by wyliczać wartości tych nieruchomości. Co prawda są pomysły, aby powstały bazy rejestrów cen nieruchomości, ale ich tworzenie dopiero trwa. Może wówczas, jak to zostanie zakończone będzie można z tego skorzystać, pod warunkiem, że wcześniej system zostanie poddany weryfikacji i rządzący będą pewni że działa on prawidłowo. Dopiero wówczas spodziewałbym się kroków w kierunku wprowadzenia podatku katastralnego.
Czytaj też: Rząd pracuje nad podatkiem katastralnym? I tak i nie. Skrajnie różne komunikaty ze strony rządzących
Wciąż nie wiadomo dokładnie, jak ten podatek miałby być naliczany? Podatek od powierzchni nieruchomości już jest, więc można by się spodziewać, że ta nowa danina naliczana byłaby od wartości mieszkania. Pytanie także, od którego mieszkania właściciel musiałby ją opłacać? Czy od trzeciego, jak proponują to politycy partii lewicowych?
To wciąż pozostaje dużą niewiadomą. W związku z tym, że jest już podatek od powierzchni mieszkania można spodziewać się, że byłaby to danina od wartości lokalu mieszkalnego. Pytanie, czy od każdego? Czy dopiero faktycznie od trzeciego, który został nabyty przez danego podatnika?
Ważną kwestią jest także to, co się stanie, jeśli zacznie się naliczać podatek od wartości, czy wówczas podatku od powierzchni nie trzeba będzie płacić? A także to co z pierwszym i drugim mieszkaniem, o ile ta danina zostanie wprowadzona od trzeciego lokalu? Czy wówczas będą one zwolnione z podatku od nieruchomości? A także jaki będzie bilans końcowy dla budżetu? To wszystko wciąż rodzi zbyt wiele pytań, a za mało odpowiedzi.
Wprowadzenie podatku katastralnego, jaki może mieć wpływ na rynek nieruchomości w Polsce oraz decyzje Polaków dotyczącą inwestycji w mieszkania? Wiadomo, że “Polak potrafi”... a przede wszystkim potrafi liczyć i taka danina może sprawić, że lokale będą kupowane na kolejnych członków rodziny, aby żaden z nich nie przekroczył liczby trzech mieszkań. Wówczas ten przepis może stać się martwy, więc czy w ogóle jest sens jego wprowadzania?
Musimy to podzielić na dwie kwestie: rynek najmu i rynek kupna-sprzedaży. Osoby, które mają te nieruchomości, jako właściciele i je wynajmują, to przerzucą ten koszt tak naprawdę na najemcę.
Biorąc pod uwagę prostą kalkulację, jeśli weźmiemy pod uwagę wartość nieruchomości, taką średniorynkową 500 tys. zł. i ma wejść podatek, o którym się mówi w wysokości 1%, to rocznie danina wyniesie 5 tys. zł. Dzieląc to przez liczbę miesięcy, czyli rozkładając na najemcę, to okaże się, że zostanie on obciążony dodatkową kwotą wynoszącą 416 zł. Tak może zrobić wielu właścicieli nieruchomości, czyli właśnie przerzucić te opłaty na najemców. Biorąc pod uwagę, że ci najemcy z jakiegoś powodu wynajmują mieszkania, najczęściej muszą to robić, bo nie stać ich na zakup własnego lub nie mają zdolności kredytowej, to będą musieli finalnie i tak zapłacić ten podatek, bo nie będą mieli innego wyjścia. Tak może wyglądać to, jeśli chodzi o rynek najmu.
Natomiast, jeśli mówimy o rynku nieruchomości, to nie wiem, czy taki podatek w ogóle by na niego wpłynął. Jeśli ktoś ma trzy lub więcej mieszkań i chce je sprzedawać, to odsetek takich osób rynku nie jest zbyt duży. Myślę, że nie będzie miało to bezpośredniego wpływu na ceny lokali, o ile oczywiście do wprowadzenia takiego podatku by doszło.
Aby uniknąć tej daniny właściciele mieszkań, czy flipperzy, którzy handlują mieszkaniami będą kupować je wzajemnie jeden na drugiego, aby uniknąć tej liczby trzech mieszkań. Ewentualnie będą zakładać spółki celowe, takie jak deweloperzy przy inwestycjach mają, co również pozwoli uniknąć tych opłat. Prawdopodobnie właściciele mieszkań znajdą sposób, aby tej daniny nie płacić. Poszkodowani w tej sytuacji mogą być jedynie najemcy części lokali.
Nie spodziewam się tego, aby dzięki takiemu podatkowi nagle na rynku pojawiło się więcej dostępnych mieszkań, o czym tak często mówią politycy.
Zobacz również: Mieszkania wkrótce będą tańsze - twierdzą eksperci. To wtedy trafią w ręce Polaków
Podatek katastralny może przynieść więcej szkód niż pożytku? O części ryzyk, już pan wspomniał. Należy do tego dołożyć decyzje inwestorów o lokowaniu swojego kapitału poza Polską? Tam gdzie podobnej daniny nie ma, a niejednokrotnie nieruchomości są tańsze niż w Polsce.
Na pewno jest ryzyko odpływu inwestorów. Pytanie, ilu takich inwestorów będzie? A także podejmuje takie ryzyko, bo czym innym jest przypilnowanie inwestycji na miejscu, a czym innym w miejscu oddalonym kilkaset lub nawet kilka tysięcy kilometrów. Każdy z pewnością w takiej sytuacji będzie podchodził do tego indywidualnie.
Podobne znaki zapytania były stawiane, gdy wchodziła ustawa deweloperska. Mówiło się o tym, że deweloperów w Polsce nie będzie, że na rynku pozostaną tylko największe firmy. A tak się nie stało. Wciąż na rynku budowlanym jest wiele firm dużych i małych. Ustawa może jedynie trochę poukładała, to co dzieje się na rynku. A także wprowadziła większe bezpieczeństwo dla konsumenta. Należy jednak zwrócić uwagę, że finalnie te regulacje zwiększyły koszty budowy jednego metra kwadratowego lokalu, które zostały przerzucone na klientów firm deweloperskich.
W przypadku wprowadzenia podatku katastralnego część inwestorów może odpłynąć poza granicę Polski, a ci, którzy zostaną większe koszty będą przerzucać na swoich klientów.
Podatek katastralny, aby wszedł w życie najpierw musi uzyskać poparcie sejmowej większości. Nawet, gdyby to się udało uzyskać, to na końcu ustawę musi podpisać prezydent. Karol Nawrocki już w kampanii wyborczej zapowiedział, że nie poprze takiej daniny. Może to oznaczać, że przynajmniej do końca kadencji prezydenta te regulacje nie wejdą w życie?
Musimy tu poruszyć kwestie podatku katastralnego, podatku spekulacyjnego, czy podatku od pustostanu. Tu faktycznie te pomysły są różne. Różnie politycy je komunikują. Zauważyłem, że niektórzy już sami się w tym gubią, czasem nawet łącząc te wszystkie podatki w jeden. Na pewno można zauważyć, że przez to powstaje duży chaos.
Faktycznie prezydent powiedział, że nie będzie tych podatków podpisywał, więc nawet, gdyby projekt ustawy w tej sprawie przeszedł przez pierwsze czy drugie czytanie, a na końcu uzyskał poparcie większości sejmowej, to nie należy się spodziewać, że te przepisy wejdą w życie.
Niewykluczone, że do przestrzeni publicznej będą przewijały się nowe pomysły dotyczące tych regulacji, co z pewnością będzie szeroko komentowane przez
polityków, ale póki co trudno spodziewać się, aby ta zmiana w najbliższych latach weszła w życie.
Wspomniał pan, że w ciągu dwóch lat do wprowadzenia tego podatku na pewno nie dojdzie. Za dwa lata są wybory parlamentarne. Można spodziewać się, że politycy tuż przed wyborami wyjdą z taką propozycją?
To zależy, co będzie bardziej pożądane przez wyborców. Z jednej strony taki pomysł może wywołać falę krytyki i politycy będą się bali tego ruszać. Ale z drugiej strony może być to także przekute w atut. Wszystko zależy od tego, jak będzie to społeczeństwu komunikowane. Jeśli politycy będą mówić, że w ten sposób chcą wyrównać niesprawiedliwość społeczną, a tę daninę będą płacić tylko bogaci ludzie, którzy mają więcej dwa mieszkania, to mniej zamożnym osobom taki pomysł może się spodobać.
Przed propozycją wprowadzenia podatku, zwłaszcza w okresie przedwyborczym pomysłodawcy z pewnością zlecą badania fokusowe, aby ocenić, co bardziej im się opłaca. Co może zyskać większą społeczną akceptację, a co da więcej głosów przy urnach.
Zobacz także: Podatek katastralny w Polsce. Ekspert: „Powinno się wprowadzić ten podatek od trzeciego mieszkania”
Ten pomysł w ogóle ma szansę na powodzenie, skoro ze strony polityków koalicji rządzącej słyszymy rozbieżne stanowiska? W ostatnich dniach minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek twierdził, że nie ma planów dotyczących wprowadzenia podatku katastralnego, a z kolei wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada projekt ustawy w tej sprawie, który ma trafić do Sejmu już w grudniu.
Nie raz już mieliśmy sytuację, że politycy nawet z jednego ugrupowania mówili zupełnie co innego. Często przedstawiciele rządu mówili, że nad niczym nie pracują, po czym dochodziło do głosowania nad kontrowersyjnymi zmianami. W polityce nic nie może dziwić. Tak jest także tym razem.
Może część polityków, która o tym mówi za wszelką cenę chce pokazać opinii publicznej, że coś robi, a jak jest naprawdę, o tym przekonamy się pewnie już niedługo.
Istnieją jakieś inne rozwiązania, które mogłyby wejść w życie i sprawiłyby, że ta dostępność mieszkań na rynku nieruchomości, o której mówią politycy by się zwiększyła?
Wszystkie problemy tak naprawdę zaczęły się właśnie od decyzji rządowych, między innymi tych dotyczących wprowadzenia “Bezpiecznego kredytu 2%”, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen mieszkań. W tej chwili tego typu pomocy nie ma, co sprawiło, że popyt na mieszkania się zmniejszył. A przekonanie właścicieli nieruchomości, że ich mieszkanie nadal jest tyle warte, co jeszcze rok czy dwa lata temu pozostało. Myślę, że powinniśmy jeszcze z pół roku poczekać. Jeśli nie będzie innych propozycji ze strony rządu, które mogą mieć wpływ na rynek nieruchomości, to ten sam się wyrówna. Te lokale wówczas szybciej potanieją, a to doprowadzi do ich większej dostępności, o której tak ochoczo mówią politycy.
Dziękuję za rozmowę.


























































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję