Rząd Donalda Tuska od miesięcy jest oceniany coraz gorzej przez Polaków. W sondażu notowania ekipy rządzącej jeszcze się pogorszyły. Z sondażu przeprowadzonego dla Wirtualnej Polski wynika, że aż 52,8% Polaków ocenia rząd negatywnie. Dotychczas rządzący tego typu notowania tłumaczyli złą komunikacją, która miała mieć na to wpływ. Sytuacja miała się poprawić po lipcowym powołaniu na rzecznika rządu Adama Szłapkę, który ma opinię publiczną informować o działaniach rządu i wymieniać jego “sukcesy”. Okazuje się jednak, że problem może nie dotyczyć tego, że ktoś zbyt mało mówi o tym co zrobił, ale tego, że politycy partii tworzących “Koalicję 15 października” przekazują opinii publicznej sprzeczne komunikaty.
Czytaj też: Szymon Hołownia odchodzi. Ekspertka: “Końcówka sprawowania funkcji marszałka była bardzo słaba”
Rząd wysyła skrajne komunikaty
Doskonałym przykładem jest zapowiedź wprowadzenia w Polsce podatku katastralnego. Minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek 20 października na antenie radia ZET zapewniał, że rząd nie pracuje nad projektem ustawy, który mógłby doprowadzić do wprowadzenia tego typu daniny.
“Nie mamy w tej chwili takiego projektu w naszych pracach rządowych. Jak państwo słyszycie w debacie publicznej różne rozwiązania są dyskutowane, ale na razie takiego rozwiązania w procesie, o którym moglibyśmy rozmawiać nie mamy” - zapewniał minister Maciej Berek.
Co ciekawe, niespełna miesiąc później na antenie tego samego radia inny polityk koalicji rządzącej i to nie byle kto, bo sam wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przyznał, że takie prace trwają. Projekt ustawy w sprawie wprowadzenia daniny jest przygotowany przez Lewicę, która jest jedną z partii tworzących rząd.
“W grudniu Lewica przedstawi swoje rozwiązania, kompleksowe i komplementarne z tym, żeby można było je wykonywać, a nie tylko mówić, że się coś zgłosiło, a później to nie będzie wykonalne” - zapowiedział wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Podczas rozmowy na antenie radia ZET wicepremier przyznał, że póki co nie ma zgody na wprowadzenie daniny od mieszkań, ale zasugerował, że nie oznacza to, że w przyszłości takiej zgody nie będzie.
Na razie nie wiadomo, jaki kształt będzie miała propozycja Lewicy, którą zapowiedział Krzysztof Gawkowski. Wiadomo, co od miesięcy przedstawia inna lewicowa partia - Razem, która proponuje nałożenie podatku od trzeciego mieszkania. W tym przypadku dwie droższe nieruchomości byłyby zwolnione z daniny, podatkiem objęty zostałby dopiero trzeci posiadany lokal. Danina miałaby w tym przypadku wynosić 1% i obejmowałaby od trzech do pięciu mieszkań. Do dziewięciu mieszkań podatek miałby wynosić 3%.
Podatek katastralny z szansą na wprowadzenie?
Część polityków partii tworzących “Koalicję 15 października”, zwłaszcza tych z lewej strony sceny politycznej uważa, że podatek katastralny jest koniecznością. Podnoszą, że danina działałby antyspekulacyjnie, a także dałaby większe możliwości na rynku nieruchomości na pozyskanie lokalu dla młodych osób, a także Polaków mniej zamożnych, którzy w obecnej sytuacji, gdy mieszkanie jest traktowane jak inwestycja, co znacznie wpływa na windowanie cen nieruchomości, nie mają na to szans.
Droga legislacyjna projektu ustawy wprowadzającej daninę wydaje się długa i kręta, ponieważ póki co, o czym wspominał wicepremier Krzysztof Gawkowski nie ma sejmowej większości, która mogłaby go poprzeć. A nawet, gdyby taka się znalazła, to propozycja musiałaby uzyskać podpis prezydenta, który już w kampanii wyborczej zapowiadał, że nie poprze takiego pomysłu.
“Do konstytucji chcę wpisać w sposób jednoznaczny i będę się o to ubiegał, wyraźny sprzeciw wobec podatku katastralnego” - mówił podczas debaty prezydenckiej w Super Expressie Karol Nawrocki.
Ówczesnych kandydat na prezydenta, a obecnie prezydent Polski swoje stanowisko podtrzymał także w rozmowie z jednym z liderów Konfederacji Sławomirem Mentzenem jeszcze w trakcie kampanii wyborczej. Choć pozostawił otwarte pytanie, czy z daniny na pewno powinni zwolnieni być wszyscy Polacy?
“Nie dla podatku katastralnego. Przede wszystkim dla tych, którzy mają swoje rodzinne domy (...). Jestem przeciwny podatkowi katastralnemu z całą pewnością dla domów zwykłych Polaków i osób, które mają swoje mieszkania. Dostrzegam pewien problem, w którym miejscu jest potencjalna granica. Patrząc na pana ministra Kropiwnickiego i na tych posłów Platformy Obywatelskiej, którzy mają po 14-15, 10 mieszkań, biorąc odpowiedzialność za Polskę i mając świadomość, że młodzi ludzie, którzy czekają na mieszkania, które są właśnie w takim obrocie komercyjnym, finansowym, jako przeciwnik podatku katastralnego, co jest jasno zapisane w moim programie zastanawiam się czy powinna być i gdzie powinna być granica dla posiadaczy mieszkań” - mówił Karol Nawrocki.
Zobacz również: “Studniówka” Karola Nawrockiego. Ekspert: “Prezydent szuka własnej drogi”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
8 miesięcy temu
Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”.