Reklama
Reklama
Reklama

Ceny mieszkań darmowe czy nie? Wszystko zależy od projektu ustawy

Do Sejmu trafił nowy poselski projekt ustawy o zmianie prawa geodezyjnego i kartograficznego. Jeśli posłowie go zatwierdzą, czeka nas rewolucja na rynku nieruchomości, którą szczególnie odczują kupujący.

Ceny mieszkań darmowe czy nie? Wszystko zależy od projektu ustawy
Pawel Wodzynski/East News; ClickerHappy/Pexels
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ceny mieszkań będą ogólnodostępne?
    1. Jakie skutki przyniesie darmowe RCN?
      1. Kontrowersje wokół darmowego RCN

        Ceny mieszkań będą ogólnodostępne?

        Szczegółowe dane na temat cen nieruchomości zapisane są w rejestrze cen nieruchomości (RCN), który prowadzone jest na postawie na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne. Zawiera on istotne dane z punktu widzenia funkcjonowania rynku nieruchomości. Obecnie dostęp do RCN jest płatny i możliwy wyłącznie po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku. Nowy poselski projekt posłów Polski 2050 i Trzeciej Drogi zakłada zniesienie opłat za dostęp do RCN, co skutkowałoby upublicznieniem danych rejestru.

        Zdaniem posłów odpłatność za dostęp do RCN jest „niespójna z zasadą ogólnej dostępności danych zawartych w RCN, tym bardziej że dane te udostępniane są już teraz w powszechnie dostępnej rządowej platformie geoportal.gov.pl”. W uzasadnieniu projektu czytamy, że brak regulacji w proponowanym zakresie jest niekorzystny z punktu widzenia obywateli, którzy muszą ponosić dodatkowe opłaty i składać szereg wniosków, aby poznać interesujące ich ceny transakcyjne nieruchomości. W efekcie wielu obywateli korzysta z komercyjnych źródeł raportów, zamiast z rządowych statystyk.

        Zaproponowane rozwiązanie docelowo skutkować powinno przeniesieniem wszystkich publicznych danych z RCN do geoportalu.gov.pl zapewniającego szybkie uzyskiwanie wiarygodnych danych, koniecznych do podejmowania ważnych życiowych decyzji – czytamy w uzasadnieniu projektu na stronie orka.sejm.gov.pl.

        Twórcy projektu zdecydowali się zapytać społeczeństwo o ich opinię na temat nowego projektu. W tym celu udostępnili ankietę (LINK) gdzie każdy zainteresowany obywatel może wyrazić swoją opinię na temat projektu posłów.

         

        Reklama

         

         

         

        Zobacz teżCeny mieszkań już nie spadną. Wręcz przeciwnie – złe wieści w nowych prognozach

        Reklama

         

        Jakie skutki przyniesie darmowe RCN?

        Darmowe RCN zdaniem posłów może mieć korzystne skutki społeczne, ponieważ udostępni wiedzę o cenach transakcyjnych nieruchomości obywatelom. Chociaż politycy tworzący projekt twierdzą w uzasadnieniu, że jego wprowadzenie w życie nie wywoła skutków finansowych w budżecie państwa, zaznaczają, że projekt spowoduje obniżenie dochodów powiatów o 8 mln zł rocznie w skali kraju, co daje 20 tys. zł na powiat.

        Według posłów prowadzenie w życie nowego projektu „wraz z innymi mechanizmami kontroli rynku w tym, obowiązkiem upublicznienia cen ofertowych przez deweloperów, wprowadzonym ustawą z dnia 21 maja 2025 r. o zmianie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym” może korzystnie wpłynąć na konkurencyjność i stabilność rynku nieruchomości.

         

        Zobacz teżDeweloperzy mają kłopot. Pozwolenia na budowę drastycznie spadły

         

        Kontrowersje wokół darmowego RCN

        Chociaż twórcy projektu przedstawiają liczne korzyści z jego wprowadzenia w życie, nie brakuje sceptyków tego rozwiązania. Dr Piotr Semeniuk adwokat od prawa nieruchomości (ekspert PewnyLokal.pl) w komentarzu w radiowej "Jedynce" zaznaczał, że ceny ofertowe bardzo często nie odzwierciedlają realiów rynku, a deweloperzy celowo zawyżają ceny wyjściowe, aby pozostawić sobie pole do negocjacji. Ekspert uważa, że rejestr oparty na danych rynkowych może niepotrzebnie wprowadzać kupujących w błąd.

        Reklama

        Ceny ofertowe są tylko życzeniami sprzedających. Kupujący nie powinni na nich opierać swoich decyzji, a rejestr oparty na ofertach nic nie zmienia w praktyce – komentował Semeniuk.

        Zdaniem Semeniuka „to ceny transakcyjne, a nie ofertowe, mówią prawdę o rynku”. Specjalista zaznacza, że oceniając realną wartość nieruchomości należy sięgnąć po dane z „operatorów i aktów notarialnych”, zamiast sugerować się cenami z ogłoszeń.

         

        Zobacz teżRynek mieszkaniowy rozkwita. Takie kredyty biorą single, pary i rodziny

        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane