Reklama
Reklama
Reklama

Podatek dla deweloperów trzydziestokrotnie wyższy! Pierwszy samorząd już go wprowadził, teraz chcą tego kolejne gminy

To może być prawdziwe tąpnięcie na rynku nieruchomości. Chodzi o podatek, który przede wszystkim może dotknąć deweloperów. Pionierami wprowadzenia wyższych opłat od pustostanów stały się Katowice. Pomysł spodobał się także  innym samorządom, które rozważają wprowadzenie wyższej daniny.

Podatek dla deweloperów trzydziestokrotnie wyższy. Pierwszy samorząd (Katowice) już to zrobił, teraz chcą tego kolejne gminy | Nieruchomości
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Podatek wyższy trzydzieści razy
    1. Pomysł spodobał się innym samorządowcom
      1. Deweloperzy chcą się bronić

        Pierwszym samorządem, który postanowił pójść na “wojnę” z deweloperami są Katowice - informuje Gazeta Wyborcza. Pomysłodawcy mają nadzieję, że wyższa danina ożywi rynek nieruchomości, a jeśli nawet do tego nie dojdzie, to i tak zyska gmina, która otrzyma znacznie wyższy wpływ do budżetu. 

         

        Czytaj też: Na polskim rynku nieruchomości klienci są traktowani w sposób wyjątkowo podły. Deweloperuch wziął sprawy w swoje ręce!

         

        Podatek wyższy trzydzieści razy

        Katowiccy urzędnicy zwrócili uwagę, że deweloperzy, ale także flipperzy płacą niskie podatki od posiadanych nieruchomości. Stawka wynosi 1,19 zł z metr kwadratowy rocznie. Teraz to się zmieni. Opłata ma wzrosnąć trzydziestokrotnie. Jak i dlaczego? Otóż władze Katowic powołując się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 października 2024 roku, w której instytucja uznała, że firmy, w tym deweloperzy i flipperzy, którzy wybudowali lub posiadają mieszkania, które nie są przeznaczone na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, powinni płacić wyższe podatki, czyli takie, jak za lokale przeznaczone do prowadzenia w nich działalności gospodarczych. Niższy podatek od tego typu nieruchomości przeznaczony jest wyłącznie dla osób które korzystają z nich, aby zaspokoić mieszkaniowe potrzeby. Deweloperzy, fundusze inwestycyjne czy flipperzy, którzy posiadają lokale mieszkalne chcą przede wszystkim na nich zarobić. W interpretacji katowickich urzędników oznacza to wprost, że ich przeznaczenie jest inne niż to wynikające z ustawy, więc do momentu sprzedaży nieruchomości powinni płacić wyższe podatki. 

        Od słów szybko przeszło do czynów. Deweloperzy i inni posiadacze mieszkań na sprzedaż w Katowicach zamiast podatku w wysokości 1,19 zł za metr kwadratowy rocznie będą płacić 34 zł z metr kwadratowy rocznie, czyli trzydzieści razy więcej. 

        Reklama

        Pomysłodawcy rozwiązania mają nadzieję, że wpłynie to na ożywienie rynku nieruchomości i doprowadzi do zwolnienia pustostanów. To będzie z korzyścią dla gminy. A nawet jeśli sprzedaż lokali wciąż będzie trwać, to gmina i tak na tym zyska znacznie wyższy wpływ do budżetu. 

        Biorąc pod uwagę mieszkanie o powierzchni 50 metrów kwadratowych, przy dotychczas obowiązującej stawce podatku od nieruchomości do budżetu gminy trafiało 59,50 zł rocznie. Po zmianie tak kwota wzrośnie do 1700 zł rocznie. W przypadku deweloperów, którzy na przykład mają w wybudowanym budynku 100 mieszkań, opłata wyniesie 170 tys. zł rocznie, zamiast 5 950 zł rocznie

        “Jeśli jednak przedsiębiorca wybudował budynek mieszkalny albo nabył taki budynek lub znajdujące się w nim lokale i nie dokonuje ich sprzedaży ani ich nie wynajmuje na cele mieszkaniowe, czyli to tzw. trwałe pustostany, to takie budynki i lokale można kwalifikować jako towar służący w przyszłości jako zabezpieczenie przychodów z działalności gospodarczej. Dlatego od takich budynków/lokali uzasadniona jest stawka jak od budynków/lokali przeznaczonych na działalność gospodarczą - tłumaczy na łamach Gazety Wyborczej Agnieszka Grabowska-Toś, radczyni prawna, zajmująca się obsługą prawną inwestycji deweloperskich.

         

        Pomysł spodobał się innym samorządowcom

        Możliwe, że na podobny ruch do tego w Katowicach wkrótce zdecydują się inni samorządowcy z Polski, którzy żywo interesują się tym rozwiązaniem. Kolejnym miastem, który może podnieść podatki dla deweloperów, funduszy inwestycyjnych i flipperów jest Łódź. Miejski radny z Trzeciej Drogi Kosma Nykiel już złożył interpelację do władz miasta w sprawie podwyższenia daniny. 

         

        Deweloperzy chcą się bronić

        Próba podwyższenia podatku nie podoba się deweloperom, którzy już teraz zapowiadają, że swoich racji będą dochodzić przed sądem. 

        Reklama

        “Co do zasady, mieszkanie deweloperskie, do momentu jego oddania do użytkowania, uzyskania odrębnej własności i założenia dlań księgi wieczystej, zostaje, de facto, produkcją w toku. Zatem to jest podobna sytuacja do tej, kiedy dealer samochodowy musiałby płacić za niesprzedany samochód, bo już został wyprodukowany. To absurd i myślę, że katowicki samorząd nie znajdzie zrozumienia już na poziomie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu - komentuje na łamach Gazety Wyborczej Michał Kubicki, prezes zarządu Omega Asset Management, członek Komitetu ds. Nieruchomości Krajowej Izby Gospodarczej. 

        Podobne głosy słychać ze strony innych organizacji skupiających deweloperów. Czy mają szansę na wygraną? To pytanie otwarte. Wiele będzie zależało od decyzji sędziego. Widać to doskonale po tym co stało się w Krakowie, gdzie od kilku lat mieszkania wykorzystywane do najmu krótkoterminowego zostały objęte wyższym podatkiem. W kilku przypadkach ich właściciele zaskarżali te decyzje. Werdykt w podobnych sprawach był różny. Czasem na korzyść samorządu, czasem na korzyść właściciela mieszkania.

        Eksperci zajmujący się rynkiem nieruchomości podnoszą obawę, że jeśli sprawa zacznie nabierać tempa i coraz więcej gmin będzie podnosiło podatek dla deweloperów czy flipperów, to kosztami i tak zostaną obciążeni przyszli właściciele, bo koszty podatku zostaną wliczone w cenę nieruchomości


        Zobacz również: Rynek nieruchomości w zapaści? Ekspert: W końcu kończy się patologia!


        Kamil Markiewicz

        Kamil Markiewicz

        Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane