- Deweloperzy lobbują za wprowadzeniem nowych projektów rządowych
- W drodze jest nowa ustawa. Kto tak naprawdę na niej zyska?
Plany deweloperów wstrzymane wraz z ustawami
W ostatnim czasie dyskusję społeczną dotyczącą mieszkalnictwa dominowały dwa tematy. Pierwszym z nich był program "Kredyt na start", a drugim nowelizacja ustawy o TBS. Choć w teorii to dwie różne kwestie, w praktyce są ze sobą powiązane. Politycy określali je mianem bliźniaczych ustaw. W obliczu społecznego niezadowolenia i koalicyjnych konfliktów ich realizację jednak wstrzymano.
Deweloperom na nich zależało, bo z obydwu mogliby wyciągnąć korzyści. Dzięki pierwszej byliby w stanie podnieść rynkowe ceny, dostosowując je do zwiększonego popytu. Druga natomiast otworzyłaby możliwości na nowe inwestycje. Polski Związek Firm Deweloperskich wystosował nawet przed kilkoma dniami oficjalny apel do rządu, by ten znów przysiadł do realizacji tych pomysłów. Nawet jeśli to miałoby pomóc, raczej nie należy się spodziewać, że politycy szybko się tym zajmą. To bowiem kwestie, które potencjalnie mogą zaważyć na wynikach wyborów prezydenckich, dlatego koalicja będzie wolała się wstrzymać, by nie wypaczyć kampanii.
Czytaj także: Deweloperzy: dopłat w nowej ustawie nie ma. Mowa o nich już na pierwszej stronie
Rząd z prezentem dla deweloperów
Niewykluczone, że w obliczu wyżej opisanych opóźnień, rząd chciał jakkolwiek skłonić się w kierunku deweloperów, by utrzymać z nimi dobre relacje. W ostatnich dniach do wykazu prac legislacyjnych po cichu wpłynął bowiem projekt ustawy, która mówi o zwiększeniu dostępności gruntów pod budownictwo mieszkaniowe. Dzięki niej deweloperzy jeszcze łatwiej mogliby pozyskiwać kolejne ziemie pod swoje inwestycje. A jakie są jej oficjalne cele wypisane w wykazie?
Jak dowiadujemy się z projektu ustawy, jej nadrzędnym celem jest umożliwienie wyrównania popytu na mieszkania z podażą. Czytamy, że specjalna analiza miała wykazać nierównowagę na rynku. Zwiększenie dostępności gruntów pod budownictwo mieszkaniowe ma, przynajmniej według autora projektu Krzysztofa Paszyka, zapobiec wzrostowi cen ziemi i lokali. Bez takiej reakcji, miałby stworzyć się niekorzystny dla kupujących trend.
Według danych z rynku, bez podjęcia działań mających na celu zwiększenie podaży gruntów pod budownictwo mieszkaniowe, prognozy dotyczące liczby mieszkań oddawanych do użytkowania w 2024 r. i w latach następnych będą się pogarszały. Obserwować będziemy dalszy spadek dostępności gruntów i w efekcie dynamiczny wzrost cen – zarówno gruntów, jak i mieszkań - napisano w projekcie
Nie ma wątpliwości, że tak sformułowany cel brzmi wyjątkowo prospołecznie. Czy jednak faktycznie taki jest? Kto będzie rzeczywistym beneficjentem i czy wzrostu cen faktycznie uda się dzięki temu uniknąć? Na te pytania odpowie nam już tylko czas. Warto zaznaczyć, że planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to I kwartał 2025 roku.
Co zmieni ustawa?
Wiemy już, co ma na celu wspomniana ustawa. A jakie zapisy prawne dokładnie zmieni? Środków realizacji celów wymieniono w projekcie aż 13. Przyjrzymy się najważniejszym z nich:
- Zniesienie ograniczenia w obrocie nieruchomościami rolnymi znajdującymi się w granicach administracyjnych miast
- Zniesienie generalnego zakazu ustanawiania użytkowania wieczystego na cele mieszkaniowe
- Usprawnienie funkcjonowania ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych
- Wykorzystanie potencjału mieszkaniowego gruntów spółek Skarbu Państwa oraz gruntów z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa
- Przyspieszenie procesu inwestycyjnego (zmiana ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane)
Z całym projektem można zapoznać się pod tym linkiem.
Czytaj także: Nastroje wśród deweloperów coraz gorsze. Co czwarty spodziewa się spadku cen
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 rok temu
Precedensowy wyrok ws. WIBOR. Sąd Okręgowy w Suwałkach (SSO Aneta Ineza Sztukowska), sygnatura akt I C 217/24 podważył kredyt złotówkowy ze zmiennym oprocentowaniem opartym na WIBOR. Czy nadchodzi koniec WIBOR i banki powinny bać się fali pozwów? Przesyłajcie informację gdzie się tylko da, niech się niesie.