Wpływ na dostępność mieszkań mają takie czynniki, jak stopa bezrobocia, dynamika wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Pod tym względem obecnie jest lepiej niż dwie dekady temu. Jednocześnie negatywnie na dostępność mieszkań wpływają wyższe stopy procentowe i stosunek średniej pensji brutto do ceny metra kwadratowego
Wynagrodzenia rosną szybciej niż ceny mieszkań
Kluczowy pomiar w kontekście możliwości zakupowych Polaków dotyczy wzrostu wynagrodzeń. Na przestrzeni ostatnich lat średnia pensja brutto wzrosła aż o 242%, z poziomu 2,477 tys. PLN w 2006 roku do 8,482 tys. w 2025 roku - podaje Biuro Maklerskie Pekao.
Jeszcze bardziej, bo o 253% wzrósł średni miesięczny dochód rozporządzalny, który obecnie wynosi 2,950 tys. PLN. Dwadzieścia lat temu było to 853 PLN. Dodatkowo średnie miesięczna wydatki w 2006 roku wynosiły 90% budżetu rozporządzalnego, a dziś tylko 60%. Co istotne, w analizowanym okresie cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym w Warszawie rosła wolniej niż średnia pensja brutto. Na przestrzeni 20 lat poszły w górę o 181%.

Źródło: x.com/BM_PekaoAnalizy
Mniej optymistycznie prezentują się dane zebrane w analizie portalu rynekpierwotny.pl dla lat 2002-2024. Wynika z nich, że prawie 25 lat temu za przeciętne wynagrodzenie w Warszawie można było kupić 0,83 metra kwadratowego, a rok temu tylko 0,57 m. kw. W przypadku innych miast zmiana skala zmian jest zróżnicowana. W Gdańsku w 2002 roku za przeciętną pensję można było kupić 0,89 m. kw., a rok temu tylko 0,66. Z kolei w przypadku Krakowa wynik 0,77 zmienił się na 0,64 m. kw.
Czytaj także: Co lepsze: najem czy kredyt? W tych miastach różnica to nawet 1300 PLN miesięcznie
Niższe bezrobocie - większe szanse na mieszkanie
Innym czynnikiem, który zwiększa dostępność i popyt na mieszkania, jest malejące bezrobocie. Tutaj zmiana jest niebotyczna, bo stopa bezrobocia w 2006 roku wynosiła aż 16,1%, a obecnie - 5,4% (dane za luty 2025 roku).

Źródło: TradingView.
Trend, który aktualnie negatywnie wpływa na możliwość kupna mieszkania, to rosnące średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych i coraz wyższe raty. W przypadku pierwszego czynnika mówimy o zmianie z 5,7% w 2006 roku na 7,4% w 2025 roku.
Z kolei wysokość średniej raty na przestrzeni 20 lat wzrosła aż o 234%: z 1535 PLN do 5129 PLN. Jednocześnie na niemal niezmienionym poziomie pozostał stosunek raty kredytu do średniej pensji brutto. W 2006 roku wynosił 62%, a obecnie 60% - informuje Biuro Maklerskie Pekao.
Spada liczba osób w wieku produkcyjnym
Szczegółową analizę Biura Maklerskiego Pekao należy uzupełnić o jeszcze jeden czynnik - liczbę osób w wieku produkcyjnym (18-64 dla mężczyzn i 18-59 dla kobiet), które w teorii mogą być zainteresowane kupnem własnościowego mieszkania. W 2006 roku do tak ujętej grupy wiekowej należało prawie 24,5 mln Polaków - wynika z informacji Głównego Urzędu Statycznego. Dane GUS za poprzedni rok pokazują, że obecnie ta grupa liczy niespełna 22 mln osób.
Do 2040 roku tendencja spadkowa w przypadku liczby ludności w wieku produkcyjnym zostanie utrzymana, przy czym po roku 2035 ma gwałtownie przyspieszyć - taką prognozę dla Polski przygotowali analitycy firmę CBRE, powołując się na dane Oxford Economics. Teoretycznie oznacza to, że ogólnie rozumiany popyt na mieszkania spadnie, a ich dostępność będzie większa. Szczególnie w dużych miastach, bo - jak przewidują eksperci CBRE - spadek populacji w wieku produkcyjnym nasili trendy suburbanizacyjne.
Czytaj także: Mamy rekord! Ten rodzaj najmu w Polsce wprost rozkwita
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję