Cena złota ponownie spada, a byki straciły większość wygenerowanych przez siebie zysków z dwóch poprzednich sesji.
Rynek metali otrzymuje kolejne ciosy. Część z nich pochodzi od Trumpa
Sytuacji nie ratuje chaos informacyjny, za który w dużej mierze odpowiada Biały Dom.
Waszyngton twierdzi, że prowadzi rozmowy pokojowe z Iranem, co byłoby bardzo dobrą wiadomością dla rynków, które czekają na uspokojenie sytuacji.
Problem w tym, że Teheran dementuje te doniesienia.
„Strona irańska dała de facto do zrozumienia, że żadne rozmowy nie miały miejsca, a Teheran nie jest nimi zainteresowany. Z kolei doniesienia o negocjacjach, o których mówią Amerykanie, mają na celu zdaniem Iranu manipulację cenami ropy, co jest w interesie Waszyngtonu”, twierdzi Marek Rogalski, główny analityk rynkowy DM BOŚ.
Jego zdaniem „rynki finansowe nie przejmują się jednak zbytnio taką narracją Iranu, a coraz częściej mówi się o tzw. Trump-put”.
„To aluzja do tego, że prezydent USA zrobi teraz wiele, aby nie dopuścić do dalszych spadków na rynkach”, dodał ekspert.
Jak podała agencja Reuters, amerykański rząd wysyłał do regionu kolejne wojska, czym zwiększył obawy inwestorów o potencjalną operację lądową, która, głównie przez ukształtowanie terenu Iranu, może mieć różne zakończenie.
To wszystko wpływa nie tylko na cenę złota, ale też koszt zakupu ropy naftowej.
Na tym polu otrzymujemy jednak pewne uspokajające sygnały. Irański parlament rozpoczął również prace nad projektem ustawy, która ma doprowadzić do otwarcia Cieśniny Ormuz.
Jest jednak jeden haczyk: statki, które będą chciały przepłynąć przez region, będą musiały opłacić myto. Media podają kwotę 2 mln USD za jedną jednostkę pływającą.
Póki kluczowa cieśnina pozostaje niedrożna, cena ropy może nadal rosnąć, czym będzie zwiększać presję inflacyjną, a tym samym zmniejszać szanse na cięcia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA, co wzmacnia dolara, ale uderza m.in. w żółty metal (oraz rynek akcji i kryptowalut).
Jak wyliczył Bloomberg, od początku wojny, czyli 28 lutego, odkupiono około 85 ton złota zgromadzonego w funduszach ETF.
Nawet przy cenie 4500 USD za uncję, kolejne 83 tony kruszcu generują straty, poinformowali analitycy Standard Chartered.
Ich zdaniem rynek „prawdopodobnie pozostanie podatny na wahania w najbliższym czasie”.
Czytaj także: Ceny paliw zanurkowały po słowach Trumpa. Ataki na Iran zostały wstrzymane. „Poinstruowałem Departament Wojny”
Zobacz również: Bliski Wschód rozgrzeje cenę złota i srebra? Ropa zmierza w kierunku 120 USD za baryłkę
Złoto i srebro nadal zawodzą inwestorów
Za jedną uncję złota inwestorzy muszą zapłacić aktualnie nieco ponad 4430 USD.
Oznacza to, że w skali 30 dni kurs XAU/USD pogłębił spadek do 15,5%. Jednocześnie przez ostatni rok wzrósł o 45%. Od wczoraj cena spadła o 1,6%.
Wykres. Cena złota na rynku spot

Źródło: Trading Economics
Jedna uncja srebra kosztuje dziś ok. 68,2 USD. Przez 30 dni kurs spadł o 15,5%. Z kolei w skali roku mówimy nadal o wzroście na poziomie aż 45,8%. Przez dobę srebro potaniało o 1,9%.
Wykres. Cena srebra na rynku spot

Źródło: Trading Economics
Czytaj również: Cena złota uległa zmianie! Wkrótce korekta czy wystrzał? Ekspert mówi, co dalej z XAU/USD
Zobacz również: Cena złota i srebra przed nowym ATH? Napięcia na linii USA-Iran-Izrael mogą rozpędzić hossę na metalach
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję