Reklama
Reklama
Reklama

Rynek przestał bać się wojny, ropa tanieje. Nowe prognozy uderzą w plany Iranu?

Amerykański rynek dostał w ciągu dwóch dni dokładnie to, na co liczyli inwestorzy. Najpierw inflacja konsumencka CPI okazała się niższa od oczekiwań, a dziś podobnie zaskoczył wskaźnik PPI. Jeszcze ważniejsze od samych liczb jest jednak to, co one oznaczają. Presja inflacyjna nie znika, ale również nie przyspiesza w tempie, którego obawiał się rynek.

Rynek przestał bać się wojny, ropa tanieje. Nowe prognozy uderzą w plany Iranu?
magnific.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ani pokój, ani pełna wojna. Jak prognozy dla inflacji i ropy uodporniły giełdy na konflikt?
    1. Ropa dalej płynie, a szejkowie budują nowe rurociągi
      1. Jak kraje arabskie i inwestorzy odcinają Iran od globalnego wpływu?

    Ani pokój, ani pełna wojna. Jak prognozy dla inflacji i ropy uodporniły giełdy na konflikt?

    Inflacja wciąż pozostaje powyżej celu Rezerwy Federalnej, jednak trudno mówić o sytuacji, która wymagałaby panicznej reakcji banku centralnego. To nie są dane, które zmuszają Fed do rzucenia wszystkich innych tematów i rozpoczęcia kolejnej agresywnej walki z inflacją.

    Jeszcze ciekawsze jest jednak to, co dzieje się poza amerykańską gospodarką. Konflikt w Zatoce Perskiej trwa, ale coraz bardziej przypomina długotrwały stan napięcia niż wydarzenie, które z dnia na dzień może wywrócić światową gospodarkę.

    Co kilka dni pojawiają się informacje o nowych prowokacjach, wzajemnych oskarżeniach, ograniczonej wymianie ognia czy ostrych deklaracjach polityków.

    Po chwili wracają rozmowy dyplomatyczne, a następnie cały cykl zaczyna się od nowa. Nie jest to ani pokój, ani pełnoskalowa wojna. To zawieszenie, do którego rynek zdaje się po prostu przyzwyczajać.

    Ropa dalej płynie, a szejkowie budują nowe rurociągi

    Jak dobrze pamiętamy, nie tak wcale dawno temu, każdy taki komunikat wywoływał gwałtowną reakcję na rynku ropy. Dziś inwestorzy patrzą przede wszystkim na fakty. Najważniejsze pytanie brzmi nie to, kto kogo oskarżył i kto oddał kolejną salwę, ale czy ropa nadal płynie. Odpowiedź pozostaje twierdząca. Baryłka utrzymuje się w okolicach 80 dolarów, co pokazuje, że rynek nie widzi obecnie ryzyka trwałego załamania dostaw. To właśnie dlatego kolejne nagłówki coraz częściej pozostają jedynie tłem dla wydarzeń gospodarczych, a nie impulsem do panicznej wyprzedaży.

    To wszystko prowadzi do dość prostego wniosku. Przez ostatnie tygodnie wielu inwestorów zakładało scenariusz, w którym wojna na Bliskim Wschodzie ponownie rozkręci inflację, a Fed będzie zmuszony utrzymywać bardzo restrykcyjną politykę przez długi czas. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej. Inflacja pozytywnie zaskakuje drugi dzień z rzędu, ceny ropy pozostają stabilne, a gospodarka Stanów Zjednoczonych nie wysyła sygnałów świadczących o narastaniu nowej fali presji cenowej.

    Reklama

    Jest jeszcze jeden element, który może okazać się istotny w dłuższym terminie. Państwa Zatoki Perskiej coraz wyraźniej przyspieszają prace nad alternatywnymi szlakami eksportu ropy z pominięciem Cieśniny Ormuz. To projekty kosztowne i wymagające czasu, ale ich znaczenie wykracza daleko poza bieżący konflikt. Każdy nowy rurociąg i każdy dodatkowy terminal oznaczają mniejszą zależność od jednego strategicznego punktu, a tym samym ograniczają możliwość wykorzystywania go jako narzędzia nacisku.

    Jak kraje arabskie i inwestorzy odcinają Iran od globalnego wpływu?

    Paradoksalnie może się więc okazać, że to właśnie Iran, mimo swojej obecnej pozycji, w dłuższym terminie będzie miał najwięcej do stracenia. Im więcej alternatywnych tras powstanie, tym mniejsze znaczenie będzie miała możliwość zakłócenia transportu przez Ormuz.

    Kraje regionu są gotowe ponieść ogromne koszty, aby raz na zawsze ograniczyć wpływ jednego nieprzewidywalnego sąsiada na bezpieczeństwo światowych dostaw energii.

    Rynek zdaje się dziś wysyłać bardzo czytelny sygnał. Dopóki inflacja pozostaje pod kontrolą, ropa nadal trafia na światowe rynki, a konflikt nie wychodzi poza obecny schemat ograniczonych starć i politycznej presji, inwestorzy będą skupiali się przede wszystkim na fundamentach gospodarki.

    Geopolityka nie przestała być ważna, ale przestała być jedynym tematem, który decyduje o kierunku notowań, szczególnie teraz w rozpoczynającym się sezonie wyników kwartalnych.

    Najczęściej zadawane pytania o inflacji i ropie

    Dlaczego inflacja w USA nie wymaga natychmiastowej reakcji Fed?

    Inflacja pozostaje powyżej celu Rezerwy Federalnej, ale nie jest na tyle wysoka, aby wymusić paniczną reakcję banku centralnego.

    Jakie są aktualne ceny ropy i co to oznacza dla rynku?

    Baryłka ropy utrzymuje się w okolicach 80 dolarów, co wskazuje, że rynek nie widzi ryzyka trwałego załamania dostaw.

    Co oznaczają nowe projekty rurociągów w Zatokach Perskich dla Iranu?

    Rozbudowa alternatywnych szlaków eksportu ropy zmniejsza zależność od Cieśniny Ormuz, ograniczając wpływ Iranu na światowe dostawy.

    Jak konflikt w Zatoce Perskiej wpływa na amerykański rynek?

    Konflikt jest długotrwałym napięciem, nie pełnoskalową wojną, a inwestorzy skupiają się na faktach, a nie na eskalacji.
    komentarze

    Komentarze

    Sortuj według:  Najistotniejsze

    • Najnowsze
    • Najstarsze

    Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

    Reklama
    Reklama

    Najnowsze

    Polecane