Istniejące oraz budowane rurociągi na półwyspie Arabskim
Oznaczałoby to rozszerzenie konfliktu z cieśniny Ormuz na drugi strategiczny szlak transportowy Bliskiego Wschodu.
W czerwcu przez cieśninę przepływało około 7,4 mln baryłek ropy i produktów naftowych dziennie, co odpowiadało mniej więcej 7 proc. światowej produkcji. Wolumen ten wzrósł z około 4,2 mln baryłek dziennie w 2025 roku, ponieważ część dostaw z regionu została przekierowana na szlaki omijające cieśninę Ormuz (jak rurociąg “wschód-zachód”).

Znaczenie Morza Czerwonego wzrosło szczególnie po ograniczeniu żeglugi w Zatoce Perskiej. Arabia Saudyjska może transportować część surowca rurociągiem do terminali nad Morzem Czerwonym, omijając Ormuz. Morze czerwone stało się alternatywą której nagły brak będzie druzgocący dla sytuacji podażowej ropy.
W “normalnych” warunkach korytarz prowadzący przez Morze Czerwone i Kanał Sueski obsługiwał około 12–15 proc. światowego handlu. Jednak ruch pozostaje jednak znacznie niższy niż historyczna średnia, przed rozpoczęciem ataków Huti jesienią 2023 roku. Dzienny wolumen żeglugi przez Bab al-Mandab i Kanał Sueski pozostaje około 60 proc. niższy niż przed rozpoczęciem ataków. Duża część armatorów nadal wybiera dłuższą trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei.
Huti nie muszą przy tym fizycznie kontrolować cieśniny, aby doprowadzić do jej ekonomicznego zamknięcia - do czego nie mają środków. Wystarczą regularne ataki rakietowe i dronowe, zagrożenie minami lub uszkodzenie dużego statku. Rosnące koszty ubezpieczenia oraz ryzyko utraty statku i załogi mogą skłonić armatorów do rezygnacji z rejsów, nawet jeżeli realne zagrożenie będzie niskie.
Doświadczenia z lat 2023–2025 pokazują, że wojskowa ochrona szlaku nie gwarantuje powrotu żeglugi komercyjnej. Stany Zjednoczone i państwa europejskie zestrzeliły setki pocisków i dronów, i przeprowadziły niezliczone uderzenia na pozycje Huti. Mimo to, zatonęły aż 4 staki, a większość dużych armatorów nadal unikała regionu.
Sama deklaracja jest niepokojąca nie tylko z powodu samych Huit. Jeśli Iran ma realne obawy o swoją infrastrukturę energetyczną, to oznacza to że w powietrzu wisi ryzyko ogromnej eskalacji w regionie, co będzie miało odzwierciedlenie w cenach ropy.
Analiza Techniczna cen ropy

Źródło: xStation5
Cena ropy odbiła od lokalnych minimów oraz gwałtownie wróciła powyżej średniej EMA 200, przechodząc tym samym przez linie trendu spadkowego, co wskazuje na siłę strony popytowej. Zniesienia FIBO wskazują że następny istotny opór to dopiero 92 USD.
Potencjalny wzrost może dodatkowo wspiera wciąż wzrostowa dynamika EMA100 & 200 po wygenerowaniu “złotego krzyża” w Marcu.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję