Reklama
Reklama
Reklama

Paliwa: Cena benzyny przebiła już 7 PLN. Czy diesel po 8 zł przywróci program CPN?

Ostatnie dni na polskich stacjach paliw to bolesne zderzenie z geopolityczną rzeczywistością.

Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie i wzajemne ataki rakietowe między USA a Iranem błyskawicznie przywróciły na rynek nie tyle premię geopolityczną, co tzw. premię wojenną.

Jaki mamy tego efekt? Na wielu stacjach w całej Polsce cena benzyny 95 zdążyła już przebić psychologiczną barierę 7 złotych za litr.

Choć sytuacja budzi niepokój, chłodna analiza faktów i rynkowych opinii sugeruje, że scenariusz totalnego chaosu wciąż nie jest na ten moment rozważany przez inwestorów.

Czy to dobrze dla polskiego kierowcy?

Paliwa: Cena benzyny przebiła już 7 PLN. Czy diesel po 8 zł przywróci program CPN?
magnific.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ropa przed trzycyfrową barierą. Donald Trump zmienia taktykę
    1. Hurtowy paradoks Orlenu i granica bólu polskiego kierowcy
      1. Gdzie leży kres cierpliwości kierowców?
    2. Kosztowny program CPN pod znakiem zapytania. Minister stawia twarde warunki

      Ropa przed trzycyfrową barierą. Donald Trump zmienia taktykę

      Kluczowe dla portfeli kierowców pytanie brzmi: jak wysoko może wzrosnąć cena surowca? Baryłka ropy naftowej Brent w szczytowym momencie testowała nawet 87,5 dolarów, choć zaraz na początku lipca testowany był poziom 70 dolarów za baryłkę. Obecnie sytuacja jest jednak daleka od paniki, którą obserwowaliśmy wiosną, a ropa Brent powróciła poniżej 85 USD za baryłkę po ostatnich komentarzach Donalda Trumpa. Choć Stany Zjednoczone przywróciły blokadę morską dla Iranu, a ten odpowiada punktowymi atakami na tankowce, transport przez strategiczną Cieśninę Ormuz wciąż się odbywa, choć w dosyć mocno ograniczonym stopniu.

      Rynek jest w tym momencie zgodny: jeśli przepływ statków zostanie utrzymany, a konflikt nie wejdzie w fazę ekstremalnej eskalacji, na przykład poprzez fizyczne zajęcie irańskiej wyspy Kharg z jej terminalem naftowym, wzrosty cen ropy powinny zatrzymać się przed trzycyfrowym poziomem 100 dolarów za baryłkę.

      Wyciszeniu negatywnych nastrojów sprzyja też zaskakująca wolta Donalda Trumpa. Amerykański prezydent wycofał się ze swoich wcześniejszych zapowiedzi obciążania statków handlowych 20 procentową opłatą za ochronę militarną. Zamiast tego USA chcą być „gwarantem bezpieczeństwa” w Zatoce Perskiej w zamian za korzystne umowy handlowe i inwestycje ze strony tamtejszych szejków. To pragmatyczne podejście, które zdejmuje z rynku część spekulacyjnej presji, choć jednocześnie nie gwarantuje pełnego zamknięcia Cieśniny Ormuz.

      Hurtowy paradoks Orlenu i granica bólu polskiego kierowcy

      Z perspektywy polskiego konsumenta sytuacja wygląda jednak na nieco przerysowaną. Mamy dziś do czynienia z rynkowym paradoksem. W ujęciu złotówkowym baryłka ropy kosztuje obecnie około 325 zł, czyli drastycznie mniej niż w marcu, kiedy zbliżała się do 450 zł. Mimo to, patrząc na hurtowe ceny prezentowane przez Orlen, jesteśmy zaledwie około 10 groszy na litrze poniżej marcowych szczytów, z obecnym poziomem cenowym 5,64 zł za litr benzyny 95.

      Nieco mniejsze wzrosty nastąpiły w przypadku ceny hurtowej oleju napędowego, choć właśnie na tym rynku występuje największy problem niedoboru. To pokazuje, że marże i oczekiwania na możliwe zwiększenie podatków dla spółek paliwowych szybko skonsumowały wcześniejsze spadki. 

      Gdzie leży kres cierpliwości kierowców?

      Wszystko wskazuje na to, że granicznym poziomem, przy którym presja społeczna zmusi rząd do radykalnych kroków, będzie 8 złotych za litr oleju napędowego. Dopiero ten pułap może realnie zmusić Ministerstwo Finansów do ponownego cięcia akcyzy lub obniżenia podatku VAT.

      Kosztowny program CPN pod znakiem zapytania. Minister stawia twarde warunki

      Wielu kierowców z nadzieją patrzy w stronę rządu, licząc na powrót programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN). Trzeba jednak podkreślić, że powtórka tego scenariusza jest na ten moment mało prawdopodobna. Minister Energii Miłosz Motyka co prawda potwierdził, że resort pracuje nad planami awaryjnymi, ale jednocześnie postawił sprawę dosyć jasno. Aby program CPN wrócił, musielibyśmy doświadczyć całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz, co przywróciłoby ceny ropy do poziomów, które obserwowaliśmy w marcu czy kwietniu. 

      Reklama

      Dlaczego rząd tak bardzo wzbrania się przed reaktywacją tarczy? Odpowiedź kryje się w budżecie. Program CPN był ekstremalnie drogi, gdyż kosztował państwo około 5 miliardów złotych. Z drugiej strony nie można odmówić mu skuteczności, bo to dzięki niemu inflacja nie wyrządziła większych szkód konsumentom i ostatecznie za czerwiec wyniosła zaledwie 2,5%, idealnie wpisując się w cel inflacyjny NBP.

      Niestety, powrót do pełnej, 23 procentowej stawki VAT na paliwa z początkiem lipca, w połączeniu z obecnymi zawirowaniami na Bliskim Wschodzie, niemal na pewno zepsuje te statystyki. Inflacja za lipiec prawdopodobnie ponownie przebije poziom 3%, ale nie wywoła od razu działań ze strony NBP, gdyż wciąż taki odczyt będzie się mieścił w granicach odchyleń dla celu inflacyjnego.

      Zamiast kosztownych dopłat Ministerstwo Energii ma rozważyć w przyszłości wdrożenie mechanizmu, który zmusi stacje paliw do zmiany polityki cenowej. Chodzi o to, by detaliści nie podnosili cen natychmiast po giełdowych impulsach, a jednocześnie szybciej reagowali obniżkami, gdy sytuacja na świecie się stabilizuje. Podobne rozwiązania zostały wprowadzone w innych krajach.

      Niemniej, na ten moment jest to jednak pieśń przyszłości. Najbliższe tygodnie na stacjach upłyną pod znakiem walki o utrzymanie cen poniżej barier, których przekroczenie uderzy wszystkich po kieszeni.

      Najczęściej zadawane pytania o cenach paliw i programie CPN

      Dlaczego cena benzyny 95 przekroczyła 7 PLN za litr?

      Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie i wzajemne ataki rakietowe między USA a Iranem przywróciły premię wojenną, co spowodowało wzrost cen benzyny.

      Co oznacza program „Ceny Paliw Niżej” i dlaczego rząd nie planuje go przywrócić?

      Program CPN kosztował państwo około 5 miliardów złotych, ograniczył inflację do 2,5% w czerwcu, ale ze względu na budżet i potrzebę całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz, jego przywrócenie jest mało prawdopodobne.

      Jakie są prognozy cen ropy Brent po wypowiedziach Donalda Trumpa?

      Po wypowiedziach Trumpa cena Brent spadła poniżej 85 USD za baryłkę, po wcześniejszym testowaniu poziomu 87,5 USD i 70 USD.

      Jaki poziom ceny oleju napędowego wywoła presję społeczną na rząd?

      Granica to 8 PLN za litr oleju napędowego; przekroczenie tej wartości może zmusić Ministerstwo Finansów do ponownego cięcia akcyzy lub obniżenia podatku VAT.

      Jakie skutki ma przywrócenie 23% VAT na paliwa w kontekście inflacji?

      Powrót 23% VAT na paliwa z początku lipca, w połączeniu z napięciami na Bliskim Wschodzie, prawdopodobnie podniesie inflację powyżej 3%, ale pozostanie w granicach odchyleń celu inflacyjnego NBP.

      Michał Stajniak

      Michał Stajniak

      Wicedyrektor Działu Analiz XTB. Specjalizuje się rynkach surowców i towarów, rynku walutowym oraz sytuacji ekonomicznej w Polsce, USA i Chinach. Z XTB związany od 2014 roku, gdzie rozpoczął jako analityk rynków finansowych, by w 2019 roku awansować na stanowisko Zastępcy Dyrektora Działu Analiz. Jego komentarze często pojawiają się w mediach, w których dzieli się swoją wiedzą z zakresu rynków finansowych. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego na studiach podyplomowych “Profesjonalny Inwestor”

      Obserwuj autoraTwitterLinkedIn


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane