Słaby złoty nie wystraszył zagranicy. Imponujący zryw WIG20 i banków
Taki układ zdarzeń był niewątpliwie trudnym testem dla tezy, że słaby złoty nie służy polskim akcjom. Co ciekawe, w gronie blue chipów każda ze spółek zakończyła dzień wzrostem.
Nie ulega zatem wątpliwości, że piątkowy zryw WIG20 był efektem koszykowych zakupów ze strony inwestorów zagranicznych, którzy najwyraźniej postanowili ponownie spojrzeć przychylniej na rynki wschodzące. Tezę o koszykowych zakupach dodatkowo potwierdza fakt, że podczas piątkowej sesji bardzo dobrze zachowywał się sektor bankowy.
Akcje
BP, czyli drugiej największej spółki pod względem kapitalizacji na GPW, zyskały prawie 5%. Warto zwrócić uwagę, że wydarzyło się to w otoczeniu, w którym rynek terminowy stopy procentowej zaczął poważnie dyskontować scenariusz obniżki stóp procentowych do końca tego roku. Jest to pochodna czwartkowej konferencji po posiedzeniu RPP, podczas której prezes NBP Adam Glapiński zasugerował, że po wakacjach byłby skłonny złożyć wniosek o obniżkę stóp procentowych.
Hossa technologiczna w USA nie odpuszcza
Naszym zdaniem sytuacja, w której inflacja w kolejnych miesiącach będzie oscylować bliżej 3% r/r, nie tworzy wystarczających podstaw do takiego ruchu. Dlatego podtrzymujemy nasz scenariusz bazowy, zgodnie z którym kolejnym ruchem ze strony RPP będzie obniżka stóp procentowych, ale dopiero w przyszłym roku.
Wzrosty, choć nie tak duże jak na GPW, obserwowaliśmy w piątek także za oceanem. Indeks S&P 500 zyskał 0,42%, a Nasdaq 0,29%. Najważniejszym wydarzeniem był debiut amerykańskich kwitów depozytowych (ADR) spółki SK Hynix.
Pierwszy dzień notowań koreańskiego producenta pamięci na Wall Street okazał się dużym sukcesem i zakończył kilkunastoprocentową zwyżką. Potwierdza to tezę, że pomimo ostatniej przeceny zwolennicy „hossy półprzewodnikowej” nie zamierzają łatwo składać broni.
Co ciekawe, po 16- procentowej przecenie iShares Semiconductor ETF (SOXX) zanotował w ubiegłą środę jednodniowy napływ na poziomie 5,4 mld USD, co było największą wartością w historii funduszu.
Naszym zdaniem dalsza hossa w tym segmencie rynku będzie w dużej mierze zależała od narracji płynącej ze strony Wspaniałej Siódemki.
Eskalacja na linii USA–Iran. Ceny ropy wystrzeliły, Azja tonie w czerwieni
Nie wykluczamy, że drastyczny wzrost cen półprzewodników, w szczególności pamięci, może uruchomić narrację zmierzającą w kierunku spowolnienia dotychczasowego tempa nakładów na budowę centrów danych. Odpowiedź na to pytanie powinien przynieść zbliżający się sezon wynikowy za oceanem. W godzinach porannych o ponad 4% drożeją ceny ropy naftowej w odpowiedzi na weekendową eskalację napięć na linii USA–Iran.
Amerykańskie wojsko zintensyfikowało ataki na Iran po tym, jak Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ponownie wystrzelił pocisk w kierunku kontenerowca przepływającego przez cieśninę Ormuz. W odpowiedzi na nasilenie amerykańskich ataków IRGC ogłosiło zamknięcie cieśniny. Jednak prezydent Donald Trump w niedzielę zakwestionował te twierdzenia, przekonując, że kluczowy szlak wodny pozostaje otwarty dla ruchu komercyjnego.
Według doniesień Axios w ciągu ostatniej doby, przy koordynacji z wojskiem USA, cieśninę zdołało przekroczyć około 20 statków. W momencie pisania komentarza na giełdy azjatyckie wrócił strach. Koreański KOSPI traci ponad 7%, z kolei japoński Nikkei ponad 2%. Znacznie lepiej prezentują się Hang Seng oraz Sensex, które korzystają z regionalnej rotacji kapitału.
Kontrakty terminowe na indeksy europejskie sugerują otwarcie poniżej kreski. Po wyjątkowo udanej piątkowej sesji podobny scenariusz czeka najprawdopodobniej także GPW.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję