Ostatnie dni na światowych giełdach to czas mocnych zawirowań ze względu na wojnę na Bliskim Wschodzie.
Kurs złota szuka kierunku w obliczu potencjalnego końca wojny
Cena złota znajduje się w samym centrum tego zamieszania, głównie przez to, że metal tradycyjnie uznawany jest za „bezpieczną przystań”.
Donald Trump zasugerował wczoraj jednak, że trwający konflikt z Iranem może zakończyć się „bardzo szybko”, w efekcie czego kapitał natychmiast zwiększył swoją ekspozycję na rynek.
Omawiany kruszec zanotował wzrost o blisko 0,9%, przebijając psychologiczną barierę 5180 USD za uncję, co oznacza całkowite zniwelowanie strat z poprzedniej sesji handlowej.
Istnieje więc szansa na przynajmmniej chwilowe uspokojenie nastrojów na giełdach, jednak z drugiej strony sytuacja związana z blokadą Cieśniny Ormuz wciąż pozostaje mocno napięta.
Całkowit zator na kluczowym szlaku transportowym wprowadzony przez Iran, wywołał gigantyczne zamieszanie na rynku czarnego złota, w efekcie czego notowania ropy naftowej (WTI oraz Brent) poszybowały w górę do poziomów niewidzianych od wielkiego kryzysu energetycznego z lat 2021-2022.
W tej sytuacji, widmo ponownie rosnącej inflacji, która napędzana jest przez wysokie ceny surowców, nadal wisi w powietrzu. A to z kolei zmniejsza szanse na szybkie obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
Wyższy koszt pieniądza to tradycyjnie trudniejsze środowisko dla aktywów niedających odsetek i tych z gruntu bardziej ryzykownych.
„Złoto odgrywa rolę, jaką zazwyczaj pełni w przypadku wydarzeń o wysokim stopniu ryzyka”, powiedziała Suki Cooper, dyrektorka ds. badań nad rynkiem surowców w Standard Chartered Plc.
„Początkowo premia za ryzyko geopolityczne może wywindować ceny, ale gdy pojawia się presja na gotówkę, kruszec bywa jednym z pierwszych kandydatów, o których myślą inwestorzy, zwłaszcza gdy radził sobie tak dobrze”, dodała.
Mimo że od początku tego roku złoto wzrosło już o 20%, na rynku zaczyna pojawiać się niepewność co do dalszego kierunku tego aktywa.
Wolumeny ETF-ów na złoto zaczynają spadać.
Inwestorzy wydają się też coraz mocniej wyceniać scenariusz „higher for longer” w kontekście polityki monetarnej.
Zobacz również: Cena złota i srebra zawiedzie inwestorów. Wojna w Iranie stłumiła nadzieje na nowe ATH
Majątek rodziny Lundin rośnie wraz z notowaniami złota
Doskonałym przykładem zbitej fortuny na złocie jest szwedzko-kanadyjska rodzina Lundin, która udowodniła, że odpowiedni „timing” to klucz do bogactwa.
Według indeksu Bloomberg Billionaires Index majątek netto rodziny Lundin wynosi obecnie at 18,1 mld USD.
W marcu 2024 roku wpompowali oni „zaledwie” 17,5 mln CAD w rozwój flagowej kopalni spółki Montage Gold Corp. na Wybrzeżu Kości Słoniowej.
Ryzyko opłaciło się z nawiązką, generując stopę zwrotu na zawrotnym poziomie 1994%.
Notowania Montage wystrzeliły, a ich cena wynosi obecnie 14,66 CAD, podczas gdy jeszcze niespełna dwa lata temu rodzina Lundin płaciła za nie skromne 0,70 CAD.
Posiadany przez nich pakiet blisko 20% akcji jest dziś wyceniany na około 1 mld CAD, windując całkowity majątek rodziny do astronomicznych kwot.
Wspomniana spółka zaledwie dwa miesiące temu szacowała wartość wydobytego z ziemi kruszcu na 4,2 mld CAD.
Szacunki te oparto jednak na mocno konserwatywnym założeniu ceny na poziomie zaledwie 3000 USD za uncję w perspektywie 16 lat życia kopalni.
Przy obecnej cenie złota, notowanej na 5185 USD, te założenia mogą być znacznie bardziej optymistyczne.
Wykres. Cena złota na rynku spot (XAU/USD)

Źródło: Trading Economics
Zobacz również: Cena złota na zakręcie, którego nie chcesz przegapić. Znany bank prognozuje zmianę kierunku XAU/USD o ponad tysiąc dolarów
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję