Notowania złota stabilizują się na poziomie 4850 USD za uncję.
Dyplomacja przy stole, niepewność na wykresach
To kontynuacja stabilnego odbicia, ponieważ wczoraj złoto zyskało ponad 2% wartości.
Impulsem do tych ruchów były doniesienia o planowanej drugiej rundzie rozmów pokojowych, które po raz kolejny mają odbyć się w Pakistanie.
Donald Trump zasugerował, że powrót do stołu negocjacyjnego może nastąpić w ciągu najbliższych dwóch dni.
Przeciągający się pat na linii Waszyngton-Teheran wyraźnie frustruje administrację Trumpa, co widać było podczas ostatniego wywiadu J.D. Vance’a dla telewizji News, w którym zapytano go porażkę Victora Orbána, fiasko rozmów w Islamabadzie oraz kontrowersyjne wpisy prezydenta USA.
Mimo krótkiego odbicia sytuacja dla posiadaczy długich pozycji wciąż nie jest różowa.
Od momentu wybuchu wojny z Iranem sześć tygodni temu, złoto straciło około 8% swojej wartości. Może wydawać się to paradoksalne, biorąc pod uwagę, że żółty kruszec uważany jest za „bezpieczną przystań”.
Mechanizm był jednak prosty: szok płynnościowy w pierwszych tygodniach wojny zmusił wielu inwestorów do wyprzedaży wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość, aby pokryć straty na innych rynkach.
Teraz gdy ceny energii nieco wyhamowały (o ile można mówić tak w przypadku rekordowych cen ropy) presja inflacyjna zelżała, co daje kruszcowi przestrzeń na oddech.
Wykres. Cena złota na rynku spot (XAU/USD)

Źródło: Trading Economics
Zobacz również: Cena złota spadła o 12%, wkrótce dalsza przecena? Ekspert: „Przy możliwej deeskalacji istnieje szansa na odrobienie strat”
Srebro reaguje na geopolityczne niepokoje
Srebro w ostatnich dniach wyjątkowo mocno przypomniało o swojej zmienności, która potrafi przyprawić o zawrót głowy nawet najbardziej doświadczonych traderów.
Podczas gdy złoto balansuje z gracją dyplomaty, tak srebro wystrzeliło o 1,2%, osiągając poziom 80,50 USD za uncję. To bezpośrednia kontynuacja rajdu z poprzednich sesji.
Kruszec ten staje się krytycznie ważnym zasobem dla sektora OZE oraz infrastruktury AI.
Dynamiczne odbicie ceny sugeruje, że rynek wyczuwa szansę na poluzowanie globalnych łańcuchów dostaw.
Jeżeli rozmowy USA-Iran faktycznie ustabilizują sytuację, srebro może zyskać podwójnie - jako aktywo finansowe korzystające ze słabszego USD oraz jako surowiec przemysłowy, na który popyt w 2026 roku pozostaje nienasycony.
Wykres. Cena srebra na rynku spot (XAG/USD)

Źródło: Trading Economics
Zobacz również: Cena złota sięgnie 10 tys. USD za uncję? Optymistyczna prognoza zakłada nadchodzącą hossę
Czy cła Trumpa wrócą już w lipcu?
Eksperci ze Standard Chartered Plc zauważają, że poza krótkoterminowymi potrzebami płynności, złoto ma solidne fundamenty, aby odbudować zyski w nadchodzących miesiącach.
Głównym paliwem tych wzrostów pozostaje ryzyko geopolityczne oraz stale narastające napięcia handlowe.
Ostatnia wypowiedź sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta tylko dolała oliwy do ognia, ponieważ sugeruje on, że szeroko zakrojone cła Trumpa mogą zostać przywrócone do poziomu sprzed wyroku Sądu Najwyższego już w lipcu.
To bardzo istotna informacja, ponieważ to właśnie cła były jednym z motorów napędowych historycznych rekordów złota w ubiegłym roku.
Nawet jeśli dyplomaci USA i Iranu uścisną sobie dłonie, sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje ekstremalnie napięta. Pat w Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa kluczowa część światowej ropy, wciąż trwa.
USA kontynuują blokadę morską, aby ograniczyć eksport irańskiej ropy, w tym samym czasie Teheran rozważa krótkoterminowe wstrzymanie dostaw.
Klasyczne przeciąganie liny, jednak stawką jest w tym wypadku stabilność energetyczna całego świata.
Zobacz również: Cena złota i srebra przed „głębszą korektą”? Ekspert mówi, jak zmienią się notowania XAU/USD i XAG/USD
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję