Reklama
Reklama
Reklama

Premier Indii zniechęca do kupna złota. Błyskawiczna reakcja giełdy

Premier Indii rzucił wyzwanie wielowiekowej tradycji, a rynki finansowe zareagowały na te osobliwe wieści paniczną wyprzedażą. Narendra Modi wezwał obywateli do rocznej separacji ze złotem, aby ratować rezerwy walutowe kraju mocno nadszarpnięte wojną na Bliskim Wschodzie. Rynek zareagował natychmiast.

Premier zniechęca do kupna złota. Błyskawiczna reakcja giełdy | Cena złota (XAU/USD), surowce
Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Gospodarczy gambit Modiego
    1. Krwawa łaźnia na giełdzie w Bombaju 
      1. Złoto pnie się w stronę 5000 USD

        W minioną niedzielę podczas wystąpienia w Hajdarabadzie, premier Indii Narendra Modi wygłosił apel, który poruszył nie tylko obywateli Indii, ale przede wszystkim mocno wstrząsnął portfelami inwestorów.

         

        Gospodarczy gambit Modiego

        W obliczu narastającego kryzysu w Azji Zachodniej oraz drastycznego wzrostu cen ropy naftowej szef rządu wezwał rodaków do wstrzymania się z zakupem złotej biżuterii przez co najmniej rok. 

        Niezależnie od okazji, nawet podczas wesel, powinniśmy zrezygnować z kupna złota”, stwierdził Modi, tym samym stawiając na stabilność rupii ponad kulturowe przyzwyczajenia. 

        Czytaj też: Cena złota spadła o 12%, wkrótce dalsza przecena? Ekspert: „Przy możliwej deeskalacji istnieje szansa na odrobienie strat”

        W Indiach złoto odkrywa rolę nie tylko finansową, ale także kulturową od setek, jeśli nie tysięcy lat.

        Reklama

        Kruszec ten jest nierozerwalnie związany z takim hinduskimi świętami, jak Diwali czy Dhanteras, a także z sezonem ślubnym, kiedy to kupowanie złotej biżuterii dla pary młodej jest nie tyle dobrze widziane, ale stanowi tradycyjny obowiązek.

        Warto zaznaczyć, że indyjskie gospodarstwa domowe mają gigantyczne zasoby złota, które szacuje się na około 346 000 ton kruszcu.

        Przy obecnym deficycie handlowym, każda uncja sprowadzonego złota to odpływ twardej waluty, której kraj potrzebuje na zakup horrendalnie drogich surowców energetycznych. W tym miejscu warto zaznaczyć, że obecna populacja Indii szacowana jest na ponad 1,47 mld ludzi, co stanowi około 17,8% ludności całego globu.

        To rzuca trochę lepsze światło na fakt, jak gigantyczne ilości energii i surowców potrzebne są Indiom i jak mocno obecny kryzys uderza w ten kraj gospodarczo. 

         

        Zobacz również: Cena złota nie do zatrzymania? Ekspert: „Złoto może równie dobrze osiągnąć poziom 7000 USD, jak i 10 000 USD za uncję”

        Reklama

         

        Krwawa łaźnia na giełdzie w Bombaju 

        Poniedziałkowe otwarcie giełdy w Bombaju przypominało trochę sceny z filmów katastroficznych, tylko w tym wypadku grzmiała nie ziemia, ale wykresy.

        Akcje największych graczy z sektora jubilerskiego niemal natychmiast przeszły w tryb swobodnego spadku. Titan Co., czyli absolutny lider rynku, stracił w poniedziałek rano aż 6,6%, spadając do poziomu około 4 153 INR.

         Sytuacja wyglądała zdecydowanie gorzej w przypadku mniejszych, ale równie istotnych spółek branży jubilerskiej i złotniczej. 

        Kalyan Jewellers India Ltd. zanotował spadek o aż 9,5%, a Senco Gold Ltd. zanurkowało o blisko 11%.

        Inwestorzy (wspomagani przez algorytmy AI analizujące nastroje w czasie rzeczywistym) błyskawicznie zareagowali na ryzyko drastycznego spadku popytu. Skala przeceny pokazuje, jak bardzo indyjski biznes uzależniony jest od tradycji i „sezonu weselnego”.

        Reklama

        Jeżeli Hindusi faktycznie posłuchają premiera, sektor jubilerski czeka najgorsze 12 miesięcy w tej dekadzie.

        O powadze sytuacji świadczy fakt, że w ciągu zaledwie kilku godzin z kapitalizacji największych spółek wyparowały setki mln USD

         

        Zobacz również: Cena złota reaguje na sytuację na Bliskim Wschodzie. Przed nami nowa złota hossa?

         

        Złoto pnie się w stronę 5000 USD

        Sytuację Indii komplikuje fakt, że złoto (mimo spadków od rozpoczęcia wojny w Iranie) jest rekordowo drogie.

        Reklama

        W poniedziałek, 11 maja, cena złota na rynku spot oscyluje w granicy 4 676 USD za uncję.

        To imponujący wzrost w skali roku, napędzani zarówno globalną niepewnością, jak i stale gorejącymi konfliktami zbrojnymi. 

        Z perspektywy indyjskiego rządu, import złota przy takich cenach to ekonomiczna katastrofa.

        Warto zaznaczyć, że indyjskie banki od kilku tygodni borykają się z zatorami administracyjnymi przy imporcie złota. Te „wąskie gardła” mają być jedynie chwilowe, jednak po niedzielnym apelu premiera Modiego jasne stało się, że są one elementem szerszej strategii ograniczenia odpływu pieniądza.

         

        Wykres. Cena złota na rynku spot (XAU/USD)

        premier zniecheca do kupna zlota blyskawiczna reakcja gieldy cena zlota xauusd surowce grafika numer 1premier zniecheca do kupna zlota blyskawiczna reakcja gieldy cena zlota xauusd surowce grafika numer 1

        Źródło: Trading Economics.

        Reklama

         

        Zobacz również: Hossa dobiegła końca? Cena złota i srebra może mocno rozczarować inwestorów



        Źródło: Bloomberg.


        Jeremi Krok

        Jeremi Krok

        Dziennikarz w FXMAG z ponad 7-letnim doświadczeniem w branży. Specjalizuje się w tematyce walut, giełdy, kryptowalut i nowych technologii. Były redaktor prowadzący hAI Magazine - pierwszego drukowanego magazynu o sztucznej inteligencji w Polsce. Interesuje się przyszłością finansów na styku technologii i globalnych trendów. Po godzinach prowadzi kanały w social mediach, gdzie wskrzesza wierzenia Słowian z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

        Obserwuj autoraLinkedInInstagram


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane