Katastrofa na rynku walutowym! Lawinowe osłabienie złotego - a to dopiero początek? Kurs dolara wybił do góry, notowania euro rekordowo nisko - sprawdź FX
![Katastrofa na rynku walutowym! Lawinowe osłabienie złotego - a to dopiero początek? Kurs dolara wybił do góry, notowania euro rekordowo nisko - sprawdź FX [EURPLN, USDPLN, EURUSD, GBPPLN, CHFPLN]](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/komentarz-walutowy-katastrofa-na-zlotym.jpg&w=900)
![Katastrofa na rynku walutowym! Lawinowe osłabienie złotego - a to dopiero początek? Kurs dolara wybił do góry, notowania euro rekordowo nisko - sprawdź FX [EURPLN, USDPLN, EURUSD, GBPPLN, CHFPLN]](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/komentarz-walutowy-katastrofa-na-zlotym.jpg&w=900)
Wczoraj w porannym komentarzu zastanawialiśmy się, czy sezonowo dobra końcówka roku może w najbliższym czasie pomóc naszej walucie i dlaczego tym razem jest inaczej. Kolejne 24 godziny przyniosły kolejne, niemal lawinowe osłabienie naszej waluty.
Jeśli już, z ust prezesa usłyszeliśmy, że grudniowa podwyżka stóp procentowych jest prawdopodobna, co wpisuje się w rynkowe oczekiwania. Osłabienie złotego tylko z wczorajszego dnia (czy kilku ostatnich dni) można wyjaśnić teoretycznie dość prosto – przełamana bariera na parze walutowej EURUSD i bardzo duże umocnienie dolara wobec euro jako konsekwencja tego przełamania. Historycznie zazwyczaj gdy mamy osłabienie euro wobec dolara, złoty traci wobec amerykańskiej waluty jeszcze bardziej i tak właśnie działo się w ostatnich dnia.
Rynek stopy procentowej w USA spekuluje odnośnie tego, że Fed będzie musiał jednak szybciej podnieść stopy, a ponieważ temat taki w strefie euro niemal kompletnie nie istnieje (rynek próbował takich spekulacji, ale zostały one „ucięte” przez EBC) dolar zyskuje wobec euro.
W Polsce rynek oczekuje szybkich podwyżek stóp procentowych w okolice 3%, a to powinno złotemu pomagać. Faktem jest, że zazwyczaj na walucie (szczególnie w krótkim terminie) czynniki globalne dominują nad lokalnymi, ale i tu nie wszystko zdaje się zgadzać. Spekulacja odnośnie szybszych podwyżek w USA powinna powodować gorszy sentyment na rynkach, a tak nie jest. Pomimo ponad 6% inflacji w USA indeksy giełdowe są na rekordowych poziomach, co swoją drogą powinno też wspierać złotego, a tak – jak widzimy – się nie dzieje. Jest jeszcze wątek polityczny i geopolityczny.
W pierwszej kwestii moim zdaniem dla rynku ważniejsze są jednak czyny, a tu mamy rozpoczęty proces szybkich podwyżek. Kwestie geopolityczne z kolei zazwyczaj mają bardzo krótkotrwały wpływ i nie wydaje mi się, aby były teraz kluczowe. Faktem jest jednak, że taka skala osłabienia złotego może wydać się zagadkowa i to powoduje próby szukania różnych wyjaśnień. To co niepokoi, to że ewentualny „zwrot” w polityce Fed (i jego konsekwencje dla szerokich rynków) tak naprawdę jeszcze się nie wydarzył, a jego pojawienie się może być dla złotego sporym zagrożeniem.
Dziś na rynku walutowym może dziać się sporo ponieważ mamy najważniejsze w tym tygodniu dane z USA (14:30 sprzedaż detaliczna, 15:15 produkcja), a także rozpoczyna się maraton wystąpień przedstawicieli Fed (dziś Barkin, Daly, Bostic i Harker).
We wtorek o 9:30 euro kosztuje 4,6540 złotego, dolar 4,0921 złotego, frank 4,4223 złotego, zaś funt 5,5092 złotego.
Nota prawna
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję