Test, który wychodzi poza laboratorium
Jak podaje dziś Fakt, do programu zgłosiło się ponad 50 kandydatów ze strefy euro. EBC wybrał tradycyjne banki, banki cyfrowe i firmy płatnicze, wśród nich Deutsche Bank, UniCredit, Revolut, Adyen oraz Stripe.
Przez dwanaście miesięcy będą współpracować z EBC i 19 krajowymi bankami centralnymi strefy euro, z wyłączeniem Bułgarii i Malty. Stawka jest konkretna. Uczestnicy sprawdzą technologię, procesy i wygodę użycia cyfrowego euro w płatnościach między osobami oraz między klientami i firmami. Online jak i offline. System ma działać zarówno w sieci, jak i bez bieżącego połączenia.
Dla konsumenta oznacza to nowe narzędzie do codziennych zakupów, a dla sprzedawcy kolejny sposób przyjmowania należności. Dla banków i operatorów płatności jest to konieczność przygotowania infrastruktury, zanim zapadnie ostateczna decyzja o emisji.
Pieniądz cyfrowy, ale nie przeciw gotówce
Największa obawa brzmi, czy cyfrowe euro wyprze tradycyjne banknoty? EBC odpowiada, że nie. Christine Lagarde podkreśla, że obie formy mają funkcjonować równolegle jako prawny środek płatniczy, a gotówka ma pozostać stałym elementem europejskiego systemu monetarnego.
Nowa waluta ma być bezpłatnie dostępna dla obywateli za pośrednictwem nadzorowanych dostawców usług płatniczych. Nie będzie oprocentowana, a limity środków na osobę mają ograniczyć ryzyko masowego odpływu depozytów z banków komercyjnych.
EBC próbuje też rozbroić drugi punkt zapalny, jakim jest ochrona danych. Dlatego przed decyzją o wdrożeniu chce sprawdzić nie tylko technologię, lecz także procesy i użyteczność całego rozwiązania.
Europa chce odzyskać kontrolę nad płatnościami
Projekt ma wymiar większy niż wygoda przy kasie. Większość płatności elektronicznych w Europie opiera się dziś na amerykańskich sieciach, takich jak Visa i Mastercard, a część także na rozwiązaniach spoza Unii. Cyfrowe euro ma zmniejszyć tę zależność i wzmocnić strategiczną autonomię UE.
Droga do wdrożenia pozostaje jednak polityczna. Parlament Europejski, Rada i Komisja Europejska negocjują przepisy, bez których EBC nie może wyemitować waluty. Plan zakłada przyjęcie ram prawnych w 2027 r., a powszechne udostępnienie cyfrowego euro dwa lata później. Opóźnienie negocjacji przesunie ten termin. Piero Cipollone z Zarządu EBC uznaje duże zainteresowanie pilotażem za sygnał gotowości sektora prywatnego.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję