Inflacja w Polsce gwałtownie przyśpiesza! Czy stopy procentowe pójdą w górę? Tego dowiemy się już w środę


Co w środę zrobi Rada Polityki Pieniężnej? Czy odpowie dużą podwyżką na gwałtownie rosnącą inflację w Polsce? A może posłucha prezesa Glapińskiego, że podwyżki to szkolny błąd i ku zaskoczeniu wszystkich stóp nie podniesie?
We wtorek złoty lekko umacnia się do głównych walut. O godzinie 14:31 kurs
W październiku inflacja konsumencka, jak wynika z opublikowanych w ostatni piątek przez Główny Urząd Statystyczny szacunkowych danych, wystrzeliła do 6,8 proc. w relacji rocznej z 5,9 proc. we wrześniu. To najwyższy wzrost cen od maja 2001 roku. Inflacja była też wyższa od rynkowych oczekiwań (6,4-6,5 proc.). I to akurat mniej zaskakuje, bo od początku roku dane te dość regularnie zaskakiwały wyższymi od prognoz odczytami.


Źródło: GUS
Jeszcze przed końcem roku inflacja znacząco przekroczy 7 proc., a najpóźniej na początku 2022 roku zacznie romans z poziomem 8 proc. Z tą myślą już oswoił się resort finansów, który widzi nawet jeszcze szybszy wzrost inflacji i możliwość ataku na 8 proc. jeszcze w tym roku.
Od II kwartału powinna ona się obniżać. Jednak nie zacznie szybko spadać. Ekonomiści już prognozują, że średnioroczna inflacja w przyszłym roku może sięgnąć nawet 5 proc. Silniejsze cofnięcie oczekiwane jest dopiero w 2023 roku, gdy inflacja zgodnie z prognozami ekonomistów może obniżyć się w okolicę 3,5 proc. To wciąż będzie wysoki poziom, bo górne ograniczenie celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (1,5-3,5 proc.).
Z konsekwencji gwałtownego przyspieszenia inflacji w Polsce powinna zdawać sobie sprawę Rada Polityki Pieniężnej (RPP), która jutro zbiera się na jednodniowym posiedzeniu i pozna najnowszą projekcję inflacyjną. I jeżeli Rada nie chce doprowadzić do odkotwiczenia się oczekiwań inflacyjnych, nakręcić spirali płacowo-cenowej, a także mocno osłabić i tak już słabego złotego, musi zdecydowanie podnieść stopy procentowe. O 50 punktów bazowych (pb), bo takie są rynkowe oczekiwania, na jutrzejszym posiedzeniu. I o kolejne 50 pb na kolejnym posiedzeniu, żeby w ten sposób doprowadzić stopy minimum do poziomu tuż sprzed pandemii (główna stopa 1,50 proc. wobec 0,5 proc. obecnie).
Podwyżka o 50 pb powinna go umocnić, bo po tym jak w październiku Rada nieoczekiwania podwyższyła stopy o 40 pb, teraz rynek zacznie grać na dalsze zdecydowane podwyżki. Mniejsza podwyżka, a szczególnie jej brak, złotego przeceni.
Duże znaczenie będzie miało również to, co na środowej konferencji prasowej powie prezes Glapiński. To bowiem będzie miało wpływ na oczekiwania, a to właśnie oczekiwania w dużej mierze będą kształtowały kurs złotego. Jeżeli padnie zapowiedź dalszych podwyżek lub prezes NBP postraszy interwencją w celu umocnienia złotego, wtedy złoty się umocni. Jeżeli jednak stwierdzi, że pod dwóch podwyżkach (październikowej i prawdopodobnej listopadowej), teraz RPP przyjmie postawę wyczekującą, wówczas złotemu nie pomoże nawet wzrost stóp o 50 pb.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję