Rynki surowce stanęły w obliczu dużego kryzysu po niedawnym wybuchu wojny w Iranie.
Blokada cieśniny Ormuz winduje cenę ropy Brent i WTI
Mocna eskalacja konfliktu na linii USA-Izrael i Iran doprowadziła do blokady szlaku handlowego w Cieśninie Ormuz.
To właśnie tamtędy płynie około jedna piąta światowej ropy naftowej i gazu.
Kilka dni temu irańska armia zagroziła zatopieniem każdej jednostki próbującej pokonać ten szlak, w efekcie czego szlak stał się całkowicie “nieprzejezdny”.
Z danych Lloyds List Intelligence wynika, że obecnie w Zatoce Perskiej utknęło około 200 tankowców, które transportują ropę oraz produkty ropopochodne.
W efekcie tych informacji, na światowych rynkach nastąpił nagły szok podażowy, przez który cena ropy od kilku dni nieprzerwanie rośnie.
W związku z tym firmy ubezpieczeniowe natychmiast wywindowały stawki polis dla statków operujących w tym regionie świata.
W obliczu narastającego kryzysu administracja w Waszyngtonie wyciąga ciężkie działa.
Donald Trump poinformował za sprawą platformy mediów społecznościowych Truth Social, że amerykańska marynarka wojenna weźmie na siebie ciężar ochrony statków handlowych na Bliskim Wschodzie.
„Ze skutkiem NATYCHMIASTOWYM nakazałem Amerykańskiej Korporacji Finansowania Rozwoju (DFC) zapewnienie, po bardzo rozsądnej cenie, ubezpieczenia od ryzyka politycznego i gwarancji bezpieczeństwa finansowego WSZYSTKICH transportów morskich, zwłaszcza energii, przepływających przez Zatokę Perską. Będzie to dostępne dla wszystkich linii żeglugowych”, przekazał.
„W razie potrzeby Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych rozpocznie eskortowanie tankowców przez Cieśninę Ormuz, tak szybko, jak to możliwe. Bez względu na wszystko Stany Zjednoczone zapewnią SWOBODNY PRZEPŁYW ENERGII do CAŁEGO ŚWIATA. POTĘGA GOSPODARCZA i WOJSKOWA Stanów Zjednoczonych jest NAJWIĘKSZA NA ŚWIECIE, wkrótce podjęte zostaną dalsze działania”, dodał.
Jak widać prezydent USA wydał także polecenie dla DFC, aby instytucja ta zaoferowała ubezpieczenia od ryzyka politycznego i gwarancje dla handlu morskiego po bardzo preferencyjnych stawkach.
Czytaj także: Ceny paliw w Polsce pójdą w górę, na stacjach pojawią się braki? Ekspert: „To nie będzie jednorazowy gwałtowny ruch, który dotknie kierowców”

Źródło: Truth Social
Głównym celem tej operacji jest oczywiście zagwarantowanie dostaw surowców dla światowych gospodarek.
Rynki zareagowały w prawdzie na te doniesienia chwilowym oddechem, ale ceny ropy nadal utrzymują się na znacznie wyższych poziomach niż przed inwazją.
Baryłka ropy Brent notowana jest obecnie na 81 USD.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent

Źródło: TradingView
Z kolei ropa WTI handluje obecnie po 74 USD, i podobnie jak Brent po wybiciu podwójnego szczytu, zdaje się ulegać głębszej korekcie.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę WTI

Źródło: TradingView
Zobacz również: Cena gazu wystrzeliła o 85%! Pilny komunikat dotarł prosto z USA
Gdzie zatrzymają się ceny ropy naftowej?
Richard Meade z dziennika Lloyds List przypomina sytuację związaną z niedawnymi atakami plemienia Huti na Morzu Czerwonym.
Pomimo militarnej interwencji USA, armatorzy i tak decydowali się wtedy na kosztowne omijanie tego regionu.
Ekspert zaznacza więc, że sama eskorta okrętów wojennych wcale nie oznacza żadnych gwarancji bezpieczeństwa.
W razie przedłużających się zakłóceń w transporcie ropy, cena tego surowca może przebić psychologiczną barierę 100 USD za baryłkę.
Taki wystrzał notowań uderzyłby w globalną inflację oraz ceny na stacjach paliw w niemal każdym kraju na świecie.
Prezydent Trump zdaje się akceptować perspektywę droższych paliw w krótkim terminie i pozostaje pewny swego.
Zapowiedział on już stanowczo, że gdy tylko konflikt na Bliskim Wschodzie dobiegnie końca, notowania ropy spadną do poziomów niższych niż przed wybuchem obecnego kryzysu.
Zobacz również: Ceny paliw w górę o niemal 10%! Wystrzał cenowy może dopiero nadejść - twierdzą analitycy
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję