Wczorajsza i dzisiejsza sesja giełdowa na światowych rynkach otwiera się pod znakiem podwyższonej zmienności.
Wojna na Bliskim Wschodzie sprawia, że inwestorzy szukają bezpiecznej przystani
Obserwowane w ostatnich dniach wojny USA-Iran ataki z użyciem dronów na strategiczną infrastrukturę wydobywczą ropy naftowej i gazu ziemnego w rejonie Zatoki Perskiej, słusznie skłoniły inwestorów do natychmiastowej relokacji kapitału w stronę tzw. bezpiecznych przystani.
I nietrudno się dziwić, że znalazło to niemal natychmiastowe odzwierciedlenie w rosnących cenach złota i przecenach na głównych indeksach, tak w Europie, jak i za oceanem.
W epicentrum nowego konfliktu zbrojnego znalazły się jednak przede wszystkim rynki surowcowe.
Ceny gazu w Europie odnotowały bowiem bardzo gwałtowny wzrost, w szczytowym momencie dzisiejszej sesji zyskując ponad 35%.
Dość powiedzieć, że nadal znajdują się one w mocnym ruchu wzrostowym. Możemy zatem spodziewać się, że podwojenie wyceny gazu w Europie jest w najbliższych dniach jak najbardziej możliwe.
Wykres. Cena gazu ziemnego w Europie

Źródło: Trading Economics
Z kolei notowania na giełdzie w Londynie wskazują na wzrost rzędu 85% względem zamknięcia z ubiegłego miesiąca.
Już zaledwie wczorajszy wzrost o 50% stanowi największą jednodniową amplitudę wahań od czasów kryzysu energetycznego z 2022 roku.
Prowodyrem tych wzrostów była decyzja QatarEnergy o czasowym wstrzymaniu produkcji.
Redukuje to czasowo globalne zdolności eksportowe LNG o blisko 20%, wymuszając tym samym reakcję cenową na rynkach.
Wykres. Cena gazu na giełdzie w Londynie

Źródło: TradingView
Zobacz również: Ceny paliw w Polsce pójdą w górę, na stacjach pojawią się braki? Ekspert: „To nie będzie jednorazowy gwałtowny ruch, który dotknie kierowców”
Ryzyko eskalacji konfliktu daje surowcową premię
Nerwowe nastroje na światowych rynkach mocno potęgują komunikaty płynące do nas ze Stanów Zjednoczonych.
Departament Stanu Stanów Zjednoczonych wydał dzisiejszej nocy zalecenia ewakuacyjne dla wszystkich swoich obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie, co zbiegło się nomen omen w czasie z doniesieniami o ataku na amerykańską ambasadę w Rijadzie.
Sekretarz stanu Marco Rubio zasygnalizował jasno możliwość „intensyfikacji działań” wymierzonych przede wszystkim w irański potencjał balistyczny, ostrzegając tym samym, że kampania wojenna "dopiero się rozkręca".
Izrael także podjął prewencyjną decyzję o zamknięciu kluczowego złoża gazowego Lewiatan, a saudyjskie rafinerie w Ras Tanura zawiesiły działalność po niedawnych uderzeniach rakietowych.
Kumulacja tych wydarzeń sprawia, że rynki już wyceniają wyższą premię za ryzyko geopolityczne, co widać jak na dłoni także w notowaniach ropy.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent

Źródło: TradingView
Zobacz również: Cena złota na zakręcie, którego nie chcesz przegapić. Znany bank prognozuje zmianę kierunku XAU/USD o ponad tysiąc dolarów
Perspektywy energetyczne dla Europy w cieniu nowej wojny
Trzeba powiedzieć sobie jasno, że infrastruktura energetyczna w rejonie Ras Laffan i Mesaieed stanowi fundament dla globalnego rynku gazowego.
Tylko w ubiegłym roku tamtejsze państwowe zakłady wyeksportowały blisko 81 mln ton LNG, z czego zdecydowana większość trafiła na wschodzące rynki azjatyckie.
Nagły spadek wolumenów oznacza, że Stary Kontynent będzie zmuszony do rywalizacji cenowej z Azjatami.
Sytuację mocno komplikuje dodatkowo całkowity paraliż Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowej ropy naftowej.
Jeśli blokada utrzyma się przez dłuższy czas, ceny surowców także będą utrzymywać wysokie poziomy, a to z kolei w końcu przełoży się na wyższe koszty energii, uderzając w rentowność całego przemysłu, a ostatecznie w portfele europejskich konsumentów.
Zobacz również: Ceny paliw zaskoczą polskich kierowców! Benzyna i diesel zmienią kierunek - mówi ekspert
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję