Wojna w Iranie spowodowała szok na rynku ropy naftowej
Rozpoczęta wraz z początkiem marca, nowa wojna w Iranie wywołała mocny wstrząs na światowych giełdach surowcowych (i nie tylko na tych).
Cena ropy naftowej poszybowała w górę po rozpoczęciu wspólnej inwazji Jankesów i Izraela, a prognozy co do dalszego rozwoju sytuacji stały się tematem numer jeden dla inwestorów z całego świata.
Analitycy Bank of America są zgodni co do tego, że musimy się przygotować na jeszcze kilka tygodni zwiększonej zmienności na rynkach.
Jednak gwałtowne ruchy wzrostowe dla ceny ropy naftowej mogą zakończyć się równie efektownym wyhamowaniem, co oznacza że obie strony, zarówno longujący jak i shortujący powinni obecnie mieć się na baczności.
Jak dowodzi 9 marca, zaledwie jeden komentarz Donalda Trumpa może doprowadzić do wahania kursu ropy Brent o zawrotne 30% podczas pojedynczej sesji handlowej.
Uwaga funduszy inwestycyjnych skupia się obecnie na obserwowaniu kolejnych ruchów instytucji monetarnych, które już niebawem będą musiały zmierzyć się z konsekwencjami nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie, i całkowitej blokady Cieśniny Ormuz.
Zobacz również: Rynki odrabiają straty: Spadek cen ropy poprawia nastroje na giełdach. Nikkei oraz koreański KOSPI zyskują ponad 1%
Dlaczego cena ropy ma wpływ na decyzje FED?
Rynek długu zareagował na gwałtowne ruchy ropy naftowej.
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie, rentowności dwuletnich obligacji skarbowych w USA (i 10-latek) rosła na równi z kursem ropy WTI.
Inwestorzy zaczęli obawiać się bowiem, że oczekiwane obniżki stóp procentowych w tym roku w ogóle nie nastąpią.
Analitycy BofA ostrzegają jednak przed zbyt pochopnymi wnioskami i uleganiem tzw. „owczemu pędowi”.
„Rynki traktują wyższe ceny ropy jako jastrzębie, ale szoki podażowe tworzą ryzyka dla obu stron. Kontekst ma znaczenie” – podkreśla Aditya Bhave, ekonomista ds. rynku amerykańskiego w Bank of America.
Ekspert podkreśla, że sytuacja makroekonomiczna nie jest już taka jak w 2022 roku.
Obserwujemy przecież raczej mocny, choć niekiedy wahający się amerykański rynek pracy, umiarkowaną inflację i znacznie mniejsze wsparcie fiskalne ze strony rządu federalnego.
Jeśli zmienna sytuacja na rynku ropy zostanie z nami na dłużej, Rezerwa Federalna może przyjąć o wiele bardziej gołębie stanowisko, starając się chronić tym samym amerykańską gospodarkę przed recesją.
Zobacz również: 93 miliardy dolarów zysku i gigantyczna dywidenda. Saudi Aramco płaci fortunę, ale wojna może wszystko zmienić
Predykcje Bank of America na dalszy kurs ropy naftowej
Nie oszukujmy się, niekończąca się hossa w sektorze energetycznym jest scenariuszem skrajnie nieprawdopodobnym.
Prezydent Trump już zapowiedział, że będzie dążył do jak najniższej ceny ropy, która jego zdaniem powinna oscylować w przedziale 60-70 USD.
Jak wynika z najnowszego raportu Bank of America, krótkoterminowy szczyt paniki mamy już za sobą.
Mowa oczywiście o 9 marca, kiedy to kurs ropy Brent przebił 119,50 USD.
„Wybicie Brent w okolice 120 USD wyznacza co najmniej krótkoterminowy szczyt. Spodziewamy się okresu konsolidacji” - mówią specjaliści z BofA.
„W średnim terminie zakładamy konsolidację w przedziale 90-110 USD” – precyzuje poziomy cenowe Paul Ciana.
Bank of America wyznaczył swoje cele dla ekstremalnych scenariuszy cenowych na poziomach 134 USD, 150 USD, a nawet 181 USD za baryłkę ropy.
Takie scenariusze mogłyby zrealizować się tylko w przypadku niewidzianej dotąd eskalacji konfliktu w Iranie.
Scenariusz niedźwiedzi, na który po cichu liczy wielu importerów zakłada spadek poniżej poziomu 81,40 USD.
Aktualnie notowania ropy Brent oscylują wokół 89,73 USD z dziennym spadkiem rzędu 0,82%.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent

Źródło: TradingEconomics
Ropa WTI jest natomiast notowana po 85,45 USD po spadku dziś o 1,73%.
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę WTI

Źródło: TradingEconomics
Zobacz również: Kurs eurodolara EUR/USD wrócił niżej 1,16. Ropa naftowa nadal na pierwszym planie
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję