Biały Dom forsuje narrację o bezpośrednich rozmowach z Teheranem, jednak pokój wydaje się niezwykle kruchy.
Geopolityka przedłuża blokadę Cieśniny Ormuz
Zaledwie kilkanaście godzin po ogłoszeniu warunkowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie kraje Zatoki Perskiej zgłosiły ataki rakietowe.
Iran z kolei oskarża Izrael o naruszenie świeżego rozejmu przez wzmożone ataki na Liban. Rynki surowców nadal mocno krwawią z powodu statusu Cieśniny Ormuz, która mimo zapewnień Teheranu o gwarancjach bezpiecznego przejścia, nadal pozostaje zamknięta.
Efektem tej geopolitycznej niepewności jest duża niestabilność ceny ropy naftowej. Po najbardziej drastycznym jednodniowym spadku od kwietnia 2020 roku ropa ponownie zaczęła odbijać.
Złoto, które tradycyjnie powinno iść w górę w momentach zagrożenia i niepokoju, tym razem zachowuje się nietypowo. Kruszec idzie niemal pod rękę z rynkiem akcji, pokazując wyraźnie, że psychologia handlu uległa wyraźnej zmianie.
Wojna stała się katalizatorem ryzyka inflacyjnego. Skok cen energii sprawił, że banki centralne znalazły się w kleszczach. Z jednej strony mamy presję na podwyżki stóp procentowych, co jest naturalnym hamulcem dla złota, które nie wypłaca ani dywidend, ani odsetek.
Z drugiej, przedłużający się konflikt grozi gwałtownym spowolnieniem gospodarczym i uderzeniem w rynek pracy. To z kolei wymusi luzowanie polityki monetarnej.
Zobacz również: Cena złota spadła o 12%, wkrótce dalsza przecena? Ekspert: „Przy możliwej deeskalacji istnieje szansa na odrobienie strat”
Złoto i srebro nadal wrażliwe na zawirowania geopolityczne
W obecnym cyklu wojennym złoto przestało pełnić funkcję klasycznej bezpiecznej przystani.
„Złoto oddało wcześniejsze zyski po tym, jak przewodniczący irańskiego parlamentu ogłosił wczoraj wieczorem, że doszło do naruszenia tymczasowego zawieszenie broni”, przekazano w komunikacie ING Think.
„Doniesienia o trwających walkach, w tym o irańskich atakach na państwa Zatoki Perskiej, oraz utrzymujące się zakłócenia w ruchu statków przez Cieśninę Ormuz sprawiły, że ryzyko geopolityczne pozostaje wysokie. Nadal nie ma też pewności, czy zawieszenie broni obejmuje izraelską operację w Libanie”, dodano.
Podczas środowej sesji cena złota wzrosła powyżej 4 800 USD za uncję, idąc w górę ramię w ramię z globalnymi rynkami akcji.
Jak zauważają eksperci, „dwutygodniowe zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem na krótko zwiększyło apetyt na ryzyko i złagodziło obawy przed szerszym wstrząsem gospodarczym”.
Wahania ceny złota powodują z kolei sprzeczne sygnały, a popyt na aktywa bezpieczne jest równoważony przez zmiany nastrojów inwestorów oraz ruchy kursu dolara.
W najbliższym czasie ceny złota będą prawdopodobnie nadal zależały od nagłówków medialnych, a dalsza jasność co do trwałości i zakresu zawieszenia broni będzie miała kluczowe znaczenie dla określenia, czy ceny mogą odzyskać dynamikę wzrostową – przekazali eksperci ING Think.
Obecnie za jedną uncję złota trzeba zapłacić 4740 USD.
Wykres. Cena złota na rynku spot (XAU/USD)

Źródło: Trading Economics
Cena srebra w ostatnich dniach odnotowała wyjątkową zmienność.
Biały metal, nazywany przez niektórych analityków mianem „turbo-złotem” ze względu na tendencję do potęgowania ruchów żółtego kruszcu, zaliczył chwilowy rajd w kierunku 77 USD wywołany nadzieją na deeskalację.
Został jednak przerwany i osunął się w okolicę 74 USD za uncję. Ta korekta świetnie ukazuje dualistyczny charakter tego aktywa.
Srebro reaguje na geopolityczny popyt inwestycyjny, ale jednocześnie jest także zakładnikiem kondycji przemysłu. Stale przedłużająca się blokada Cieśniny Ormuz i ryzyko spowolnienia gospodarczego uderzają w popyt technologiczny, co skutecznie kotwiczy cenę kruszcu.
Wykres. Cena srebra na rynku spot (XAG/USD)

Źródło: Trading Economics
Zobacz również: Ceny paliw zanurkowały po słowach Trumpa. Ataki na Iran zostały wstrzymane. „Poinstruowałem Departament Wojny”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję