Trzycyfrowa cena gazu? Bank wyjaśnia
Cena gazu ziemnego w Europie od początku roku wzrosła o ponad 95%.
Tylko w ciągu ostatniego miesiąca gaz podrożał o niemal 78%, za co odpowiada trwający konflikt na Bliskim Wschodzie.
Analitycy Pekao rozwiali wątpliwości dotyczącego tego, czy skala problemu, z jakim mierzy się Europa przypomina sytuację, która miała miejsce po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 roku.
„Na początku 2022 roku Rosja odpowiadała za ok. 40% dostaw gazu ziemnego do Unii Europejskiej, przede wszystkim za pośrednictwem rurociągów, które odpowiadały za 80% importu. Większość tych dostaw dość szybko została przerwana, konkretnie 130 mld m3 w skali roku”, przekazali.
Przypomnieli również, że Europa nie była w stanie zastąpić braków dostawami z innych kierunków, a kraje europejskie musiały znacząco obniżyć zużycie surowca.
„Brakowało do tego infrastruktury: alternatywnych rurociągów z rezerwami przepustowości lub gazoportów zdolnych przyjąć gaz w formie skroplonej. Nawet gdyby takie gazoporty istniały, to na świecie brakowało terminali eksportowych LNG”, czytamy w komunikacie.
Cena gazu ziemnego w Europie wystrzeliła wówczas do 300 EUR za MWh do 10-krotnie wyższego poziomu niż przed wybuchem wojny na Ukrainie wcześniej.
„Wywołało to kaskadę problemów makroekonomicznych, od spirali inflacyjnej, przez wzrost deficytów budżetowych, po stagnację PKB”, dodano.
Obecna sytuacja, zdaniem ekonomistów, wskazuje jednak na inny scenariusz.
„Dużo mniejszą rolę odgrywają w nim rurociągi a większą terminale LNG. Rolę Rosji jako głównego dostawcy przejęły zaś Stany Zjednoczone. Skala uzależnienia od jednego kierunku dostaw jest jednak mniejsza, gdyż rynek LNG jest globalny”, stwierdzono.
„Wprawdzie podaż tego surowca zmniejszyła się o 20% na skutek zamknięcia cieśniny Ormuz (110 mld m3 w skali roku), ale dla państw Europy oznacza to ubytek podaży o 7% (20 mld m3) a nie 40% jak cztery lata temu. Nie będą one ponadto konkurować ze sobą nawzajem, tylko z resztą świata, czyli przede wszystkim niezamożnymi państwami Azji Południowo-Wschodniej”, dodano.
Bank twierdzi, że ceny gazu w Europie finalnie wzrosną i będą oscylować wokół 50 EUR za MWh, „tak długo, jak podaż LNG będzie obniżona”.
„Nie osiągną trzycyfrowych kwot, jak cztery lata temu”, podsumowano.
Wykres. Import gazu ziemnego do krajów UE wg źródeł, w mld m3

Źródło: Analizy Pekao, Instytut Bruegel.
Czytaj także: Ceny paliw w Polsce zasmucą kierowców. Nadchodzi nowy rekord, diesel „na dobre” przekroczy kluczową barierę - ostrzega ekspert
Zobacz również: Ceny ropy są zbyt niskie? „Ostatecznie wzrosną”, mówi znany bank. Wystrzał cen paliw to kwestia czasu
Cena gazu i ropy w czwartym tygodniu wojny na Bliskim Wschodzie
Kurs europejskich kontraktów terminowych na gaz ziemny znajduje się obecnie na poziomie 54 EUR za MWh po spadku o 4,7% w ciągu dnia.
Jak przypomnieli analitycy Pekao wojna w Iranie dotknęła przede wszystkim rynek ropy naftowej, oleju napędowego, paliwa lotniczego i mazutu, które zdrożały mocniej niż LNG.
„Nie zmienia to faktu, że obecny kryzys energetyczny ma bardziej globalny niż europejski charakter, przez co jego skutki makroekonomiczne rozleją się szerzej niż w 2022 roku, ale dla Europy będą mniej dotkliwe”, czytamy.
Wykres. Kurs europejskich kontraktów terminowych na gaz ziemny

Źródło: Trading Economics.
Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent sięga 102 USD za baryłkę (+2,85%).
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę Brent

Źródło: Trading Economics.
Kurs kontraktów terminowych na ropę WTI oscyluje wokół 92 USD za baryłkę (+3,9%).
Wykres. Kurs kontraktów terminowych na ropę WTI (West Texas Intermediate)

Źródło: Trading Economics.
Czytaj także: Ceny paliw zanurkowały po słowach Trumpa. Ataki na Iran zostały wstrzymane. „Poinstruowałem Departament Wojny”
Zobacz również: Ceny paliw w Polsce pójdą w górę, na stacjach pojawią się braki? Ekspert: „To nie będzie jednorazowy gwałtowny ruch, który dotknie kierowców”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję