Cena złota i srebra gwałtownie w dół! Indeks dolara (USD) zalicza kolejny rajd. Czy nowy tydzień przyniesie jeszcze większe spadki?


Ostatni tydzień to niewątpliwie kolejny test dla inwestorów z długą pozycją na złocie. Tydzień otworzył się blisko poziomu 1800 USD za uncję, jednak po ogłoszeniu różnych danych ekonomicznych, w piątek zamknęliśmy notowania ponad 40 USD niżej.
Po silnej wyprzedaży przekraczającej 40 USD na złocie oraz wyraźnym spadku na srebrze, można powiedzieć, że to niedźwiedzie krótkoterminowo przejmują rynek. Dalszy los rynku w głównej mierze zależy od nadchodzącego kolejnego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Cena złota zanotowała silny spadek do najniższego poziomu w ciągu ostatnich czterech tygodni.
Zapalnikiem spadku były między innymi znacznie lepsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej w USA. Wiadomość ta jest o tyle ważna, że w kolejną środę na spotkaniu Fed mogą paść pierwsze wieści na temat ograniczenia skupu aktywów, a także odnośnie przyszłości stóp procentowych. Oczywiście można tutaj by wiele spekulować na temat tego, czy Fed jest gotowy na podjęcie tego typu kroków. Inwestorzy jednak wierzą w to, że Fed ma nadal kontrolę nad sytuacją i w razie potrzeby chcą być gotowi na szybką zmianę w swoich pozycjach. Dlatego w tej chwili złoto wpada w zupełnie inny przedział handlowy i generalnie krótkoterminowy trend jest spadkowy.
Jeżeli nadal będziemy zaskakiwani pozytywnymi wiadomościami, to kolejna wyprzedaż jest możliwa. Nie pomaga w tym również fakt, że
Drugi z metali, czyli srebro, również pozostaje pod silną presją. W ostatnim tygodniu widzieliśmy atak na poziom wsparcia 22,30 USD. Należy też zwrócić uwagę na to, że rentowność 10-letnich obligacji także powróciła do kilkutygodniowych maksimów, co jest bardzo niekorzystne dla metali szlachetnych. Kolejny niepokojący sygnał to możliwość potencjalnego przekroczenia poziomu 78/79 dla wskaźnika gold to silver ratio. W tym przypadku byłby to kolejny niedźwiedzi sygnał dla srebra. Póki co srebro ustabilizowało się poniżej poziomu wsparcia 22,60 USD i w kolejnym tygodniu prawdopodobnie zobaczymy atak na 22,30 USD. Wskaźnik RSI jest blisko obszaru wyprzedaży, ale przy pojawieniu się kolejnych negatywnych katalizatorów, dalsze spadki są również możliwe.
Uwaga inwestorów skupia się bardzo wyraźnie na środowym oświadczeniu Fed, jednak w rzeczywistości rynki zainteresowane są przede wszystkim szczegółami dotyczącymi ograniczenia skupu obligacji. Grunt pod ogłoszenie tej wiadomości został już wcześniej przygotowany, ale nie oznacza to, że ograniczenie skupu obligacji zaczniemy zaraz od października.
Czynnikami branymi pod uwagę co do wielkości ograniczenia w najbliższym czasie będą przede wszystkim dane o inflacji oraz zatrudnieniu USA. Jeżeli Fed nie zrobi w najbliższą środę kompletnie nic, a tylko zasygnalizuje, że ma np. plany dotyczące raczej grudnia, to może to być w pewnym sensie pozytywne dla rynku metali szlachetnych. Rynek złota chce przede wszystkim, aby stopy procentowe pozostały nadal nisko, a w rzeczywistości (po uwzględnieniu inflacji) ujemne.
Dlatego ryzyko kolejnej silnej wyprzedaży naszym zdaniem nie jest zbyt wysokie. Nadal panuje pełne przekonanie, że stopy procentowe nie zostaną w najbliższym czasie podniesione. Fed zaś jest skupiony na tym, aby osiągnąć pełne zatrudnienie i nie za bardzo przejmuje się obecnym poziomem inflacji. Kolejna sprawa to fakt, że jesteśmy nadal powyżej poziomu 1750 USD, które jest przyzwoitym wsparciem, a nawet jeśli przejdziemy niżej, to mamy inne silne poziomy wsparcia powyżej 1700 USD za uncję.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję