Polski złoty rozpoczyna spadkowy rajd? Kurs franka (CHF/PLN) oraz euro (EUR/PLN) lecą w górę! Co z eurodolarem (EUR/USD)?


§ PL: Dziś o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o sprzedaży detalicznej w lipcu. Zgodnie z naszą prognozą wzrosła ona (w cenach stałych) o 4,9% r/r po wzroście o 8,6% r/r w czerwcu. Spodziewane obniżenie rocznej dynamiki wynika z wygaśnięcia efektu niskiej bazy odniesienia. Realizacja naszej prognozy potwierdziłaby dobrą koniunkturę w handlu detalicznym w warunkach pewnego nasycenia gospodarstw domowych towarami i przekierowania większej części dochodów na wydatki na usługi.
§ PL: O godz. 10:00 poznamy także odczyt produkcji budowlano-montażowej w lipcu. Według naszej prognozy wzrosła ona o 5,8% r/r po wzroście o 4,4% r/r miesiąc wcześniej. Konsensus kształtuje się na poziomie 7,1% r/r. Realizacja naszych oczekiwań oznaczałaby stabilną koniunkturę w budownictwie, które znajduje się w okresie przejściowym między starą a nową perspektywą budżetu UE.
§ PL: Produkcja sprzedana przemysłu w cenach stałych wzrosła w lipcu o 9,8% r/r po wzroście o 18,4% r/r w czerwcu. Spadek dynamiki rocznej wynika z ustępowania efektu niskiej bazy odniesienia z ub. roku, gdy działalność wytwórcza była zaburzana przez pierwszy lockdown. W takich warunkach lepiej aktywność w przemyśle odzwierciedla dynamika m/m po korekcji sezonowej, która wyniosła w lipcu 0,7% m/m, po wzroście o 0,2% m/m w czerwcu. Dane z początku 3Q są zgodne z obrazem koniunktury w sektorze widzianym w ostatnich miesiącach. Ożywienie w przemyśle ma szeroki zakres i wzrosty r/r odnotowano w 27 z 34 działów. Nadal mocnym wsparciem pozostaje popyt zagraniczny, co odzwierciedlają mocne wzrosty w branżach z dużym udziałem eksportu. Polski przemysł dobrze rozpoczyna 3Q br., a ożywienie powinno być kontynuowane w kolejnych miesiącach. Naszym zdaniem nie będzie ono tak spektakularne, gdyż w coraz większym stopniu dochody gospodarstw domowych przeznaczane będą na usługi, Naszym zdaniem główne czynniki ryzyka dla tego sektora związane są z nasileniem pandemii skutkującej możliwym ograniczeniem popytu oraz dalszym przyblokowaniem dostaw materiałów i półproduktów.


§ PL: Inflacja cen producenta wyniosła w lipcu 8,2% r/r wobec 7,2% r/r miesiąc wcześniej. Dane te znacząco przewyższyły naszą prognozę oraz konsensus rynkowy. W samym lipcu ceny wzrosły o 1,2% m/m i miały szeroki zakres. Inflacja PPI napędzana jest w szczególności przez ceny surowców, w tym także drewna, które rosną ze względu na silny popyt i ograniczenia po stronie podaży. W kierunku wyższych cen działają też zaburzenia w łańcuchach dostaw, które znajdują odzwierciedlenie we wzroście cen pojazdów samochodowych oraz urządzeń elektronicznych i komputerów. Dane o inflacji PPI potwierdzają, iż producenci przerzucają rosnące koszty produkcji na ceny wytwarzanych towarów. Z czasem znajdą one odzwierciedlenie w wyższych cenach konsumenta, ponieważ w warunkach mocnego popytu firmy będą dążyły do ochrony marż, przesuwając wpływ wyższych cen produkcji na konsumentów. Z tego też powodu uważamy, że pomimo wygasania efektu niskiej bazy odniesienia, przestrzeń do spowolnienia inflacji jest niewielka.


Dzisiejsza sesja na krajowym rynku walutowym upłynie pod znakiem presji na słabego złotego. Pomimo dobrych danych z krajowej gospodarki (dziś podane zostaną dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlanej) złoty traci na wartości w wyniku umocnienia dolara na rynkach międzynarodowych oraz łagodnej retoryk krajowej RPP. Uważamy jednak, iż kurs EUR/PLN pozostanie w przedziale konsolidacji 4,56-4,60 choć bliżej jego górnego ograniczenia. Po dotarciu do 1,17 kurs EUR/USD powinien pozostawać w jego okolicach, szczególnie że dzisiejsze kalendarium danych makroekonomicznych nie da impulsów do wyraźniejszych zmian. Stabilizacji notowań oczekujemy także na rynkach długu.


W trakcie wczorajszej sesji nasiliła się presja na słabszego złotego. Kurs EUR/PLN utrzymuje się w przedziale 4,55-4,60, choć wczoraj zbliżył się do górnego ograniczenia wskazanego przedziału. Podwyższona awersja do ryzyka, spadek eurodolara wywołany zbliżającą się perspektywą wygaszania programu skupu aktywów przez amerykański Fed, a także wciąż łagodna w porównaniu z innymi bankami centralnymi regionu retoryka krajowej RPP niekorzystnie wpływają na wycenę polskiej waluty. W porównaniu ze środowym zamknięciem kurs EUR/PLN wzrósł o niemal 3 grosze do 4,5868. W zbliżonej skali polska waluta traciła względem dolara i franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN rosnąc do niemal 4,29 osiągnął poziom najwyższy od października 2020 r. Na wartości traciły także inne waluty regionu, choć złoty negatywnie wyróżniał się na ich tle. Wiązać to można z wspomnianą wcześniej łagodną retoryką RPP względem banków centralnych Węgier i Czech, które w tym roku już dwukrotnie podnieśli stopy procentowe. Bardziej stabilny przebieg miała sesja na krajowym rynku długu, gdzie rentowności obniżyły się o zaledwie 1 pkt baz. względem dnia poprzedniego. Wpływu na rynek nie miał aukcja zamiany, na której Ministerstwo Finansów sprzedało papiery OK0423, PS1026, WZ1126, WZ1131 i DS0432 za 4,51 mld PLN odkupując obligacje DS1021, PS0422 i OK0722. Po wczorajszej aukcji stopień sfinansowania tegorocznych potrzeb pożyczkowych wynosi ok. 80%. Wysoki stopień zaawansowania realizacji potrzeb pożyczkowych, a tym samym ograniczona podaż obligacji w kolejnych miesiącach, przy wysokiej płynności sektora bankowego, będzie działała stabilizująco na krajowy rynek długu.
Spadek apetytu na ryzykowne aktywa, a także zbliżająca się perspektywa wygaszania programu skupu aktywów przez Fed zwiększają presję na umocnienie dolara. W trakcie wczorajszej sesji kurs EUR/USD spadł do 1,1670, poziomu najniższego od listopada ubiegłego roku. Presja na umocnienie widoczna była także w notowaniach franka szwajcarskiego oraz japońskiego jena, czyli walut, które zwyczajowo zyskują w okresie podwyższonej awersji do ryzyka. Na wartości zyskiwały także obligacje na bazowych rynkach długu. W szczególności papiery amerykańskie, w przypadku których rentowność 10-latki spadła w ciągu dnia o 4 pkt baz. do 1,24%. W tym samym czasie rentowność niemieckiej 10-latki zwiększyła się o zaledwie 1 pkt baz. do -0,49%.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję