Reklama
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.01
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.48
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088
Kurs euro:  4.34
Kurs dolara:  4.01
Kurs funta:  5.14
Kurs franka:  4.48
Ceny w Polsce:
Inflacja:  2.5%
Stopa NBP:  5.75%
Cena Pb95:  6.57
Cena ON:  6.58
Cena węgla:  1088

Masz ciekawy temat? Napisz do nas

twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

polski złoty banknoty

Podczas wtorkowej sesji dolar nie zdołał odrobić strat po ostatnich spadkach spowodowanych rozczarowującymi danymi z amerykańskiego rynku pracy, które oddalają perspektywę potencjalnych rozmów o normalizacji polityki pieniężnej przez Fed. Czynnikiem hamującym aprecjację dolara jest wiara uczestników rynku w pokryzysowe odbicie aktywności gospodarczej strefy euro.

W tym kontekście inwestorzy dyskontują zacieranie różnic pomiędzy Europą kontynentalną a USA w globalnym wyścigu szczepień,

które powinny przybliżyć europejskie gospodarki do luzowania krajowych restrykcji w okolicy połowy roku. Potwierdzają to ostatnie dane makroekonomiczne, oraz nastroje inwestorów i analityków w odniesieniu do aktualnej sytuacji gospodarczej, do których dołączył wtorkowy odczyt indeksu niemieckiego instytutu ZEW z wynikiem 84,4 pkt za maj vs. 70,7 poprzednio. Otwiera to pole do spadku awersji wobec aktywów mniej bezpiecznych. Wraz z globalnym trendem reflacyjnym zyskują waluty surowcowe, w tym Antypody (AUD, NZD), które motywowane są dodatkowo wzrostami cen rudy żelaza oraz waluty krajów skandynawskich (NOK, SEK), które równie wrażliwe są na globalne wahania czynników ryzyka.

Spośród walut CEE3, słabiej od złotego zachowywał się węgierski forint, z kolei czeska korona zakończyła handel na zbliżonym poziomie jak PLN wobec głównych walut. U naszych sąsiadów opublikowane zostały odczyty inflacji, która na Węgrzech w kwietniu wzrosła o 5,1% r/r, a w Czechach o 3,1% r/r. Wyższe od oczekiwań dane wzmacniają oczekiwania rynku na podwyżki stóp procentowych, w przypadku Czech taki ruch był sygnalizowany ze strony Banku jeszcze w drugiej połowie 2021 roku.

Na rynku stopy procentowej wtorkowa sesja przyniosła nieoczekiwanie silny wzrost krzywych dochodowości obligacji skarbowych i kontraktów IRS. Rentowności obligacji 5-letnich zwiększyły się aż o 18 pb. w ciągu zaledwie jednego dnia. Zmiany notowań kontraktów IRS były zdecydowanie niższe i wyniosły ok. 5 pb., co doprowadziło w efekcie do zawężenia się ASW. Dochodowości 10-letnich obligacji DS1030 wzrosły we wtorek do 1,80%.

Do wspomnianych zmian na rynku doszło mimo braku pierwszoplanowych wydarzeń

Reklama

Negatywny wpływ na notowania miały przede wszystkim publikacja danych nt. kwietniowej inflacji na Węgrzech i Czechach, a także wyraźnie lepszy od oczekiwań indeks ZEW w Niemczech. Rosnąca presja inflacyjna w regionie CEE-3 będzie dodatkowo skłaniać banki centralne do rozważenia wcześniejszego zaostrzenia polityki pieniężnej. W przypadku NBP może to przykładowo skutkować zmniejszeniem skali skupu papierów dłużnych, co realnie mogłoby nastąpić w II połowie roku. O możliwości zakończenia procesu luzowania ilościowego w Polsce mówili też ostatnio przedstawiciele RPP. Z kolei lepsze od oczekiwań nastroje w biznesie w Niemczech pchnęły w górę rentowności Bundów, co pośrednio wzmocniło presję na wzrost krzywych dochodowości w Polsce.

Podczas środowej sesji krajowy rynek długu powinien otrzymać silne wsparcie ze strony aukcji odkupu,

która będzie organizowana przez NBP. Na dwóch ostatnich kwietniowych przetargach bank centralny skupował papiery po blisko 5 mld PLN oferując atrakcyjne ceny. Co istotne, prawie 93% tego skupu stanowiły obligacji skarbowe. Biorąc pod uwagę ostatnią przecenę na rynku długu i tym razem oczekiwać można podobnie wysokiego wyniku. Po bardzo silnej wtorkowej wyprzedaży i przy wsparciu NBP rentowności polskich 2-letnich obligacji powinny nadal konsolidować się blisko 0,10%, a 10-letnich wracać poniżej 1,75% w najbliższych dniach. Dodatkowym czynnikiem ryzyka będzie jednak publikacja danych nt. kwietniowej inflacji w USA. Może ona wzrosnąć w okolice 3,6% r/r wobec 2,6% w marcu.

We wtorek inwestorzy czekali też na wyrok Sądu Najwyższego w sprawie kredytów walutowych. Ostatecznie SN zdecydował, że zwróci się jeszcze o opinie m.in. do NBP, KNF i Rzecznika Finansowego. Tym samym rozstrzygnięcie przesunie się znowu w czasie.

Czytaj więcej