Od minionej środy ceny ropy, a konkretnie kontraktów terminowych na jej baryłkę drastycznie spadają. Szczególne tąpnięcie dotyczy tej produkowanej przez Rosjan. Mimo takich przecen na rynku ceny na stacjach benzynowych specjalnie się nie zmieniły.
W drugiej połowie ubiegłego tygodnia doszło do dwóch znaczących wydarzeń, które wpłynęły na ceny futuresów dotyczących ropy. Tak tanie nie były od 4 lat!
Dlaczego ceny ropy spadły?
Jeszcze pod koniec zeszłej środy za kontrakt na jedną baryłkę ropy notowany na giełdzie NYMEX należało zapłacić ponad 71 USD. Na moment pisania tego tekstu ta cena to już tylko 60,1 USD. Mówimy więc o łącznym spadku rzędu ponad 16%. Spadek liczony od połowy stycznia to już prawie 25%. Tak gwałtownej serii spadkowej na przestrzeni tylko trzech sesji nie obserwowaliśmy w tym wypadku od lat. W efekcie cena spadła do poziomu, który ostatni raz obserwowaliśmy pod koniec kwietnia 2021 roku.
✕Źródło: Trading View
Taki stan rzeczy jest pokłosiem przede wszystkim dwóch czynników. Pierwsze tąpnięcie było rynkową reakcją na cła nałożone przez Donalda Trumpa 2 kwietnia. Te zaskoczyły ekspertów i inwestorów, bo ostatecznie okazały się dotkliwsze i szerzej zakrojone niż pierwotnie oczekiwano.
Reklama
Kolejnego dnia krach pogłębił się w wyniku ogłoszenia decyzji OPEC, czyli organizacji zrzeszającej kraje, które są producentami ropy. 8 z 12 członków uzgodniło, że od maja znacząco zwiększy produkcję surowca. Co prawda rynek spodziewał się takiej decyzji, ale jej rozmach był już zaskoczeniem. Wstępnie zakładano bowiem, że kraje te od maja zwiększą swoją produkcję o około 135 tys. baryłek dziennie. Ostatecznie poinformowano jednak, że wzrośnie ona o aż 411 tys. baryłek każdego dnia.
To oczywiście doprowadzi do zdecydowanego zwiększenia podaży surowca, a przez to ceny zaczęły lecieć w dół. Dzisiejszy spadek jest najmniejszy spośród trzech opisanych, bo przez weekend nie pojawiły się żadne dodatkowe informacje, które mogłyby go jeszcze napędzić. Nie było także sygnałów, które mogłyby ten trend odwrócić. Wręcz przeciwnie. Amerykańska administracja twardo zakomunikowała, że nie zamierza wycofywać się z nałożonych ceł, a ewentualne negocjacje w ich sprawie potrwają nie krócej niż kilka tygodni.
Nieco inaczej, również ze względu na sankcje nałożone po inwazji na Ukrainę, wyceniana jest rosyjska ropa Ural. Jej cena za baryłkę jest jeszcze niższa. Po ostatnich spadkach teraz oscyluje ona w okolicach 52 USD. Jak informuje Bloomberg, to mniej niż jeszcze niedawno zakładali Rosjanie. Ci liczyli, że w 2025 roku cena za baryłkę ropy Ural będzie oscylowała bliżej 60 USD, a nie 50.
Reklama
✕Źródło: Bloomberg
Co ciekawe, sama Rosja jest nie tyle ofiarą tego spadku, a prowodyrem. Należy bowiem nadmienić, że wchodzi ona w skład wyżej wspomnianej organizacji OPEC i jest jednym z jej 8 członków, którzy w minionym tygodniu podjęli decyzje o znacznym zwiększeniu produkcji.
Na stacjach przecen nie widać
Jeśli ktoś liczył, że w związku ze spadkami cen kontraktów terminowych na ropę, przez weekend zatankuje taniej, to na stacji mógł się zdziwić. Niestety nie działa to w tak prosty sposób. Jeśli chodzi o średnie ceny benzyny (95), to ta wciąż oscyluje wokół 6 złotych. Mało tego, jak wynika z obserwacji autocentrum.pl, średnia cena za litr przez ostatni tydzień nieco wzrosła.
Reklama
Średnia cena benzyny 95
✕Źródło: autocentrum.pl
Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie 3 miesiące wiążą się z konsekwentnym spadkiem cen benzyny na stacjach paliwowych. Jeszcze w połowie stycznia średnia cena za litr wynosiła 6,21 PLN. Dziś to już 5,97 PLN. Przy okazji warto przypomnieć, że jeszcze rok temu w kwietniu uśredniona cena wynosiła 6,65 PLN. W odniesieniu rocznym możemy więc mówić o niemałej przecenie.
Pozostaje też liczyć, że skoro cena kontraktów terminowych na ropę jest taka, jak w kwietniu 2021 roku, to i ceny benzyny na stacjach paliw dobiją do tego poziomu. Wówczas za litr płaciliśmy średnio 5,21 PLN.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję