Reklama
Reklama
Reklama

Cena ropy pikuje. Jest najtaniej od miesięcy! Nie tego spodziewali się inwestorzy

Cena ropy konsekwentnie spada już trzecią dobę z rzędu. W efekcie baryłka nie była tak tania od pierwszych dni czerwca. Za tą zmianą stoją medialne doniesienia, które wyraźnie zmieniły podejście inwestorów. Ci jeszcze przed kilkoma dniami spodziewali się czegoś zupełnie innego.

Cena ropy pikuje. Jest najtaniej od miesięcy! Nie tego spodziewali się inwestorzy
Opracowanie własne
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Cena ropy wyraźnie na minusie
    1. Co zaskoczyło inwestorów?

      Cena ropy wyraźnie na minusie

      Miniony tydzień przyniósł najwyższy tygodniowy wzrost cen ropy od 3 miesięcy. W poniedziałek jednak wajcha została przekręcona w zupełnie przeciwnym kierunku. Choć pierwotnie cena ropy (konkretnie kontraktów terminowych na baryłkę tego surowca), w pierwszych godzinach poniedziałku skoczyła, później doszło do zwrotu. W efekcie notowania spadają nieprzerwanie do teraz.

      Cena kontraktów terminowych na baryłkę ropy notowanych na giełdzie NYMEX

      cena ropy pikuje jest najtaniej od miesiecy nie tego spodziewali sie inwestorzy grafika numer 1cena ropy pikuje jest najtaniej od miesiecy nie tego spodziewali sie inwestorzy grafika numer 1

      Łącznie w tym czasie cena ropy osunęła się o blisko 6,5%. Tylko od północy poleciała w dół o 1,5%. W efekcie cena przebiła poziomy wsparcia z minionych tygodni, przez co teraz jest najniższa od 4 miesięcy. Za jedną baryłkę surowca trzeba teraz zapłacić około 61,5 USD.

      Jednocześnie warto zaznaczyć, że do tegorocznych minimów wciąż sporo brakuje. Te przypadały na początek maja. Wówczas cena oscylowała wokół 56 USD.

       

      Reklama

      Czytaj także: Ten metal właśnie wchodzi w hossę. Ekspert wyjaśnia, na co inwestorzy muszą zwrócić uwagę

       

      Co zaskoczyło inwestorów?

      W ten weekend odbędzie się spotkanie przedstawicieli OPEC+, na którym podjęta zostanie decyzja ws. zwiększenia dziennej produkcji ropy przez członków organizacji. Już wcześniej niemal pewne było, że decydenci będą chcieli podkręcić wydobycie surowca. Robią to bowiem konsekwentnie każdego miesiąca od pół roku. Jedyna różnica to ilość baryłek, o którą zwiększano dzienne wydobycie.

      Były miesiące, w których produkcję podkręcano o 555 tysięcy baryłek, ale też zdarzały się posiedzenia, na których decydowano o mniejszych podwyżkach, na przykład takich o 137 tysięcy baryłek. W miniony weekend pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że najbliższa podwyżka również będzie stosunkowo niewielka, właśnie na poziomie 137 tysięcy baryłek dziennie. Dlatego pierwotnie cena ropy zaczęła iść nieznacznie do góry w poniedziałek rano.

      Później jednak sytuację odwróciły inne doniesienia. Te z kolei sugerowały, że OPEC+ w najbliższy weekend podkręci produkcję znacznie mocniej, o ponad 500 tysięcy baryłek dziennie. Te wieści mocno zaskoczyły inwestorów i jednocześnie zasugerowały, że podaż surowca będzie wyraźnie rosła. To doprowadziło do trwającej już trzeci dzień przeceny.

      Co ciekawe, tej nie zastopował nawet fakt, że OPEC+ samo zdementowało plotki o tak dużej podwyżce produkcji:

      Reklama

      Sekretariat OPEC stanowczo odrzuca niedawne doniesienia medialne, jakoby kraje Grupy Ósemki (G8) planowały zwiększenie produkcji o 500 tys. baryłek dziennie. Twierdzenia te są całkowicie nieprawdziwe i mylące - czytamy w oświadczeniu organizacji

      Warto zaznaczyć, że narracja ta poniekąd pokrywa się z przypuszczeniami niektórych analityków cytowanych przez Reuters przy okazji publikacji informacji o tym, że najbliższa podwyżka wyniesie "tylko" 137 tysięcy baryłek dziennie. Fachowcy sugerowali wówczas, że mało którzy członkowie OPEC+ byliby w stanie podkręcić wydobycie jeszcze bardziej, gdyż w wyniku wcześniejszych decyzji już w tym momencie pracują na najwyższych możliwych obrotach.

      Sprawa wyjaśni się prawdopodobnie już na dniach, gdy poznamy oficjalną decyzję, która zapadnie na spotkaniu przedstawicieli OPEC+.

       

      Czytaj także: Cena metalu wystrzeliła o 60% od początku roku! “Czekamy na nowe szczyty wszech czasów”, mówi analityk


      Michał Fitz

      Michał Fitz

      Z wykształcenia geodeta, z pasji dziennikarz. W swoich tekstach stawia na profesjonalizm i przystępność


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane