Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Iranu spotkali się we wtorek, 17 lutego w Genewie w ramach drugiej rundy negocjacji między państwami.
Relacje bilateralne wyraźnie osłabły od początku roku, co doprowadziło do rozpoczęcia rozmów 6 lutego w Omanie.
Jak informowaliśmy po spotkaniu w Szwajcarii, minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi, poinformował, że strony osiągnęły porozumienie w sprawie kluczowych aspektów irańskiego programu nuklearnego.
Co istotne, zarówno Amerykanie, jak i Irańczycy podkreślili, że osiągnięcie porozumienia wymaga więcej czasu, a przedstawiciele państw muszą wypracować konsensus we wszystkich istotnych obszarach sporu.
Uwaga rynków koncentrowała się również na wypowiedziach Donalda Trumpa, który mimo trwających rozmów ostrzegał Iran przed eskalacją konfliktu w przypadku braku zgody na warunki przedstawione przez Biały Dom.
„Nie sądzę, aby chcieli ponieść konsekwencje nieosiągnięcia porozumienia”, powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych przed spotkaniem w Genewie.
Ocenę minionego spotkania i jego wpływ na rynki finansowe w rozmowie z FXMAG przekazał Krzysztof Adamczak, dealer walutowy Currency One.
„Wydaje się, że negocjacje między Iranem a USA w tym tygodniu wcale nie wzbudzały zbyt wielu oczekiwań wśród inwestorów. To zresztą było widać po wykresach”, stwierdził ekspert.
Z całą pewnością dobrze się stało, że do rozmów doszło, zawsze lepiej rozmawiać niż bombardować. Jednak wydarzenia wokół tych negocjacji, ruchy jednych i drugich wojsk wskazywały, że tej dobrej woli po obu stronach jest raczej niewiele.
Ostatecznie po spotkaniu mamy sporo wypowiedzi pozornie koncyliacyjnych, co tylko potwierdza, że do ostatecznego porozumienia jest tu bardzo daleko.
Badr al-Busaidi, minister spraw zagranicznych Omanu, kraju będącego pośrednikiem w rozmowach w Szwajcarii podkreślił, że „do wykonania pozostaje jeszcze wiele pracy”, dodając, że strony zakończyły spotkanie z „jasno określonymi krokami” przed kolejną rundą negocjacji.
Plusem, pod który się pozycjonują rynki, z całą pewnością jest gotowość do dalszych rozmów i zapowiedź takowych. Dlatego inwestorzy mogą przejść w tryb wait&see.
Co do zachowania dolara, to wydaje się, że każda eskalacja: werbalna czy siłowa, będzie kierować kapitał w kierunku USD. Póki jednak nie dojdzie do poważniejszych incydentów, rynki mają ważniejsze rzeczy na głowie.
„Równolegle do rozmów o irańskim programie atomowym mieliśmy kolejną rundę negocjacji w sprawie pokoju, czy choćby zawieszenia broni w Ukrainie. W tym wypadku zabrakło jednak nawet dyplomatycznej kurtuazji i ciężko tu się doszukiwać jakiegoś zbliżenia stanowisk”, stwierdził ekspert.
Wołodymyr Zełenski uznał, że „Rosja próbuje przeciągać negocjacje, które mogłyby już osiągnąć etap końcowy”.
„Wyznaczyłem ukraińskiej delegacji jasne zadanie – zrobić wszystko, co możliwe, aby negocjacje były mimo wszystko owocne i zwiększyły szanse na pokojowe rozwiązania”, dodał.
Wydaje się, że ten konflikt wcale nie chyli się ku końcowi, a przynajmniej nie w takim tempie jakby tego sobie życzyły rynki. Trudno obecnie przewidywać, kiedy ta wojna może się zakończyć, ale nie mamy tu zbyt wielu powodów do optymizmu.
Inna sprawa, że pieniądz trochę już się nauczył 'rozgrywać' newsy z tym związane i nie podpala się tak bardzo, jak to było wcześniej – podsumował Krzysztof Adamczak.
Czytaj także: Kurs dolara spadnie do 3,30 PLN? „Spadek wartości USD w relacji nie powinien dziwić“ - mówi ekspert
Zobacz również: Kurs dolara jeszcze zaskoczy? Ekspert wydał prognozę dla USD/PLN i EUR/USD. „Ciężko mi uwierzyć w brak kolejnych pożarów”
Ile kosztuje dolar i euro?
Kurs dolara do złotego w czwartek, 19 lutego znajduje się na poziomie 3,57 PLN.
Wykres. Kurs dolara do złotego (USD/PLN)

Źródło: TradingView.
do dolara sięga
1,
18 USD.
Wykres. Kurs euro do dolara (EUR/USD)

Źródło: TradingView.
Czytaj także: Kurs dolara przed wstrząsem w 2026? Ekspert wydał prognozę dla USD/PLN i EUR/USD
Zobacz również: Kurs euro wkrótce zaskoczy? Ekspert mówi co stanie się z EUR/PLN i EUR/USD
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję