Reklama
Reklama
Reklama

Widmo ropy po 108 USD nasila obawy o rachunki gospodarstw domowych

Cieśnina Ormuz jako globalne wąskie gardło inflacji. Eskalacja konfliktu USA i Izraela z Iranem tworzy warunki do klasycznego szoku energetycznego, ponieważ ryzyko przestaje dotyczyć wyłącznie premii geopolitycznej w cenach ropy, a zaczyna obejmować realne ograniczenia logistyki, ubezpieczeń i bezpieczeństwa transportu w rejonie Cieśniny Ormuz.

Widmo ropy po 108 USD nasila obawy o rachunki gospodarstw domowych
unsplash
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Eskorta Ormuzu i widmo ropy po 108 USD
    1. Energia, inflacja i geopolityka. USA między wsparciem dla sektora łupkowego a presją na Fed

      To kluczowe wąskie gardło światowego handlu energią, przez które przepływa około jedna piąta globalnych dostaw ropy, a więc każde trwałe utrudnienie żeglugi natychmiast przekłada się na skok cen i efekt inflacyjny w wielu gospodarkach.

      Eskorta Ormuzu i widmo ropy po 108 USD

      Administracja USA próbuje ten kanał ryzyka osłabić instrumentami quasi-rynkowymi i militarnymi. Jak podał Reuters, prezydent Donald Trump zapowiedział gotowość eskortowania tankowców przez Cieśninę Ormuz, jeśli zajdzie taka potrzeba, a jednocześnie polecił U.S. Development Finance Corporation uruchomienie ubezpieczenia od ryzyka politycznego oraz gwarancji finansowych dla handlu morskiego w regionie, w szczególności dla ładunków energetycznych, deklarując dostępność programu dla wszystkich armatorów na rozsądnych stawkach. Tego typu działania mają ograniczać wzrost kosztów frachtu i ubezpieczeń oraz zmniejszać ryzyko przerw w dostawach, ale sama konieczność rozważania eskort pokazuje, że rynek traktuje zagrożenie jako poważne i potencjalnie długotrwałe.

      Makroekonomicznie stawką jest to, czy zakłócenia pozostaną krótkim epizodem, czy przerodzą się w trwały ubytek „efektywnej podaży” ropy i gazu wynikający z ograniczeń transportu oraz ryzyka ataków na infrastrukturę. Scenariusze Bloomberga sugerują, że przy głębokich zaburzeniach przepływu i uderzeniach w infrastrukturę regionu ropa WTI mogłaby wzrosnąć nawet do 108 dolarów za baryłkę i utrzymać się wysoko przez kolejne miesiące, co w przedstawionym modelu oznaczałoby istotny impuls inflacyjny i jednoczesne pogorszenie dynamiki wzrostu.

      W takim układzie inflacja w USA mogłaby wzrosnąć o około 0,8 pkt proc. i wyjść powyżej 3%, a w strefie euro i w Wielkiej Brytanii impuls byłby jeszcze silniejszy, rzędu około 1,1 pkt proc. Europa jest tu wrażliwa nie tylko przez ropę, ale i przez gaz oraz LNG, a więc przez ceny energii przenikające szybciej do kosztów przemysłu i rachunków gospodarstw domowych.

      Energia, inflacja i geopolityka. USA między wsparciem dla sektora łupkowego a presją na Fed

      Stany Zjednoczone mają bardziej mieszany obraz realny, ponieważ droższa benzyna obniża dochód rozporządzalny konsumentów, ale wysoka cena surowca poprawia warunki sektora wydobywczego, w tym producentów łupkowych, co częściowo amortyzuje uderzenie w PKB. Kluczowy problem pozostaje jednak monetarny, ponieważ droższa energia podbija inflację i komplikuje decyzje Fed, a o kierunku reakcji przesądza to, czy oczekiwania inflacyjne pozostaną zakotwiczone i czy zaczną się przenosić na ceny oraz płace.

      Ryzyko dla gospodarki światowej rośnie wraz z dynamiką militarną, bo to ona determinuje prawdopodobieństwo trwałych zakłóceń. Konflikt wszedł w piąty dzień, a uderzenia USA i Izraela na Iran trwają, podczas gdy Iran odpowiada atakami rakietowymi i dronowymi w regionie, co zwiększa zagrożenie dla infrastruktury i płynności przepływów energetycznych. Im dłużej utrzymuje się ta niepewność, tym większa szansa, że koszty ubezpieczeniowe i logistyczne staną się trwałym składnikiem ceny ropy, a to przesuwa szok z poziomu rynkowej paniki do poziomu uporczywego impulsu inflacyjnego.

      Reklama

      W tym środowisku szczególnie narażone są gospodarki importujące energię, w tym Chiny, które jako duży importer ropy odczuwają pogorszenie warunków handlowych i dostają proinflacyjny impuls z zewnątrz w momencie podwyższonej wrażliwości koniunktury. Bloomberg zwraca uwagę, że w wariancie wysokich cen ropy presja inflacyjna w Chinach rośnie, a wzrost dodatkowo słabnie, co wzmacnia globalny efekt hamujący.

      Najważniejszy wniosek dla polityki gospodarczej jest prosty - jeżeli działania osłonowe USA, w tym zapowiadana eskorta i wsparcie ubezpieczeniowe opisane przez Reuters, utrzymają drożność cieśniny Ormuz i ograniczą eskalację kosztów transportu, szok może pozostać przejściowy. Jeżeli jednak dojdzie do trwałych ograniczeń przepływu lub dalszych uderzeń w infrastrukturę, scenariusz przechodzi w stagflacyjną kombinację wyższej inflacji i słabszego wzrostu, a banki centralne mogą zostać zmuszone do wstrzymania obniżek stóp lub utrzymania bardziej jastrzębiego nastawienia mimo hamującej gospodarki.


      Krzysztof Kamiński

      Krzysztof Kamiński

      Analityk w OANDA TMS. Wiedzę teoretyczną zdobywał na studiach ekonomicznych, a doświadczenie praktyczne na giełdach GPW, NYSE oraz CME. Zawodowo związany z rynkiem finansowym od 2014 roku. Zwolennik automatyzacji handlu. W analizie stawia na praktyczne połączenie analizy technicznej z fundamentalną, wspomagane korelacjami międzyrynkowymi. W tradingu zaś kieruje się zasadą: „Tnij szybko straty, pozwól zyskom rosnąć”.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane