Reklama
twitter
youtube
facebook
instagram
linkedin
Reklama
Reklama

Notowania dolara amerykańskiego (USD) umacniają się, a to wzmacnia presję na obniżkę cen metali szlachetnych - złota i srebra

|
selectedselectedselected
Notowania dolara amerykańskiego (USD) umacniają się, a to wzmacnia presję na obniżkę cen metali szlachetnych - złota i srebra
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Artykuł z serii: "Piotr Kuczyński dla iWealth" 

W piątek 1.10, którego to dnia mój tygodniowy komentarz nie ujmował, bo kończył się jak zwykle na czwartku, nastroje na rynkach były zróżnicowane. W Europie indeksy raczej spadały i sesje zakończyły się niewielkimi spadkami (chociaż XETRA DAX stracił 0,68%).

Wall Street nowy kwartał rozpoczęła w piątek tak jak można było tego oczekiwać, czyli zwyżką indeksów. Nieco pomagały dobre dane makro publikowane w piątek (bardzo mocny odczyt indeksu ISM dla przemysłu i wzrost indeksu z Michigan) oraz informacja o dobrych wynikach badań firmy Merck nad doustnym leku na COVID19. Ten ostatni czynnik to oczywiście był tylko pretekst do wzrostów. Pomagało też to, że Joe Biden mocniej włączył się w dyskusje Demokratów nad przyjęciem pakietów pomocowych.

Według mnie najważniejszy był początek nowego kwartału z nadzieją na rynek byka podczas sezonu raportów kwartalnych (przypominam, że startuje 13.10). Poza tym indeks NASDAQ przetestował średnia 100. sesyjną i od niej się odbił. Wynikiem tych wszystkich czynników był, po spadkowym początku, wzrost indeksów kończący się zwyżką S&P 500 o 1,15% i NASDAQ o 0,82%.

Reklama

W poniedziałek zachowanie Wall Street zaczęło jednak potwierdzać statystykę zgodnie z którą październik cechuje się dużą zmiennością na rynkach. Indeksy od początku sesji nurkowały. Szczególnie obrywały spółki z NASDAQ. Mówiono o inflacji, o rentowności obligacji (rosła, ale niewiele). Nieco wystraszył graczy James Bullard, szef Fed z St. Louis mówiąc, że inflacja może być na wysokim poziomie „przez pewien czas”. Szkodziła też indeksom awaria Facebooka, która przeceniła akcje tej spółki.

Oczywiście sprawa limitu zadłużenia i pakietów pomocowych nie pomagała, bo nic się w tych sprawach nie wyjaśniło. Poza tym doszedł problem Chin. Po przeglądzie stosunków handlowych administracja Bidena pozostawiła większość ceł nałożonych przez Donalda Trumpa na niezmienionym poziomie. Stwierdzono też, że Chiny nie wywiązują się z „Pierwszej Fazy” umowy z lutego 2020 i nie wykluczono kolejnych sankcji. Tego rynek polubić nie mógł. Tytuły robiła też zwyżka cen ropy (siedmioletnie maksimum) i gazu.

Nawiasem mówiąc indeks surowców podawany przez agencję Bloomberg ustanowił nowy rekord wszech czasów. Rósł też indeks CRB (inny indeks surowców). Coraz częściej mówiono o inflacji, która nie będzie tymczasowa, a furorę robiło słowo „stagflacja”.

Poza tym informowano również o tym, że Chiny wstrzymały eksport fosforanów. Ich udział w światowej produkcji to 30%. Wniosek? Potężne zwyżki wzrostów cen nawozów sztucznych jeszcze bardziej podniosą ceny żywności. To przyczyni się do podwyższenia poziomu inflacji również w 2022 roku. W cieniu tych surowców ukryła się 200-300% zwyżka cen krzemu. A bez krzemu nie ma układów scalonych…

Reklama

notowania-dolara-amerykanskiego-usd-umacniaja-sie-a-to-wzmacnia-presje-na-obnizke-cen-metali-szlachetnych-zlota-i-srebra grafika numer 1notowania-dolara-amerykanskiego-usd-umacniaja-sie-a-to-wzmacnia-presje-na-obnizke-cen-metali-szlachetnych-zlota-i-srebra grafika numer 1

 

notowania-dolara-amerykanskiego-usd-umacniaja-sie-a-to-wzmacnia-presje-na-obnizke-cen-metali-szlachetnych-zlota-i-srebra grafika numer 2notowania-dolara-amerykanskiego-usd-umacniaja-sie-a-to-wzmacnia-presje-na-obnizke-cen-metali-szlachetnych-zlota-i-srebra grafika numer 2

 

Tym razem nie widać było chęci kupowania spadków. Niedźwiedzie wygrały to starcie praktycznie bez walki. Indeks S&P 500 stracił 1,3%, a NASDAQ aż 2,14%. Oba indeksy pokonały też średnie 100. sesyjne, nad które to średnie nie powróciły podczas wtorkowego odbicia. Umocnił się dolar, co obniżyło ceny złota i srebra (szkodziły też rosnące rentowności obligacji).

Reklama

Natura tego odbicia była dość dziwna, bo ropa nadal drożała (OPEC w poniedziałek nie zmienił kwot, a zapasy topnieją), cena gazu uderzyła w 12. letni szczyt, rosły mocno rentowności obligacji. Mówiono przecież przez cały czas, że to rosnące rentowności odpowiadają w dużej mierze za przecenę spółek z sektora FAANG…Poza tym Nancy Pelosi, spiker Izby Reprezentantów, przesunęła ostateczny termin przyjęcia programów pomocowych na 31.10, co sygnalizowało, że Demokraci nie są w stanie porozumieć się sami ze sobą.

Nabrzmiewał też skandal w gronie Fed. Już dwóch prezydentów lokalnych Fed zrezygnowało, bo handlowali akcjami naruszając obowiązujące regulacje. W sobotę 2.10 dowiedzieliśmy się też, że Richard Clarida, wice szef Fed, przesunął 1-5 mln $ z obligacji w akcje na jeden dzień przed wystąpieniem Jerome Powella, szefa Fed, w dniu 28.lutego. Trąd w pałacu finansów światowych?

Najpewniej jednoprocentowy wzrost indeksów był normalnym odruchem „kupujemy tańsze akcje”, czemu pomagało wznowienie działalności Facebooka. Na tym etapie nie było to nic innego jak korekta w trendzie spadkowym. Nawet problemy Evergrande, gdzieś zniknęły. Faktem jest, że sprzedaż swojej spółki za 5 mld USD na chwilę problemy tego dewelopera zdejmie ze sceny. Pojawił się też kolejny bankrut in spe chińskiego rynku nieruchomości (Fantasia), ale on już tytułów nie robił.

W środę indeksy od początku sesji na Wall Street spadały, ale widać było, że byle pretekst może doprowadzić do zmiany kierunku. Taki pretekst pojawił się na dwie godziny przed końcem sesji. Republikanie dali znać, że w Senacie mogą poprzeć regulacje tymczasowo (do grudnia tego roku) podnoszącą limit zadłużenia USA. Niby dobrze, ale to przesuwa walkę o przedłużenie limitu na koniec roku, co może bardzo rynkowi akcji zaszkodzić. Poza tym spadała cena ropy (wzrosły zapasy w USA) i rentowności obligacji, co też bykom pomagało. S&P 500 zyskał 0,41% i powrócił nad średnią 100. sesyjną, a NASDAQ zyskał 0,47%.

Pretekst (wątpliwy, bardzo wątpliwy) w postaci zgody na podniesienia limitu zadłużenia do wczesnych dni grudnia o 480 mld USD, co przecież i tak musiało się stać skoro wcześniej zgodzono się na finansowanie rządu do 3. grudnia, wystarczył również w czwartek, kiedy to indeksy błyskawicznie zaczęły zyskiwać blisko półtora procent. Nawet dalszy, duży wzrost rentowności obligacji tego ruchu nie zatrzymał. Końcówka sesji byłą nieco słabsza, ale S&P 500 zyskał 0,83%, a NASDAQ 1,05%. Czekanie na wyniki spółek zaczyna pomagać bykom.

Reklama

 

 Czytaj więcej

Jesteś dziennikarzem i szukasz pracy? Napisz do nas

Masz lekkie pióro? Interesujesz się gospodarką i finansami? Możliwe, że szukamy właśnie Ciebie.

Zgłoś swoją kandydaturę


iWealth null

iWealth

iWealth to niezależna firma dostarczająca usługi finansowe starannie wyselekcjonowanych Partnerów, dla zamożnych Klientów indywidualnych i instytucjonalnych. Świadcząc usługę nieodpłatnego doradztwa inwestycyjnego koncentruje się na pomocy w opracowaniu kompleksowej, spójnej strategii finansowej, precyzyjnie dopasowanej do unikatowych potrzeb, indywidualnych preferencji w zakresie ryzyka oraz doświadczenia inwestycyjnego.


Reklama