Cena złota znów się rozpędziła. W zeszłym tygodniu metal szlachetny podrożał w każdym z dni handlowych, a w poniedziałek znów zyskuje. W efekcie, cena złota wspina się do 4340 dolarów za uncję. Jest to najwyższy poziom od dwóch miesięcy.
Wykres: Cena uncji złota w dolarach na rynku spot.
Źródło: TradingView.
Metal szlachetny zyskiwał na fali zaostrzenia sytuacji geopolitycznej w związku z obawami o amerykańską interwencję w Wenezueli. Osłabiał się również dolar, co w naturalny sposób pchało kurs kruszcu w górę. Indeks dolara, obrazujący siłę tej waluty wobec koszyka głównych walut, spada w poniedziałek do najniższego poziomu od dwóch miesięcy.
Silne zakupy złota kontynuują też banki centralne, napędzając popyt na metal szlachetny. Bank Goldman Sachs prognozuje, że w październiku instytucje te zakupiły około 49 ton złota. Co prawda to nieco mniej niż średnio 66 ton miesięcznie na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
Warto jednak odnieść tę liczbę to sytuacji sprzed kilku lat. Jeszcze przed 2022 rokiem banki centralne nabywały przeciętnie 17 ton miesięcznie, czyli blisko trzykrotnie mniej. Zatem, wspomniane instytucje nabywały złoto pomimo drastycznej zwyżki cen.
W ostatnim analizowanym miesiącu największymi nabywcami złota prawdopodobnie były Katar (20 ton) i Chiny (15 ton).
Wykres: Zakupy złota przez Chiny w ostatnich latach.

Źródło: Goldman Sachs.
Nadal postrzegamy zwiększone gromadzenie złota przez banki centralne jako trend wieloletni, ponieważ banki centralne dywersyfikują swoje rezerwy w celu zabezpieczenia się przed ryzykiem geopolitycznym i finansowym. Podtrzymujemy nasze założenie dotyczące średnich miesięcznych zakupów banków centralnych na poziomie 70 ton w 2026 roku. - zaznaczyli analitycy Goldman Sachs.
Nie tylko banki centralne mają kupować więcej, ale i cena złota ma być wyższa, ocenia amerykański bank inwestycyjny.
Nadal oczekujemy, że dalsze zakupy banków centralnych, wraz z przepływami inwestorów prywatnych w ramach łagodzenia polityki Fed, spowodują wzrost cen złota do 4900 USD do końca 2026 roku, z możliwością znacznego wzrostu, jeśli temat dywersyfikacji inwestorów prywatnych zyska na popularności, ponieważ obecne pozycjonowanie złota pozostaje na niskim poziomie.
Wykres: Złoto stanowi obecnie większą część oficjalnych rezerw walutowych w skali globu, niż obligacje skarbowe. Tymczasem, jeszcze w 2019 roku metal odpowiadał za mniej niż 10% rezerw, a papiery dłużne za ponad 30%.

Źródło: TradingView.
Cena złota prawdopodobnie pozostanie ważnym składnikiem portfeli w perspektywie nadchodzącego roku w środowisku utrzymującej się niepewności geopolitycznej, zwiększonej zmienności inflacji, dominacji fiskalnej i dalszych zakupów banków centralnych, nawet jeśli największe wzrosty cen mamy już prawdopodobnie za sobą. - skomentowali analitycy surowcowi z Berenberg.
Mniejsze niż oczekiwano obniżki stóp procentowych i już pozytywne nastroje mogą przynajmniej podnieść poprzeczkę dla dalszych, znaczących wzrostów ceny złota w przyszłym roku. - dodali.
Czytaj także: Cena złota mocno zaskoczy! Eksperci mówią co dalej z XAU/USD
Nadchodzą dwa lata solidnego wzrostu ceny złota, wynika z prognozy JP Morgan
Cena złota stoi u progu kontynuacji trendu wzrostowego, wynika z nowej prognozy JP Morgan. Nowe rekordy notowań spodziewane są jeszcze w pierwszej połowie przyszłego roku, oceniają analitycy banku.
Cena złota powinna bowiem wynieść 4400 dolarów za uncję w pierwszym kwartale 2026 roku, a potem 4655 dolarów w drugim kwartale, prognozuje JP Morgan. Następnie, szacowane jest 4860 dolarów za uncję w trzecim kwartale, a potem 5055 dolarów za uncję w ostatnim kwartale przyszłego roku.
To jednak nie koniec. Analitycy z JP Morgan szacują, że w 2027 roku przeciętna cena za uncję złota wyniesie 5245 dolarów.
Zobacz również: Cena metalu wzrosła o 80% w tym roku! Ekspert szacuje co dalej: “to oznaczałoby 6-krotny wzrost ceny”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
A teraz odnotowany piękny spadek... Ciekawie się porobiło, ale w sumie to ten rok daje fajne okazje zarabiania na skokach. Mam kupione etfy oparte na złocie po prawie najniższej cenie w tym roku i na spokojnie to obserwujemy. Ciekawe, w jaką to pójdzie stronę. Na razie dalej obserwuję Freedom24 i liczę na okazje. Więcej dopiero zobaczymy.